Mimo to że nikt nie powiedział czy Karolina ma krzyczeć za Ericiem postanowiłam że napiszę rozdział ;P
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~`~~~~~`~~~~`~~~`
Patrzyłam przez chwilę aż w końcu zebrałam odwagę i krzyknęłam.
- Eric ! Poczekaj ! - wybiegłam z domu i pobiegłam za Ericiem. On zatrzymał się. - Przepraszam cię. - powiedziałam i spojrzałam mu głęboko w oczy. Było mi przykro że tak trochę chamsko zachowałam się w stosunku do niego. Przecież to on był cały czas przy mnie i wspierał mnie. A ja nawet mu za to nie podziękowałam. Zachowałam się jak najgorszy cham. Zero wdzięczności i szacunku do niego. On mi pomagał a ja miałam to w dupie. Od dzisiaj tak nie będzie. Obiecuję to sobie. - Dziękuję ci za to że zawsze przy mnie jesteś. Nie chciałam cię wygonić czy coś. Przepraszam. - powiedziałam i spojrzałam na chłopaka. Bałam się że mi tego nie wybaczy że odejdzie bez słowa i teraz on będzie miał mnie gdzieś. W sumie należało mi się. Ale nie chciałam stracić tak dobrego przyjaciela. Nie mogłam. Rzadko się zdarza spotkać kogoś takiego. W tej chwili po raz pierwszy poważnie zaczęłam się zastanawiać czy Niall to na pewno dobry wybór czy może los zaplanował coś innego. Może nie spotkałam Erica przez przypadek. Może to przeznaczenie ale ja tego nie dostrzegałam. Może on by był lepszym chłopakiem niż Horan ? Nie wiem czy chce to sprawdzić. A co jeśli to nie przeznaczenie.. Zraniłabym dwóch chłopaków na których mi zależało... I to bardzo zależało. Nie dałabym rady gdybym straciła jednego a co mówiąc obu.. Rozmyślałam tak gdy nagle odezwał się Eric.
- Nic się nie stało. - spojrzał na mnie chłopak.Wiedziałam że mi nie ma nic za złe ale Horanowi.. On go nienawidził i było to widać. Może to dlatego że oboje byli we mnie zakochani ? Muszę mu też wyznać prawdę jeśli chodzi o moje uczucia.. Nie będzie to łatwe .. ale jest to konieczne. Za dużo chwil spędziłam z Niallem żeby teraz wszystko niszczyć.
- Już podjęłam decyzję... - powiedziałam i spuściłam głowę.
- Jaką ? - zapytał chłopak. On dobrze wiedział o co chodzi zapytał się chyba tylko dlatego żeby się upewnić.
- Z kim chce być - odpowiedziałam.
- I jak ? Pewnie zostajesz z Horanem. - powiedział smutny.
- Tak zostaję z nim. - odpowiedziałam. Popatrzyłam na chłopaka. Zgasiłam w nim ostatnią nadzieję na to że będziemy razem.. Napłynęły mu łzy do oczu. Było mi źle patrzeć jak on płacze. Przytuliłam się do niego.
- Nie mogę patrzeć jak płaczesz. Proszę nie płacz - powiedziałam. Wtuliłam się w chłopaka on przytulił mnie. Mogłabym się spodziewać wszystkiego ale tego co mnie spotkało później chyba w życiu się nie spodziewałam. Moje życie odwróci się o 180 stopni.