Translate

niedziela, 27 stycznia 2013

Rozdział 20

20 Rozdział już będziecie czytać ^^ myślałam że dojde do góra 15 a tu 20 miłe zaskoczenie mam nadzieje że wam się podoba no i oczywiście MIŁEGO CZYTANIA :*****
--------------------------------------------------------------------------
- A gdzie ty w ogóle byłaś ? - spytał chłopak.
- A nie zdenerwujesz się ? - spytałam
- Jasne że nie - odpowiedział
- Z kolegą na spacerze - powiedziałam
- I to był powód że nie odpisywałaś ? z kolegą ?! czy ty mnie zdradzasz ?! - mówił chłopak
- Nie zdradzam cię. Kocham tylko ciebie a to jest tylko mój kolega i nic więcej. Skarbie uwierz mi - powiedziałam i złapałam chłopaka za rękę
- No dobrze wierze ci - powiedział
- Kocham cię - powiedziałam i pocałowałam go
- Ja ciebie też - odpowiedział. Gdy odkleiliśmy się od siebie chłopak siadł na kanapie a ja poszłam zrobić coś do jedzenia.
- Co to jest ? - spytał Niall przychodząc z arafatką w ręku.
- Chustka a co nie widzisz ? - zaśmiałam się
- Widzę tylko dlaczego pachnie męskimi perfumami. - powiedział
- To mojego kolegi zapomniałam mu oddać - odpowiedziałam
- Aha. - odpowiedział i rzucił arafatkę za siebie. " A jak ja kocham dwóch chłopaków na raz ? " - zapytałam siebie w myślach. Moja mina od razu przybrała smutny wygląd. - Co się stało skarbie ? - spytał chłopak
- Nic - powiedziałam szybko i odwróciłam się do niego plecami. Jedna łza spłynęła powoli po policzku.
- Przecież widzę. Powiedz mi.- powiedział i przytulił mnie. Ja wtuliłam się w niego i zaczęłam płakać. - Skarbie nie płacz. O co chodzi ? - powiedział
- Boje się - powiedziałam cicho
- Czego ? - spytał
- Mojego wyboru. - odpowiedziałam
- Jakiego wyboru? - zapytał
- Nie ważne. - powiedziałam i wtuliłam się bardziej w chłopaka on mnie mocniej przytulił - Już się nie boje.
- Jak to przed chwilą się bałaś - powiedział zdziwiony
- Ale przy tobie czuje się bezpiecznie - powiedziałam.Chłopak pocałował mnie w czoło i dalej mnie przytulał.
- Kocham cię - powiedział
- Ja ciebie kocham bardzo mocno - powiedziałam.Staliśmy tak wtuleni w siebie aż w końcu zapytałam.
- Która godzina ? Chłopak wyjął telefon. Zauważyłam że jako tapetę ma nasze zdjęcie uśmiechnęłam się a chłopak odpowiedział
- Pierwsza w nocy
- Już tak późno ?! - powiedziałam
- No. Ja już jadę do domu a ty idź spać. - powiedział
- Aa.. - mówiłam
- Tak ? - spytał
- Mógłbyś zostać na noc u mnie ? - spytałam zmieszana
- Oczywiście - powiedział chłopak i pocałował mnie. Poszliśmy na górę , przebraliśmy się, zgasiliśmy światło i położyliśmy się na łóżku. Ja położyłam głowę na jego brzuchu a on gładził moje włosy dłonią.
- Kochanie ? - spytałam
- Tak? - powiedział
- Zaśpiewasz mi coś ? - spytałam
- A co chcesz ? - spytał chłopak
- Może być jakaś kołysanka. Albo wasza piosenka co chcesz - powiedziałam a chłopak zaczął śpiewać kołysankę. Tak pięknie śpiewał że od razu zasnęłam. Obudziłam się około 9.30.
- Moja księżniczka już wstała ? - spytał chłopak
- Tak mój książę - powiedziałam
- Tak ślicznie śpiewałeś kołysankę że od razu zasnęłam - zaśmiałam się
- A jak słodko spałaś. Wtuliłaś się we mnie mocno co bardzo mi się spodobało bo jak chciałem się ruszyć to mi nie dawałaś i robiłaś taką fajną minę że nie miałem serca się ruszać. - powiedział. Zaśmiałam się głośno. Nagle usłyszałam dzwonek do drzwi.
- Otworze - powiedział Horan
- Dobrze jak by co to wołaj - powiedziałam. Niall zszedł na dół i otworzył drzwi. Po chwili krzyknął
- Karolina twój kolega. - gdy to usłyszałam szybko zerwałam się z łóżka szybko uczesałam włosy i zezłam na dół.
- Cześć - powiedziałam z uśmiechem do Erica
- Hej - powiedział i zaraz dodał - chyba jesteś zajęta to przyjdę później. - powiedział
- Nie. Wejdź - powiedziałam. Chłopak wszedł ja zamknęłam za nim drzwi i usiadłam na kanapie a koło mnie Niall.
- Chciałem ci coś powiedzieć.
- Co ? - spytałam Erica
- A możemy na osobności ? - spytał. Spojrzałam na Nialla jego oczy mówiły okey więc powiedziałam
- Jasne. - Wstałam i poszłam z Erickiem na górę.
- Tak ?- spytałam
- Lubisz mnie ? - spytał
- Oczywiście że cię lubię - powiedziałam
- A ja ciebie lubię za bardzo - powiedział chłopak. Zrozumiałam o co mu chodzi.
- Ja ciebie bardzo lubię ale ja mam chłopaka. - powiedziałam
- Wiem i właśnie w tym problem. - powiedział
- To znaczy ?- spytałam
- Bo ja się w tobie zakochałem a mi się to rzadko zdarza ponieważ czekam na tą jedyną - powiedział
- Eric nie zrozum mnie źle ale ja nie mogę być z tobą. Ja mam chłopaka i go kocham. Przepraszam ale nie mogę.- powiedziałam - Bądźmy przyjaciółmi - dodałam po chwili. Chłopak spojrzał smutny ze łzami w oczach.
- Przepraszam - powiedziałam. Chłopak spojrzał na mnie i powiedział
- Mogę cię ostatni raz przytulić ? - spytał. Ja nic nie odpowiadając podeszłam do chłopaka i przytuliłam go.
- Naprawdę cię przepraszam - powiedziałam
- Nie ważne - powiedział. Odkleił się ode mnie i dodał - Muszę ochłonąć cześć
- Pa - powiedziałam. Chłopak wybiegł z domu. Mi łzy same spłynęły po policzkach. Nie chciałam w takim stanie iść na dół więc oparłam się o ścianę i zaczęłam płakać. Zakryłam twarz rękami. Po chwili poczułam ciepły dotyk.
- Co się stało kotku ? - spytał chłopak. Ja nic nie mówiąc wtuliłam moją twarz w jego bluzkę i płakałam.
- Zraniłam przyjaciela - powiedziałam cicho.
- Jak ? - spytał chłopak przytulając mnie.
- On się we mnie zakochał a ja go wyśmiałam. Nie powinnam tak postąpić. - płakałam dalej
- Nie płacz już. Jeżeli cię kocha to ci wybaczy a ty masz mnie. Ja ciebie bardzo kocham mam nadzieje że ty mnie też. Może nie powinnaś go wyśmiać ale lepiej byś na pewno nie zrobiła zrywając ze mną. Ale jeżeli masz być z nim szczęśliwa to ci nie zabronię. - powiedział
- Chce być z tobą. Bo cię bardzo kocham. Nikogo innego tak nie kocham jak ciebie. - powiedziałam. łzy dalej płynęły.

