Kocham go i zawsze kochałam i wiem że on mnie też. Ale jednak gdzieś we mnie w środku coś mówi mi że on mnie nie kocha. Ale gdyby mnie nie kochał nie siedział by przy mnie tyle i płakał.W tym momencie poczułam jego ciepłą dłoń jak ściska moją rękę bardzo mocno
- Coś się stało- spytałam cicho
- Nie nic - odpowiedział
- Przecież widzę. Powiedz. - powiedziałam mu i spojrzałam się na niego łzy napłynęły mu do oczu i odpowiedział
- Bałem się że cię stracę. Lekarze nie dawali ci dużych szans. - chłopak odpowiedział a kilka łez spłynęło po jego policzkach podszedł do mnie i pocałował mnie w policzek. Usiadł na krześle koło łóżka szpitalnego bliżej mojej twarzy. Zaczął gładzić moje włosy ręką.
- Czemu to zrobiłaś ? - spytał nagle
- Chciałam udowodnić że cię kocham. Mam pytanie. - powiedziałam z poważną miną
- Jakie ?
- Czy oddał byś za mnie życie ? - spytałam ze łzami w oczach po czym dodałam- tylko powiedz szczerze nie chce kłamstw.
- Jeżeli ty byś miała przeżyć to oczywiście - odpowiedział a mi zleciały łzy - ponieważ jesteś dla mnie bardzo ważna i sam był wolał zginąć niż żebyś ty zginęła. - powiedział chłopak
Nagle do sali wszedł lekarz i powiedział do Horana że musi opuścić salę ponieważ ja muszę odpoczywać i musi mi zrobić badania.Chłopak posłusznie wyszedł. Lekarz podszedł do mnie i spytał
- Jak się pani czuje ?
- Dobrze - odpowiedziałam
Lekarz spojrzał na mnie i chyba zauważył że płakałam.
- Ten pan który tutaj był musi panią bardzo kochać -powiedział lekarz
- Mam nadzieję że tak jest - uśmiechnęłam się
Lekarz wziął moją rękę zmierzył mi tętno. Później pobrał mi trochę krwi i poszedł.Nagle do pokoju wszedł Niall.Złapał mnie za rękę.
- Nie musisz tu być masz ważniejsze sprawy - powiedziałam i uśmiechnęłam się
- Najważniejsza jesteś ty - odpowiedział. Poczułam ciepło w moim sercu i mimowolnie się uśmiechnęłam
- A ty dla mnie jesteś najważniejszy - powiedziałam i ścisnęłam jego rękę.
- Kochanie kiedy zostaje wypisana ze szpitala ? - spytałam cicho
- Jutro. Razem pojedziemy do mnie odpoczniesz tam sobie. - powiedział
- A dlaczego mam być u ciebie ? - spytałam niepewnie
- Bo chce być przy tobie cały czas - odpowiedział chłopak po czym się uśmiechną
- Zrobisz coś dla mnie?- spytałam
- Oczywiście co tylko chcesz - odpowiedział
- Proszę cię połóż się dzisiaj spać pojedź do domu i się wyśpij - powiedziałam troskliwie
- Ale..
- Nie ma żadnych ale o 22 masz pojechać do domu i się porządnie wyspać - powiedziałam i uśmiechnęłam się.
- No dobrze ale robię to dla ciebie - odpowiedział i pocałował mnie w czoło.
Była już 22 zgodnie z umową pożegnałam się z Niallem a on pojechał do domu spać ja również zasnęłam.
----------------------------NASTĘPNEGO DNIA------------
Obudziłam się spojrzałam na komórkę była 6:12 było bardzo wcześnie więc stwierdziłam że Niall przyjedzie później. Nagle do sali wszedł lekarz
- Dzisiaj pani zostaje wypisana ze szpitala proszę dużo odpoczywać i najlepiej żeby nie była pani sama - powiedział lekarz
- O to może się pan nie martwić chłopak się mną zaopiekuje - odpowiedziałam szybko z uśmiechem
- To dobrze.- odpowiedział i zaczął odpinać mi kabelki które miałam podłączone do ciała. Gdy odpiął już wszystkie wstałam poszłam do łazienki i przebrałam się w normalne ciuchy ponieważ byłam w szpitalnych. Ubrałam się i wyszłam z łazienki. Niall już był w moim pokoju co mnie bardzo zdziwiło
- Gotowa - spytał chłopak
- Tak - odpowiedziałam podeszłam do niego i pocałowałam go w policzek.
Chłopak wziął mnie za rękę i wyszliśmy ze szpitala wsiedliśmy do samochodu i odjechaliśmy.Gdy dojechaliśmy pod jego dom wysiedliśmy z samochodu.Ja zatrzymałam Horana i szepnęłam
- Kocham cię - przytuliłam go
- Ja ciebie też - odpowiedział i wtulił mnie w siebie po czym pocałował w policzek
Weszliśmy do środka. Wszyscy się na mnie patrzyli aż czułam się speszona więc złapałam Nialla za rękę i szłam koło niego.
- Hej - podszedł do mnie Harry
- Cześć - odpowiedziałam z uśmiechem i szłam dalej za Niallem trzymając go za rękę. Weszliśmy na górę po schodach.
- Niall - zatrzymałam chłopaka
- Tak ? - spytał
- Proszę zamień się z którymś pokojami nie obraź się ale nie chcę spać w twoim pokoju wiesz po tym wszystkim - powiedziałam niepewnie
- Dobrze - odpowiedział blondyn po czym krzykną - Harry dzisiaj śpię w twoim pokoju a ty w moim.
- Po co ? - odkrzyknął Hazza
- Chodź tu to ci powiem - krzyknął
Harry wbiegł po schodach a Niall mu wytłumaczył.
- Aha. Dobra. - odpowiedział Styles i zbiegł na dół.
My weszliśmy do pokoju Harrego. Niall trochę ogarnął niepoukładane rzeczy i powiedział
- Połóż się na łóżku a ja zaraz wrócę
- Dobrze - odpowiedziałam a Irlandczyk wyszedł z pokoju i zbiegł po schodach na dół.