Usiadłam na kanapie gdy nagle usłyszałam dźwięk esemesa. Od razu wzięłam telefon i przeczytałam
- Hej. Musiałem napisać ponieważ jutro jadę w trasę.
Gdy to przeczytałam trochę posmutniałam i szybko odpisałam
- A na jak długo ? :(
- Tydzień. :( - Odpowiedział szybko. W moim oku zakręciła się łza. " Aż tyle go nie zobaczę " - pomyślałam i chciałam coś napisać lecz dostałam kolejnego esemesa.
- Przyjdź do mnie mam coś ci do powiedzenia. - po tym trochę się wystraszyłam . O co mu może chodzić. Wstałam schowałam telefon do kieszeni i poszłam do niego. Gdy dotarłam na miejsce Niall czekał na mnie przed domem.
- Hej. - powiedział i podszedł do mnie
- Hej. Co masz mi ważnego do powiedzenia ? - spytałam ciekawa
- To że najpierw jedziemy do ciebie - odpowiedział
- Po co ? - spytałam zdziwiona
- Ponieważ jedziesz ze mną do Nowego Yorku - odpowiedział z uśmiechem
- A jak nie chce ?- spytałam z poważną miną. Chłopak posmutniał i odpowiedział
- Jak nie chcesz to nie musisz - powiedział ze smutkiem. Ja złapałam go za rękę
- Jasne że muszę. Bo chcę . - odpowiedziałam i pocałowałam go w policzek. Chłopak się uśmiechną. Chciał mnie wziąć za rękę ale zabrał ją. Więc ja złapałam go za rękę i spojrzałam na niego on patrzył na mnie zdziwiony ale nic nie powiedział. Ruszyliśmy w stronę mojego domu. Przez całą drogę rozmawialiśmy i żartowaliśmy. Gdy byliśmy na miejscu wyciągnęłam klucze otworzyłam drzwi i weszliśmy do środka.
- Pakuj rzeczy i jedziemy - powiedział chłopak
- Dobrze - odpowiedziałam. Poleciałam szybko na górę wyciągnęłam torbę i spakowałam do niej parę ciuchów telefon i jakieś kosmetyki. Wzięłam w rękę portfel i zbiegłam na dół. Chłopak do mnie podszedł i powiedział.
- Po co ci portfel ? - spytał
- Żeby w razie czego mieć pieniądze - odpowiedziałam. Chłopak mi go wyrwał i rzucił na kanapę.
- Jesteś ze mną on nie będzie ci potrzebny - odpowiedział chłopak.
- Nie będziesz przecież za mnie płacił. - powiedziałam i spojrzałam na chłopaka.
- Będę. - odpowiedział
- Uparty jak osioł. - burknęłam pod nosem
- Słyszałem. - zaśmiał się chłopak wziął mnie za rękę i wyszliśmy z domu. " Przecież miałam wszystko przemyśleć " - pomyślałam. Chłopak się zatrzymał i zmieszany powiedział.
- Ja ciebie kocham i .... - mówił nieśmiało - bądźmy znowu razem. - dokończył. Patrzyłam się na niego i nie wiedziałam co odpowiedzieć. - Bez ciebie nie jest tak samo bardzo tęsknie. Jesteś dla mnie najważniejsza. - dodał. " Zgodzić się czy nie " to pytanie chodziło po mojej głowie..
-===================================================
Bardzo was przepraszam że tak rzadko dodaje ale mam dużo nauki i nadrabiania. Nie zbyt mam czas ale postaram się częściej dodawać. MIŁEGO CZYTANIA :**