Rozdział 19

Doszłam do parku. W oddali zobaczyłam Erica. Podeszłam do niego.
- Cześć - powiedział chłopak i uśmiechną się
- Hej - odpowiedziałam i również się uśmiechnęłam. Chłopak spojrzał się na mnie i chyba chciał mnie wziąć za rękę ale ją cofnął.
- Pokaże ci jedno miejsce dobrze ? - spytał
- Jasne - odpowiedziałam. Chłopak szybko szedł więc podbiegłam do niego i powiedziałam
- Możesz trochę zwolnić - zaśmiałam się
- Oczywiście. Przepraszam kwestia przyzwyczajenia. - powiedział z uśmiechem chłopak. Szliśmy w ciszy myślałam trochę o nim. Ale co chwilę myślałam o Niallu i trochę się zamyśliłam. Szłam tak aż poczułam że o coś się potknęłam zaczęłam tracić równowagę. Eric złapał mnie szybko więc nie zdążyłam się wywrócić. On chciał mnie pocałować lecz szybko mnie puścił i powiedział
- Przepraszam - smutnym głosem powiedział
- Nie ważne. Zapomnijmy o tym. - powiedziałam
- Dobrze - odpowiedział chłopak. Szliśmy dalej aż chłopak powiedział
- Teraz zasłonie ci oczy
- Co ?! - wrzasnęłam
- Nie bój się nic ci nie zrobię. Zaufaj mi. - powiedział
- No dobra - odpowiedziałam. Chłopak zawiązał mi oczy swoją arafatką. Bardzo ładnie pachniała że można było rozpłynąć się w tych ładnych męskich perfumach. Chłopak jeszcze mnie prowadził i w końcu staną.
- Możesz zdjąć chustę - powiedział. Zdjęłam ją i zobaczyłam piękne miejsce. Byliśmy na plaży ale w miejscu w którym nigdy jeszcze nie byłam. Byliśmy na małej górze po jednej stronie na dole była woda a po drugiej zejście. Księżyc pięknie oświetlał wodę że wyglądała jakby była srebrna. Spojrzałam na chłopaka i powiedziałam
- Cudowne miejsce. Twojej dziewczynie na pewno się podoba. - powiedziałam. Chłopak na mnie spojrzał i powiedział
- Nie mam dziewczyny. Jesteś pierwszą która tu ze mną jest. - powiedział. Zrobiło mi się trochę głupio podeszłam do chłopaka i szepnęłam
- Przepraszam nie wiedziałam. I dziękuję że mi pokazałeś tak cudowne miejsce - uśmiechnęłam się. I oddałam mu arafatkę.
- Nic się nie stało. A chustkę chce żebyś wzięła. - powiedział chłopak i dał mi z powrotem chustkę.
- Dziękuję - powiedziałam i wzięłam chustkę. Bardzo ładnie ona pachniała. Chłopak patrzył na mnie i zauważył że jest mi zimno. Szybko zdjął z siebie bluzę i dał mi.
- Masz. Na pewno ci zimno. - powiedział
- Nie nie jest mi zimno - powiedziałam a moje zęby zastukały z zimna.
- Właśnie widzę - zaśmiał się chłopak. Ja zarzuciłam na siebie bluzę. Chłopak widząc że dalej mi trochę zimno przytulił mnie. Szybko zrobiło mi się ciepło. " Chyba kocham dwóch chłopaków " - pomyślałam
- Może już chodźmy - powiedział chłopak uśmiechając się do mnie. Dalej mnie przytulał.
- No może już pójdźmy - powiedziałam. Wstaliśmy chłopak mnie objął ponieważ dalej było mi zimno i poszliśmy. Już dochodziliśmy do mojego domu było mi już ciepło więc szłam tylko w jego bluzie.
- To do następnego spotkania - powiedział chłopak z uśmiechem
- Dziękuję ci za ten wieczór było bardzo fajnie. - powiedziałam i oddałam mu bluzę. Chłopak wziął ją i miał już iść lecz ja podeszłam bliżej i pocałowałam go w policzek. Chłopak się uśmiechnął.
- Mogę cię ostatni raz przytulić ? - spytał
- Jasne - odpowiedziałam. Chłopak mnie przytulił.
- Pa - szepnął mi do ucha chłopak tak że czułam jego ciepły oddech.
- Pa - odpowiedziałam i uśmiechnęłam się. Chłopak zaczął iść a ja mu pomachałam na do widzenia. I weszłam do domu. Zamknęłam drzwi i zadowolona usiadłam na kanapie. Wzięłam do ręki jego arafatkę.
- Jakie on ma piękne oczy. I jak ładnie pachnie - powiedziałam cicho sama do siebie. Weszłam na górę i położyłam się na łóżku. Wyjęłam z torebki telefon. Co aż dwanaście wiadomości. Zdziwiłam się. Zaczęłam czytać wszystkie były od Nialla.
- Hej - Napisał
- Co robisz ?
- Jesteś ?
- Nic ci nie jest ?
- Odezwij się !
- Dlaczego nie odpisujesz ?
- Hallo
- Jesteś tam ?
- Gdzie ty jesteś ???
- Jadę do ciebie.
- Czemu cię nie ma w domu ?
- Odezwij się !
- Już jestem. Przepraszam ale miałam wyciszony telefon. - odpisałam
- Dzięki Bogu. Bardzo się o ciebie bałem. - napisał
- Mogę do ciebie przyjechać - spytał
- Oczywiście - odpisałam
Po kilku minutach usłyszałam dzwonek do drzwi zbiegłam na dół i otworzyłam drzwi.
- Cześć skarbie - powiedział chłopak i pocałował mnie czule a później przytulił.
- Hej kochanie - powiedziałam i wtuliłam się w chłopaka.
- Nie wiesz jak bardzo się martwiłem - powiedział Irlandczyk
- Przepraszam że narobiłam ci stracha. - powiedziałam smutna
- Nic się nie stało ale odpisuj zawsze proszę - szepnął po czym dodał - kocham cię
- Obiecuję. Ja ciebie też - powiedziałam i pocałowałam go czułam się przy nim bardzo bezpieczna." Kocham go nad życie "- pomyślałam

sobota, 26 stycznia 2013

Rozdział 18

Spojrzeliśmy sobie w oczy. Resztę drogi znów każdy się śmiał i opowiadał różne historie. Dotarliśmy już do miejsca drugiego koncertu. Podróż była wyczerpująca każdy był zmęczony. Wysiedliśmy z auta i ruszyliśmy do środka hali .Ja z Danielle znów usiadłyśmy z samego przodu. Ludzie powoli się zbierali na sali. Chłopcy z wielu zespołów grali pierwsi. Po długim oczekiwaniu chłopcy w końcu wyszli na scenę i zaczęli śpiewać. Ja z Danielle uważnie ich słuchałyśmy gdy chłopcy zaśpiewali już parę piosenek zeszli ze sceny porozdawali autografy i poszliśmy z powrotem do samochodu. Tę podróż do następnego miejsca chyba wszyscy przespali. Obudziliśmy się prawie na miejscu. Ale że mieliśmy jeszcze dużo czasu to przeszliśmy się po mieście na spacer. Chodziliśmy tak gdy nagle kilka metrów od nas szła ta dziewczyna z którą Niall miał nakręcać teledysk. Dziewczyna podeszła do nas i popatrzyła na mnie trzymającą rękę Nialla.
- Hej kochanie - powiedziała dziewczyna. " Cooo ?! .. " - pomyślałam czy on mnie okłamał. Spojrzałam na chłopaka on zakłopotany patrzył na nas dwie. Czułam że łzy już napływają mi do oczu puściłam Nialla i pobiegłam przed siebie on biegł za mną lecz ja skręciłam w parę uliczek i go zgubiłam. Chodziłam tak po tym mieście którego całkiem nie znałam. W pewnym momencie usiadłam na ławce i uświadomiłam sobie że się zgubiłam.Łzy dalej spływały. " Już gorzej być nie może. Mój chłopak mnie zdradza ja się zgubiłam w wielkim mieście i jeszcze zostawiłam telefon w aucie. " - pomyślałam smutna a zarazem zdenerwowana. Spuściłam wzrok i patrzyłam w ziemie.
- Co tu robisz o tej porze sama - spytał głos nad moją głową. Spojrzałam w górę nade mną stał jakiś brunet z niebieskimi oczami. Był całkiem przystojny był schludnie ubrany.
- Zgubiłam się - odpowiedziałam ze smutną miną.
-  Nie jesteś stąd ? - spytał i usiadł koło mnie.
- Nie. Jestem z Polski. - odpowiedziałam
- A dokąd cię zaprowadzić - odpowiedział chłopak
- Nie znam ulicy ale to jest taka hala. One Direction tam dzisiaj śpiewa. - wytłumaczyłam
- Oh.. kolejna fanka tak ? - spytał
- Nie. Jeden chłopak z tego zespołu jest moim chłopakiem. - odpowiedziałam. - tylko to właśnie przez niego się zgubiłam. - dodałam
- Aha. Jak to przez niego dlaczego ? - spytał zdziwiony chłopak
- Pokłóciliśmy się - odpowiedziałam
- Aha. Przykro mi. - powiedział chłopak
- To zaprowadzisz mnie pod tą halę - zapytałam z uśmiechem
- Jasne. - odpowiedział i wstał. Ja również wstałam.
- Jak się znalazłaś tutaj ? - spytał
- Pojechałam z moim chłopakiem w trasę a tak ogółem to teraz mieszkam w Londynie. - odpowiedziałam
- Ja też mieszkam w Londynie. Przyjechałem tutaj bo mieszka tu moja ciocia. - powiedział chłopak
- A na jakiej ulicy mieszkasz ? - spytałam z ciekawością
- Na Greenstreet a ty ? - spytał chłopak. Ja zaśmiałam się. - Co w tym zabawnego ? - spytał z uśmiechem chłopak
- Bo ja mieszkam na tej samej ulicy - zaśmiałam się. Chłopak również zaczął się śmiać. Całą drogę żartowaliśmy i rozmawialiśmy. Na koniec wymieniliśmy się numerami telefonów.
- No leć już bo zaraz się zacznie koncert - powiedział chłopak
- Mam nadzieje że się jeszcze spotkamy. Do zobaczenia. - powiedziałam i uśmiechnęłam się
- Ja też. Pa. - odpowiedział chłopak również uśmiechnięty. Weszłam do środka hali zauważyłam Danielle i podeszłam do niej.
- Gdzie ty byłaś - spytała Danielle
- Zgubiłam się. odpowiedziałam
- I jak odnalazłaś drogę ? - spytała
- Jakiś chłopak mnie doprowadził - odpowiedziałam i usiadłam obok niej na krześle które mi wskazała. W tej chwili chłopcy wyszli na scenę Niall szukał mnie wzrokiem i znalazł. Ja udałam dalej smutną i obrażoną. On również posmutniał i zaczęli śpiewać. Przez cały ich koncert żeby Niall był trochę zazdrosny rozmawiałam z jakimś chłopakiem który siedział obok mnie. Śmialiśmy się trochę. Gdy koncert się skończył Niall zszedł ze sceny i podszedł do mnie.
- Przepraszam cię to nie jest moja dziewczyna. Uwierz mi. - szepnął do mnie.
- No dobrze wierze ci - powiedziałam i pocałowałam go
- A kim był ten chłopak z którym rozmawiałaś - spytał chłopak i spojrzał na mnie zazdrosny
- Zazdrośnik. - powiedziałam i dodałam - Nie mogę już z żadnym chłopakiem oprócz ciebie rozmawiać ? - spytałam ze śmiechem
- Możesz - powiedział chłopak i się zaśmiał po czym mnie przytulił. To był ostatni ich koncert. Poszliśmy do auta i odjechaliśmy. Podróż była długa połowę spaliśmy trochę rozmawialiśmy i śmialiśmy się. Nagle mój telefon zadzwonił spojrzałam na niego i pomyślałam " to ten chłopak ". Odebrałam i usłyszałam
- Hej Karolina - powiedział chłopak
- Cześć - odpowiedziałam i mimowolnie się uśmiechnęłam. Serce mi szybciej zabiło. Niall się na mnie spojrzał.
- Co u ciebie ? Jak tam po koncercie ? - spytał
- Dobrze - odpowiedziałam - już jestem prawie w domu - dodałam
- Aha ja też właśnie jadę do Londynu może się spotkamy już jak będziemy na miejscu ? - spytał
- Jasne. - odpowiedziałam
- To do zobaczenia - powiedział
- Do zobaczenia - odpowiedziałam i rozłączyłam się. Na mojej twarzy pojawił się lekki uśmiech
- Kto to ? - spytał Horan
- Kolega - odpowiedziałam szybko
- Jaki kolega ? Przez niego się tak uśmiechasz ? - spytał chłopak
- Kolega dzisiaj mi pomógł trafić na hale bo się zgubiłam. - odpowiedziałam
- Na pewno to kolega ? - spytał zazdrosny
- Tak - powiedziałam i pocałowałam go czule
- Wiesz jak ja cię bardzo kocham ? - spytałam wtulając się w niego
- Nie. Pokaż mi. - powiedział z uśmiechem. Ja go zaczęłam całować. Gdy przestałam spytałam
- Teraz wiesz ? - pocałowałam go znów
- Teraz wiem - odpowiedział chłopak z uśmiechem i pocałował mnie. Wszyscy spali tylko my rozmawialiśmy. Gdy już byliśmy pod domem blondyna .
- Ja idę do siebie do domu. - powiedziałam
- Odprowadzę cię - powiedział Irlandczyk
- To chodź -powiedziałam. I ruszyliśmy. Przez całą drogę trwała cisza szłam tak z nim ale cały czas myślałam o .. zaraz jak on miał na imię - pomyślałam a no tak Eric. Gdy doszliśmy do mojego domu wyjęłam klucze od drzwi do domu i je otworzyłam.
- Kocham cię. Pa - powiedział chłopak
- Ja ciebie też. Pa -odpowiedziałam i pocałowałam chłopaka. Weszłam do domu zamknęłam drzwi. Wyjęłam telefon z torebki i zadzwoniłam do Erica
- Hej - powiedziałam
- Hej jesteś już w domu ? - spytał
- Tak - odpowiedziałam
- Ja właśnie dojechałem to może za pół godziny w parku ? - spytał chłopak
- Dobra - odpowiedziałam i dodałam - to pa
- Pa - odpowiedział i rozłączył się pobiegłam szybko na górę. Wykąpałam się i przebrałam. Zrobiłam lekki makijaż i zeszłam na dół. Wyszłam i zamknęłam drzwi. Zapowiadał się fajny wieczór..


piątek, 25 stycznia 2013

Rozdział 17

Stałam i patrzyłam na niego w końcu się odezwałam.
- Muszę to przemyśleć - odpowiedziałam i patrzyłam na reakcje chłopaka. On wyraźnie posmutniał spuścił wzrok i powiedział
- No dobrze - powiedział smutny. Moje serce nie wytrzymało i szepnęłam.
- Bądźmy razem. - Chłopak podniósł wzrok i uśmiechną się.
- Dziękuję. Kocham cię. - powiedział i pocałował mnie w policzek.
- Ja ciebie też. Cieszę się że znów jesteśmy razem. - powiedziałam i uśmiechnęłam się. Gdy to powiedziałam zaczęliśmy dalej iść. Gdy doszliśmy wsiedliśmy z resztą zespołu do samochodu i odjechaliśmy.
- Wy znów razem ? - spytał Liam. Niall spojrzał na mnie złapał mnie za rękę i odpowiedział.
- Tak. - Liam się uśmiechną i odwrócił głowę. Niall przybliżył twarz i pocałował mnie. Później położyłam swoją głowę na jego ramieniu. Cały czas wszyscy żartowali i śmiali się. Spojrzałam w tył i zobaczyłam że nie tylko Niall zabrał dziewczynę. Siedziałam tam dziewczyna obok Liama wcześniej jej nie zauważyłam. Dziewczyna również spojrzała na mnie i miło się uśmiechnęła.
- Jestem Danielle - powiedziała dziewczyna i wyciągnęła do mnie dłoń.
- Ja jestem Karolina - odpowiedziałam i uśmiechnęłam się. Zaczęłyśmy rozmawiać. Bardzo fajnie się z nią gadało. Opowiadałyśmy sobie różne rzeczy i się śmiałyśmy. Gdy dotarliśmy do miejsca w którym chłopaki mieli zagrać pierwszy koncert. Wyszliśmy z auta i weszliśmy do hali. Była ogromna. Poszłam z Danielle już było dużo ludzi siadłyśmy w pierwszym rzędzie i po piętnastu minutach zaczął się koncert. Chłopcy zaczęli śpiewać. W środku piosenki Niall spojrzał na mnie zaczął iść w moją stronę. Zeskoczył ze sceny podszedł do mnie i wziął mnie za rękę i poszedł ze mną na scenę. Trema i stres całkiem mnie zjadły ale wszystko minęło gdy stanęliśmy a on mnie przytulił. Było cudownie. Nadchodziła jego solówka. Zaczął śpiewać a ja trzymałam go za rękę. Gdy był refren chłopak szepnął do mnie.
- Zaśpiewaj ze mną proszę. - powiedział cicho
- Ale ja nie mam ładnego głosu - powiedziałam szybko
- Masz. Uwaga zaraz śpiewamy - powiedział . I zaczął się refren. Tak jak mu obiecałam zaśpiewałam z nim. Na końcu on zatrzymał się a ja zaśpiewałam sama końcówkę refrenu. Spaliłam buraka ale ku mojemu zdziwieniu wszyscy wstali i bili mi brawa. Ktoś nawet krzyknął że powinnam pójść na konkurs śpiewania.
- Widzisz mówiłem że masz ładny głos - szepnął Horan. Ja się uśmiechnęłam i przytuliłam się do niego. A on mnie wtedy pocałował wszyscy zaczęli gwizdać. Czułam się jak w niebie.
- Kocham cię - powiedziałam cicho. Chłopak przyłożył mikrofon do ust i krzyknął " Kocham ją " i wskazał na mnie. " Szaleniec .." - pomyślałam " ale słodki szaleniec " dodałam i mimowolnie się uśmiechnęłam. Chłopak wziął mnie za rękę i zeszliśmy ze sceny. Fanki do nas podbiegły i zaczęły krzyczeć że jesteśmy piękną parą. Bardzo mi się to spodobało bo myślałam że zaczną mówić że jesteśmy najgorzej dobraną parą.
- Teraz i ty jesteś sławna - powiedział Niall i uśmiechną się.
- Jak to ? - spytałam zdziwiona
- Wszystko poszło do telewizji. - odpowiedział
- Co ?! - powiedziałam
- No już się nie gniewaj - powiedział chłopak i pocałował mnie.
- Nie umiem się na ciebie gniewać - odpowiedziałam. Chłopak przytulił mnie i pocałował ponownie.
- Bardzo cię kocham - powiedział - nie da się tego wyrazić słowami - dodał
- Ja ciebie też skarbie. Kocham cię najbardziej na świecie. - odpowiedziałam i pocałowałam go. Oddałam się chwili on zresztą też. Oboje byliśmy bardzo szczęśliwi. Gdy po kilku minutach odkleiliśmy się od siebie chłopak wziął mnie na ręce. Ja protestowałam na początku ale później stwierdziłam że i tak z nim nie wygram więc już nic nie mówiłam tylko się śmiałam. Irlandczyk zaniósł mnie do auta. Po nas weszła reszta.
- Idziecie za chwilę z nami do jakiegoś sklepu po jakieś jedzenie i picie zakochańce ? - spytał Louis. Ja zaśmiałam się a Niall powiedział
- Jasne. Umieram z głodu.
- Głodomorku mój - zaśmiałam się i złapałam go za rękę. Chłopak się zaśmiał. Dojechaliśmy na miejsce i wyszliśmy z auta. Weszliśmy do jakiegoś sklepu. Oczywiście dopadły nas fanki i poprosiły o autografy. Nagle podeszły do mnie jakieś kilka dziewczyn i powiedziały.
- Od ciebie też możemy autograf? - spytały
- Jasne - odpowiedziałam zdziwiona. Dałam im autografy. Z jedną z nich nawet trochę porozmawiałam. Ona mało nie zemdlała gdy poklepałam ją po ramieniu. Kupiliśmy to co chcieliśmy wsiedliśmy do auta i pojechaliśmy dalej. Wszyscy się objadali tylko ja nie.
- Czemu nic nie jesz ? - spytał zdziwiony Niall.
- Nie jestem głodna. - odpowiedziałam
- Musisz coś zjeść a jak nie to przynajmniej coś wypij - powiedział troskliwie. Ja żeby już mnie nie dręczył zaczęłam pić kawę i zjadłam jakiegoś tosta.
- Kocham cię - powiedział Horan i pocałował mnie.
- Ja ciebie też kocham misiu - odpowiedziałam.

czwartek, 24 stycznia 2013

Rozdział 16 3/3

Usiadłam na kanapie gdy nagle usłyszałam dźwięk esemesa. Od razu wzięłam telefon i przeczytałam
- Hej. Musiałem napisać ponieważ jutro jadę w trasę.
Gdy to przeczytałam trochę posmutniałam i szybko odpisałam
- A na jak długo ? :( 
- Tydzień. :( - Odpowiedział szybko. W moim oku zakręciła się łza. " Aż tyle go nie zobaczę " - pomyślałam i chciałam coś napisać lecz dostałam kolejnego esemesa.
- Przyjdź do mnie mam coś ci do powiedzenia. - po tym trochę się wystraszyłam . O co mu może chodzić. Wstałam schowałam telefon do kieszeni i poszłam do niego. Gdy dotarłam na miejsce Niall czekał na mnie przed domem.
- Hej. - powiedział i podszedł do mnie
- Hej. Co masz mi ważnego do powiedzenia ? - spytałam ciekawa
- To że najpierw jedziemy do ciebie - odpowiedział
- Po co ? - spytałam zdziwiona
- Ponieważ jedziesz ze mną do Nowego Yorku - odpowiedział z uśmiechem
- A jak nie chce ?- spytałam z poważną miną. Chłopak posmutniał i odpowiedział
- Jak nie chcesz to nie musisz - powiedział ze smutkiem. Ja złapałam go za rękę
- Jasne że muszę. Bo chcę . - odpowiedziałam  i pocałowałam go w policzek. Chłopak się uśmiechną. Chciał mnie wziąć za rękę ale zabrał ją. Więc ja złapałam go za rękę i spojrzałam na niego on patrzył na mnie zdziwiony ale nic nie powiedział. Ruszyliśmy w stronę mojego domu. Przez całą drogę rozmawialiśmy i żartowaliśmy. Gdy byliśmy na miejscu wyciągnęłam klucze otworzyłam drzwi i weszliśmy do środka.
- Pakuj rzeczy i jedziemy - powiedział chłopak
- Dobrze - odpowiedziałam. Poleciałam szybko na górę wyciągnęłam torbę i spakowałam do niej parę ciuchów telefon i jakieś kosmetyki. Wzięłam w rękę portfel i zbiegłam na dół. Chłopak do mnie podszedł i powiedział.
- Po co ci portfel ? - spytał
- Żeby w razie czego mieć pieniądze - odpowiedziałam. Chłopak mi go wyrwał i rzucił na kanapę.
- Jesteś ze mną on nie będzie ci potrzebny - odpowiedział chłopak.
- Nie będziesz przecież za mnie płacił. - powiedziałam i spojrzałam na chłopaka.
- Będę. - odpowiedział
- Uparty jak osioł. - burknęłam pod nosem
- Słyszałem. - zaśmiał się chłopak wziął mnie za rękę i wyszliśmy z domu. " Przecież miałam wszystko przemyśleć " - pomyślałam.  Chłopak się zatrzymał i zmieszany powiedział.
- Ja ciebie kocham i .... - mówił nieśmiało - bądźmy znowu razem. - dokończył. Patrzyłam się na niego i nie wiedziałam co odpowiedzieć. - Bez ciebie nie jest tak samo bardzo tęsknie. Jesteś dla mnie najważniejsza. - dodał. " Zgodzić się czy nie " to pytanie chodziło po mojej głowie..
-===================================================
Bardzo was przepraszam że tak rzadko dodaje ale mam dużo nauki i nadrabiania. Nie zbyt mam czas ale postaram się częściej dodawać. MIŁEGO CZYTANIA :**

piątek, 18 stycznia 2013

Rozdział 16 2/3

Chłopak spojrzał na mnie ale nic nie odpowiedział. Zrozumiałam że to miało znaczyć tak.
- Czyli tak ? - spytałam ze łzami zapłakana
- Nie chcę tego może damy sobie kilka dni odpoczynku ? - odpowiedział
- Dobra. A teraz wyjdź. - powiedziałam łzy płynęły szybko. Chłopak wyszedł z domu a ja położyłam się na łóżko i zasnęłam.Obudziłam się o 11.23 wstałam zjadłam śniadanie wykąpałam się ubrałam i siadłam na kanapie włączyłam telewizor i nie dowierzałam w wiadomościach było wyraźnie pokazane zdjęcie Nialla i tamtej dziewczyny a prezenterka mówiła o tym że Horan jej się zaręczył. Łzy zaczęły ponownie spływać nagle do drzwi ktoś zadzwonił. Przetarłam oczy podeszłam do drzwi i je otworzyłam za nimi stał Irlandczyk. Przytulił mnie ja nie wiedziałam o co chodzi.
- To co jest w wiadomościach to nie prawda - powiedział szybko. Ja oderwałam się od niego i powiedziałam
- Skąd mam mieć pewność ? - powiedziałam patrząc ze łzami w oczach na chłopaka. On przybliżył się do mnie i czule mnie pocałował i odpowiedział.
- Jesteś najważniejsza daj wytłumaczyć kto tak naprawdę to jest. - powiedział chłopak.
- Dobra wejdź - odpowiedziałam. Chłopak wszedł ja zamknęłam drzwi i usiadłam na kanapie
- To ta dziewczyna wcale nie jest moją dziewczyną..- powiedział chłopak i dodał - ona jest aktorką która miała ją grać do teledysku. Ćwiczyliśmy w parku scenę z teledysku i w momencie gdy w teledysku niby jej się zaręczam dorwało nas paparazzi no i zrobili nam zdjęcia a okłamałem cię bo chłopcy mi kazali. Bardzo cię przepraszam nie chciałem tego - powiedział i pocałował mnie
- Ale dlaczego się tak dziwnie zachowywałeś ? - spytałam
- Nie wiem. To trochę dziwne ale czułem jakbym zdradzał tamtą dziewczynę. - powiedział niepewnie
- Czyli coś do niej czujesz - powiedziałam zasmucona
- Nie to nie tak.. - tłumaczył się
- Ja wiem jak jest nie tłumacz się ja muszę wszystko przemyśleć proszę daj mi czas do jutra przez ten czas nie dzwoń i nie przychodź. Nie odzywaj się na razie dobrze ? - powiedziałam niepewnie
- Ok. Ale błagam daj napisać chociaż jednego esemesa - powiedział z uśmiechem ale mi wcale nie było do śmiechu
- Dobra ale tylko jednego. A teraz proszę cie wyjdź. - powiedziałam. Chłopak wstał i już szedł w stronę wyjścia. Mnie coś dziwnego zmusiło i pobiegłam za nim złapałam go za rękę.
- Kocham cię - powiedziałam. Co  ja gadam przecież muszę wszystko przemyśleć ehhh..
- Ja ciebie też - odpowiedział chłopak i pocałował mnie w policzek, przytulił mnie i wyszedł ja za nim zamknęłam drzwi. Sumienie nie dawało mi spokoju może za ostro go potraktowałam....

czwartek, 17 stycznia 2013

Rozdział 16 1/3

Złapałam go za rękę a on pocałował mnie czule. Wyszliśmy z pokoju trzymając się za ręce wszyscy ze zdziwieniem patrzyli na nas. Spojrzałam na chłopaka a on na mnie.
- Chodźmy do mnie - szepnęłam mu na ucho tak żeby nikt nie słyszał. Chłopak przytaknął i poszliśmy. Gdy przyszliśmy otworzyłam drzwi i weszliśmy do środka. Miałam zamknąć drzwi ale zobaczyłam że na mojej wycieraczce przed domem leży jakaś koperta. Podniosłam ją i zamknęłam drzwi. Położyłam ją na blat w kuchni. Niall siedział już na kanapie. Usiadłam obok niego i pocałowałam go lecz on się zachowywał jakby się wykręcał.
- Co się stało ? - spytałam i złapałam go za rękę. Ku mojemu zdziwieniu chłopak zabrał rękę i powiedział
- Nic - odpowiedział
- Jak to nic nie jestem ślepa - powiedziałam z troską
- Nic się nie stało wszystko jest dobrze - odpowiedział. Lecz ja wiedziałam że coś jest nie tak.
- Błagam cię powiedz o co chodzi - powiedziałam. Bałam się trochę odpowiedzi.Po chwili ją usłyszałam.
- Nie twoja sprawa - powiedział wrednie. Poczułam się smutna spuściłam wzrok i patrzyłam w podłogę
- Moja bo jesteś moim chłopakiem. - odpowiedziałam. Nastała cisza wstałam i podeszłam do blatu na której leżała koperta. Otworzyłam ją a w niej była gazeta. Dostawałam ją co nowy numer bo bardzo lubiłam czytać różne plotki.Zobaczyłam że znów mówią coś o One Direction. Otworzyłam na tej stronie i moim oczom ukazało się zdjęcie Nialla idącego przez jakiś park lecz nie był sam był z jakąś dziewczyną i to nie byłam ja trzymali się za ręce. " Może to jest ten powód" pomyślałam i zaczęłam czytać co tam napisali. Przeczytałam do końca. " No i wszystko jasne.. " znów pomyślałam było tam w skrócie napisane tak :
" Niall i jego nowa dziewczyna ciekawe ile przetrwają razem.. " Jeszcze bardziej posmutniałam rzuciłam gazetę w kąt i nie zwracając uwagi na Nialla pobiegłam na górę weszłam do pokoju i trzasnęłam drzwiami najpierw się zdenerwowałam. Zaczęłam walić pięściami w łóżko lecz po chwili oparłam się o drzwi zsunęłam się po nich do siadu i zaczęłam płakać. " Dlaczego on taki jest .. " - pomyślałam i płakałam jeszcze bardziej. Usłyszałam kroki po schodach, pukanie do drzwi.
- Mogę wejść - powiedział chłopak
- Nie! nie chcę cie widzieć - wrzasnęłam przez złość
- Wytłumaczę to - powiedział
- Nie chce twoich tłumaczeń idź stąd - krzyknęłam
- Proszę wpuść mnie - powiedział błagalnie. Wzięłam w rękę poduszkę i odsunęłam się od drzwi. Skuliłam się wtuliłam twarz w poduszkę i płakałam. Chłopak wszedł , podbiegł do mnie i mnie przytulił. Ja chciałam go odepchnąć ale że miałam zakryte oczy walnęłam go ręką po twarzy. " Może i dobrze mu tak .." - pomyślałam sobie. Chłopak się odsuną ja odkryłam oczy i popatrzyłam na niego on patrzył na mnie. Nie wiedział co powiedzieć lecz po chwili się odezwał.
- Przepraszam nie chciałem żeby tak wyszło.. - powiedział zdenerwowany
- Jak wyszło ? Tak że zdradzasz mnie ? a może że dowiedziałam się to od gazety ? a może to że nigdy mnie nie kochałeś tylko udawałeś ? - powiedziałam
- Nie chciałem żeby wyszło tak że widzisz moje zdjęcie w gazecie z inną dziewczyną. Zawsze cię kochałem i nawet tak nie mów że udawałem. - odpowiedział
- Kim jest ta dziewczyna?! Może i kochałeś ale nie kochasz. - powiedziałam zdenerwowana
- To... to jest moja dzi..
- Wiem twoja dziewczyna nie musisz dokańczać. Wynoś się stąd nie chcę cię widzieć. - krzyknęłam i zaczęłam ponownie płakać.
- Wiesz że tego nie zrobie nie pójdę stąd. - powiedział opanowany
- Czyli to koniec ? - spytałam jąkając się i spojrzałam na chłopaka

sobota, 12 stycznia 2013

Rozdział 15

Obudziłam się bardzo wcześnie o jakiejś 4 : 30. Wstałam umyłam się , ubrałam wzięłam torebkę i miałam wychodzić lecz zobaczyłam że mam nową wiadomość od Harrego " Jak się czujesz po rozstaniu? " skąd on o tym wie ?! Eh.. pewnie Niall mu powiedział. Włożyłam telefon z powrotem do kieszeni i wyszłam z domu. Zamówiłam taxi więc po dziesięciu minutach byłam na miejscu. Była godzina 5:20. Zadzwoniłam do drzwi usłyszałam kroki i znajomy głos
- Otworzę - krzyknął chyba smutny chłopak. Od razu wiedziałam że to Niall. Drzwi się otworzyły ujrzałam zapłakanego blondyna i nic nie mówiąc przytuliłam go.
- Przepraszam - powiedziałam patrząc na niego ze łzami w oczach - Wybaczysz mi ? - spytałam
- Nie wiem - powiedział z poważną miną. Nie zdziwiłam się bo bardzo go zraniłam.
- Musiałam wszystko przemyśleć. I wiem że źle zrobiłam kończąc nasz związek ponieważ bardzo bym cierpiała bez ciebie. Nie umiem bez ciebie żyć. - powiedziałam. Chłopak poszedł jeden krok do tyłu i zamknął drzwi. Poczułam się strasznie. Rozumiem że go zraniłam ale nie powinien tak się zachować. Smutna zaczęłam oddalać się od ich domu. Nagle poczułam dłoń na moim ramieniu. Miałam nadzieję że to Horan lecz to nie był on. To był Harry.
- Trzymasz się ? - spytał Hazza
- Nie i zostaw mnie w spokoju nie chcę cie widzieć i słyszeć nigdy więcej. - powiedziałam złośliwie i zaczęłam szybko iść.
- Dlaczego ? - spytał
- Zniszczyłeś mój związek. - powiedziałam
- Z tym debilem - powiedział Styles i spojrzał na mnie wtedy nie wytrzymałam dałam mu ręką w twarz i powiedziałam
- Nie mów tak o nim.
- Jak ? np. Palant albo debil czy może skurwysyn. - powiedział złośliwie a ja się zdenerwowałam nie panowałam nad sobą i walnęłam go jeszcze raz tym razem mocniej. Aż upadł na ziemie.
- Nie masz prawa tak o nim mówić - powiedziałam i pobiegłam. Dobiegłam do domu. Otworzyłam go i weszłam szybko na górę wyciągnęłam telefon i chciałam napisać esemesa do Nialla o treści "dlaczego mnie tak potraktowałeś" ale nie zdążyłam bo ktoś zapukał do drzwi.Wrzuciłam telefon w kieszeń i zbiegłam na dół otworzyłam drzwi i zobaczyłam Louisa
- Błagam pojedź do Horana on chce się zabić. - powiedział wystraszony Louis
- Co ?! - wrzasnęłam i szybko zamknęłam za sobą drzwi i weszłam do samochodu i odjechaliśmy. Gdy byliśmy pod ich domem weszliśmy do środka. Louis zaprowadził mnie na górę i pokazał na dach. Ja niewiele myśląc weszłam po oknie na dach i zobaczyłam Nialla
- Co ty robisz ? - krzyknęłam
- Nie widzisz próbuję się zabić - powiedział
- Błagam nie rób tego - powiedziałam błagalnie płacząc i iść w jego stronę. Chłopak w ręce trzymał pistolet.
- Dlaczego mam tego nie robić ? - spytał
- Bo cię kocham i nie chcę cię stracić - powiedziałam dalej płacząc i podchodzić coraz bliżej. Chłopak nakierował na mnie pistolet
- Nie podchodź bo cię zabiję - powiedział .On nie był sobą. Był jak zahipnotyzowany.
- Nie boję się śmierci - powiedziałam i dalej szłam w jego stronę.Chłopak wycelował we mnie odbezpieczył go. Ja dalej się do niego powoli zbliżałam nie bałam się śmierci.
- Strzelaj - stanęłam i popatrzyłam na chłopaka. On zaczął płakać ale dalej miał mnie na celu - no strzelaj - powtórzyłam.Chłopak rzucił pistolet.
- Nie mógłbym cię zabić - powiedział.
- Wiem. Więc nie bałam się.- powiedziałam i dodałam - proszę bądźmy znowu razem.Podeszłam do chłopaka złapałam go za rękę i oboje zeszliśmy z dachu do pokoju.
- Kocham cię - powiedział chłopak - Zawsze razem choćby nie wiem co ? - spytał
- Ja ciebie też kocham. Zawsze razem skarbie. - złapałam go za ręce i pocałowałam

Rozdział 14

Otworzyłam oczy. Byłam w pokoju Nialla. Irlandczyk siedział obok łóżka.
- Co się stało? - spytałam
- Zemdlałaś w lesie - odpowiedział chłopak
- A ile już jestem nieprzytomna ?
- Jakieś 2 godziny - powiedział Horan
- Aha - odpowiedziała i chciałam wstać
- Nie wstawaj - powiedział chłopak cofając mnie na łóżko
- Dlaczego ? - spytałam zdziwiona
- Bo możesz znowu zemdleć . - powiedział i dodał - połóż się
- Dobrze - powiedziałam i położyłam się z powrotem na łóżko. Nagle ktoś zapukał do drzwi.
- Kto tam ? - spytał blondyn
- Harry - odpowiedział chłopak stojący za drzwiami
- Wejdź - odpowiedział Horan. Harry wszedł i powiedział
- Mogę powiedzieć jedno słowo Karolinie na osobności - spytał
- Tak - powiedział zmieszany Niall i wyszedł z pokoju. Harry przekręcił kluczyk w drzwiach
- Dlaczego nas zamykasz - spytałam
- Chcesz zobaczyć co Niall robił wtedy co poszedł.- spytał Hazza
- Niby co ? - spytałam. Harry podszedł do mnie i pokazywał mi zdjęcia na których mój chłopak całuje się z jakąś dziewczyną. Zamarłam. " Czy on mnie okłamał ?"- zapytałam sama siebie w myślach
- Skąd to masz - spytałam zdziwiona
- Od paparazzi - odpowiedział Styles. Łzy zaczęły spływać mi po policzkach.
- Prześlij mi te zdjęcia na komórkę. Muszę pogadać z Niallem - powiedziałam. Hazza wziął mój telefon i przesłał zdjęcia na mój telefon po czym otworzył drzwi i wyszedł. Byłam załamana schowałam twarz w rękach i płakałam.
- Co znowu ci coś nagadał ? - spytał zdenerwowany chłopak obejmując mnie.
- Nie dotykaj mnie wrzasnęłam i rzuciłam w jego stronę moją komórkę ze zdjęciem. Weszłam do łazienki i zamknęłam się w niej. Płakałam cały czas nie mogłam się uspokoić łzy ciekły cały czas byłam strasznie załamana.
- Otwórz drzwi a wszystko ci wytłumaczę - powiedział Irlandczyk. Otworzyłam drzwi.
- No słucham - powiedziałam płacząc
- Bo to nie tak. - powiedział chłopak - Ja się z nią nie całowałem.
- No widać na zdjęciu - powiedziałam płacząc coraz mocniej
- To zdjęcie musiał ktoś przerobić. - powiedział i dodał - ja ją tylko pocałowałem w policzek na przywitanie.
- A może pocałowałeś ją w usta na przywitanie - powiedziałam ze złością.
- Uwierz mi- powiedział
- Już za dużo razy ci wierzyłam. Wierzyłam że mnie kochasz byłam głupia jak mogłam być taka naiwna- powiedziałam to jemu prosto w oczy - myślałam że mnie naprawdę kochasz. Ale co ja mogłam się spodziewać taka gwiazda jak ty i taka zwykła prosta polka- powiedziałam z płaczem
- Ale ja ciebie naprawdę kocham. To zdjęcie to przeróbka. - powiedział i dodał - Nie jesteś dla mnie zwykłą polką. Ja może i jestem sławny ale nie obchodzi mnie to. Oddałbym nawet sławę za to żeby móc być przy tobie. Jesteś niesamowitą dziewczyną. Błagam uwierz mi. - powiedział. Nie wiedziałam co powiedzieć on to wszystko mówił z serca i to mnie poruszyło lecz bałam się trochę.
- Może odpocznijmy od siebie na jakiś czas - powiedziałam - muszę wszystko przemyśleć.- Chłopak ze łzami w oczach spytał.
- To koniec?- łza zleciałam mu i spłynęła po jego policzku
- Chyba tak - powiedziałam z poważną miną lecz w środku zalewał mnie smutek
- Błagam nie - powiedział błagalnie. Ja wzięłam torebkę i zbiegłam na dół. Chłopak zbiegł za mną.
- Żegnaj - powiedziałam a strumienie łez spływały po moich policzkach. Podeszłam i ostatni raz złapałam go za rękę i pocałowałam - nigdy o tobie nie zapomnę. - po tych słowach rozpłakałam się bardzo mocno. Już nie strumienie a całe wodospady łez spływały.
- Żegnaj. Zawsze cię kochałem. Będę czekać na ciebie choćbyś miała nigdy nie przyjść. Nigdy nie zaznam miłości z inną dziewczyną. - powiedział złapał mnie za rękę i dodał - Zawsze byłaś, jesteś i będziesz moim sercem i tlenem bez których nie da się żyć. - powiedział płacząc.
- Żegnaj mój ukochany - powiedziałam z płaczem i wyszłam zaczęłam biec przed siebie. Po pół godzinie byłam w domu. Otworzyłam go i wbiegłam na górę.Zaczęłam płakać w poduszkę. Nagle dostałam ememesa otworzyłam go był od Horana. Na nim było zdjęcie jak szczęśliwi siedzieliśmy w deszczu cali mokrzy ale uśmiechnięci. Byliśmy tam szczęśliwi i nie liczyło się dla nas nic oprócz siebie. Pod zdjęciem była wiadomość
" Patrz jacy byliśmy szczęśliwi. A teraz wszystko rozwiało się jak pył. Szkoda że nie przetrwaliśmy długo. Tęsknię. Oddany tobie Niall" - Gdy to przeczytałam stwierdziłam że źle zrobiłam ale miałam zamiar iść dopiero jutro do niego.Zasnęłam bardzo szybko.
--------------------------------------------------------------------
Popłakałam się :( Przez głupotę albo jedno słowo może rozpaść się coś tak pięknego niestety :((

?????

Dodawać kolejny rozdział ??

Rozdział 13 3/3

 BARDZO WAS PRZEPRASZAM ŻE TROCHĘ NIE PISAŁAM ALE WIECIE SPRAWDZIANY NAUKA ITP. NIE MIAŁAM CZASU I MIŁEGO CZYTANIA ;**
-------------------------------------------------------------------
- Dziękuję -wydusiłam z siebie i namiętnie pocałowałam go. Dalej łzy ciekły po moich policzkach.Było cudownie. - Niall - powiedziałam
- Tak ? - spytał chłopak
- Naprawdę dziękuje za to wszystko. Bardzo cię kocham. - powiedziałam i pocałowałam go. Złapałam go za ręce i patrzyłam mu w oczy.
- Nie musisz dziękować. Ja ciebie też kocham bardzo mocno i chcę żebyś była ze mną do końca życia. - powiedział czule chłopak. Ja mocno się w niego wtuliłam.
- Ja też chcę - szepnęłam cichutko. Chłopak przytulił mnie i powiedział
- Nigdy cię nie zostawię i zawsze będę cię kochał.
- Ja ciebie też - powiedziałam dalej wtulając się w niego. Usiedliśmy na kocu i długi czas rozmawialiśmy patrzyliśmy w gwiazdy i opowiadaliśmy różne rzeczy. Było przepięknie.Gdy posiedzieliśmy już jakieś trzy/cztery godziny zaczęliśmy się zbierać.
- Chodźmy już do domu spać. - powiedział
- Spać ? - spytałam zdziwiona - przecież jest wcześnie
- Tak ale jutro rano wstajemy - powiedział z uśmiechem
- A dlaczego ? Masz jakąś sesje czy co ? - spytałam ze zdziwieniem
- Nie nie mam żadnej sesji ale chcę cię gdzieś zabrać. - powiedział
- A gdzie? - spytałam
- Zobaczysz jutro - powiedział
- Dobrze- odpowiedziałam. Tak bardzo nie zależało mi na tym żeby wiedzieć gdzie bo i tak nie wiedziałabym gdzie to jest. Wstaliśmy ja wzięłam torebkę i poszliśmy w stronę samochodu. Bardzo mnie zaczęła boleć głowa próbowałam robić wszystko żeby Horan tego nie zobaczył ponieważ moim zdaniem trochę za bardzo się o mnie martwił. Lecz mi się to nie udało.
- Co ci jest - spytał chłopak
- Nic. - odpowiedziałam
- Jak nic przecież widzę że ci coś jest - powiedział i zatrzymał się
- Tylko trochę mnie boli głowa - odpowiedziałam szybko. Nagle zrobiło mi się słabo i dalej nic nie pamiętam chyba zemdlałam.

czwartek, 10 stycznia 2013

13 2/3

Cisze przerwał Harry.
- To ja już pójdę - powiedział i wyszedł.
- Kocham cię i nigdy o tobie nie zapomnę - szepnęłam cichutko tak żeby chłopak nie usłyszał.Chłopak nagle złapał mnie za rękę przytulił do siebie i pocałował po czym szepnął
- Kocham cię
- Ja ciebie też - odpowiedziałam cicho. Wtuliłam się w niego mocno.
- Chce cie gdzieś zabrać - powiedział chłopak
- Gdzie ? - spytałam
- Tajemnica - powiedział - Ale muszę ci zawiązać oczy. Zgadzasz się ? - spytał szybko
- No dobra - odpowiedziałam niepewnie. I wyszliśmy. Weszliśmy do samochodu i gdzieś pojechaliśmy i tak nie wiedziałam gdzie bo niezbyt znałam Londyn i się nie orientowałam. Gdy dojechaliśmy i wysiedliśmy z samochodu chłopak zawiązał mi oczy. Nic nie widziałam i bałam się trochę sama nie wiem dlaczego.Zatrzymaliśmy się a chłopak powiedział
- Już możesz ściągnąć chustkę. - Rozwiązałam chustkę i moim oczom ukazały się zapalone świece byliśmy na jakiejś łące było ślicznie już nie padało więc mogliśmy spokojnie siedzieć na dworze w okół nie było żadnej ulicy ani domu. To była chyba jakaś łąka w środku ale zdziwiłam się bo jak on mnie tu doprowadził że się nie potknęłam o nic. Ale to nieważne.Było tak ślicznie było już ciemno widać było bardzo blask świec które oświetlały koc w oddali było widać mały stawik w którym "topił" się księżyc. Wszystko wyglądało jak we śnie. Wzruszyłam się ponieważ on to wszystko zrobił dla mnie może to dla innej dziewczyny nie jest niesamowite ale dla mnie było. Starał się cały czas żebym ja była zadowolona i za to go kochałam i nie tylko za to. Kochałam go za wiele powodów ale wracając do tego miejsca. To naprawdę było jak sen z którego za nic bym się nie obudziła chciałam mu za to podziękować ale nie wydusiłam z siebie ani słowa. Byłam tak szczęśliwa nikt jeszcze nie zrobił dla mnie czegoś takiego. " Jednak dobrze że tu przyleciałam" - pomyślałam.
- Podoba się ? - spytał chłopak. Trochę się chyba bał że mi się nie spodoba ale z powodu że byłam bardzo zaskoczona nic nie mogłam powiedzieć więc podeszłam do chłopaka przytulił go i pocałowałam wtedy już mogłam powiedzieć
- Jest cudownie - powiedziałam wzruszona z uśmiechem.Przytuliłam go. W głowie chodziła mi myśl " On jest cudowny" a serce mówiło " kochasz go bardzo mocno". Zgodziłam się i z myślami i z sercem ponieważ czułam że to on będzie tym jedynym moją bratnią duszą i moją połówką na zawsze miałam nadzieje że nigdy się nie rozstaniemy. Dla mnie w tamtej chwili czas na chwilę się zatrzymał. Kocham go i nigdy nie przestane - pomyślałam...

poniedziałek, 7 stycznia 2013

Rozdział 13 1/3

Harry dalej patrzył się na nas. A ja złapałam Nialla za rękę i pocałowałam go potem on mnie przytulił. Hazza tak na nas patrzył z niedowierzaniem.
- Chodź do mnie na górę wysuszyć się - uśmiechną się chłopak
- Ok - odpowiedziałam i już zaczęłam iść ale Horan złapał mnie z zaskoczenia i na rękach zaniósł na górę. Gdy mnie postawił pocałowałam go.Weszłam do łazienki.
- Gdzie masz suszarkę - spytałam
- W szafce koło zlewu - odpowiedział. Otworzyłam szafkę znalazłam dużo rzeczy ale suszarki nie ma.
- Nie ma jej - powiedziałam zamykając szafkę. Chłopak wszedł do łazienki otworzył tą samą szafkę i wyjął z niej suszarkę byłam bardzo zdziwiona ponieważ ja nie widziałam tam suszarki. Chłopak wyszedł z łazienki ja zdjęłam z siebie wszystkie ubrania bo przemokłam do suchej nitki położyłam je na kaloryferze i zaczęłam trochę suszyć suszarką żeby szybciej wyschły. Założyłam na siebie wilgotną bieliznę bo z ciuchów ciekła woda i zaczęłam suszyć włosy. Po wysuszeniu uczesałam je i wyszłam z łazienki w samej bieliźnie nie wstydziłam się ponieważ to był mój chłopak. Ale trochę się bałam że któryś z chłopaków wejdzie do pokoju o mnie zobaczy więc powiedziałam.
- Niall masz jakąś koszulkę bo moje ubrania są całkiem mokre - powiedziałam do chłopaka
- Jasne masz - rzucił mi jakąś bluzkę szybko ją założyłam. Na mnie ta bluzka wyglądała jak piżama nocna była duża ponieważ ja byłam niższa od blondyna. - Słodko wyglądasz - powiedział chłopak
- Wyglądam jak w za dużej koszulce - powiedziałam i dodałam - bo jestem w za dużej koszulce - zaśmiałam się
- Przepraszam nie mam mniejszej - powiedział
- Dobrze jest - powiedziałam i pocałowałam chłopaka. On wszedł do łazienki. Chciałam wejść tam bo zostawiłam tam moją komórkę więc powiedziałam
- Kochanie mogę wejść na chwilę - spytałam
- Jasne wchodź - odpowiedział chłopak. Weszłam do łazienki i wzięłam telefon. Miałam już wychodzić gdy chłopak powiedział. - tak szybko ode mnie uciekasz - powiedział smutny
- Mogę zostać jak chcesz - powiedziałam z uśmiechem podeszłam do chłopaka i pocałowałam go. On odwzajemnił pocałunek. Nagle do drzwi od pokoju ktoś zapukał.
- Kto nam przeszkadza - krzyknął zdenerwowany chłopak
- To ja Harry mogę wejść - spytał. Niall spojrzał na mnie ja pokiwałam głową na nie.
- Możesz - powiedział chłopak. Nie powiem zdenerwowałam się trochę na blondyna.
- Mogę wam zadać pytanie ? - spytał Hazza wchodząc do łazienki
- Tak tylko szybko - odpowiedział Horan
- Pogodziliście się - spytał Styles
- O tą bzdurę? Jasne że się pogodziliśmy - odpowiedziałam
Nastała cisza..

Rozdział 12

Obudziłam się z rana otworzyłam oczy. Niall był wtulony we mnie byliśmy u niego w pokoju. Lekko się ruszyłam i niestety obudziłam go.
- Przepraszam nie chciałam cię obudzić - powiedziałam
- Nic się nie stało - uśmiechną się chłopak. Pocałowałam go. - kocham cię - szepnął chłopak.
- Ja ciebie też skarbie - odszepnęłam i pocałowałam go czule. Wstałam i poszłam do łazienki.Trochę się ogarnęłam i wyszłam. Nialla nie było w pokoju.Wyszłam z pokoju gdy zatrzymał mnie Harry.
- Niall wyszedł - powiedział Hazza
- Gdzie ? - spytałam
- Powiedział żebym ci nie mówił - odpowiedział chłopak
- Powiedz ! - powiedziałam podnosząc ton
- No dobra powiem. - powiedział i szybko dodał - on poszedł na randkę
- Co ?! - wrzasnęłam i zbiegłam po schodach na dół. Rzeczywiście Horana nie było. Wtedy się rozpłakałam pomyślałam że on ma inną dziewczynę a ja byłam tylko na chwilę. On mnie wykorzystał ?? - pomyślałam- nie on taki nie jest pewnie Harry skłamał. Wbiegłam szybko na górę i wbiegłam do łazienki w pokoju Nialla zamknęłam się i siedziałam tam łzy same zlatywały mi po policzkach.Nagle usłyszałam otwierane drzwi wejściowe do domu i kroki po schodach. Otworzyły się drzwi od pokoju Horana. Ktoś pociągnął klamkę od łazienki lecz była ona zamknięta na zamek.
- Dlaczego się zamknęłaś - spytał Niall
- Jak było na randce - krzyknęłam ze złością
- Jakiej randce o czym ty mówisz - spytał chłopak
- Pogadaj sobie z Harrym - powiedziałam płacząc. Siedziałam na podłodze nagle na ścianie zobaczyłam okno a tam nie było wysoko więc pomyślałam że mogłabym przez nie uciec stąd. Lecz stwierdziłam że przecież mogę otworzyć łazienkę i wybiec bez słowa z domu.
- Przecież wiesz że on chce nas skłócić. Wpuść mnie - powiedział błagalnie.
- Nie - odpowiedziałam. Otworzyłam łazienkę wzięłam torebkę i tak jak zaplanowałam zaczęłam iść w dół po schodach. Wyszłam a raczej wybiegłam z jego domu. Padał deszcz więc nie było widać moich łez. Chłopak biegł za mną i niestety byłam wolniejsza więc dogonił mnie.
- Dlaczego mu wierzysz nie zrobił bym ci czegoś takiego. - powiedział chłopak zatrzymując mnie.
- W takim razie gdzie byłeś - spytałam
- W sklepie - odpowiedział
- Dlaczego kłamiesz ? - spojrzałam mu prosto w oczy
- Uwierz ja mówię prawdę - powiedział chłopak. Zobaczyłam że w kieszeni od spodni ma telefon i pomyślałam - jeżeli ma dziewczynę to pisze z nią esemesy. Musiałam to zrobić.
- Jak nie masz nic do ukrycia to pokaż telefon - powiedziałam dalej patrząc w jego oczy.Chłopak ze strachem podał mi telefon. Od razu otworzyłam skrzynkę odbiorczą i wysyłane i zaczęłam czytać. Znalazłam esemes który był napisany dwa dni temu nadawca był nazwany : Kamilka;*. A treść była taka:
K: Hej Niall kiedy się spotkamy ;* ?
N : Nie wiem teraz nie mam czasu przepraszam :*
K : Już tęsknię. Muszę kończyć Papa ;*
N : Ja również. Pa ;*
- Co to jest ?! - krzyknęłam i rzuciłam telefon pod nogi chłopaka - jak mogłeś coś takiego zrobić - powiedziałam cichym i pełnym smutku głosem. Zaczęłam biec przed siebie. Wbiegłam na jakąś łąkę. Irlandczyk dalej bieg za mną ja zmęczona i smutna siadłam na trawie zakryłam twarz rękami i płakałam. Poczułam dotyk na moich plecach. Niall usiadł koło mnie. Deszcz dalej padał byłam cała mokra.
- To nie tak jak myślisz - powiedział chłopak
- A jak ? - krzyknęłam
- To nie jest moja dziewczyna - powiedział chłopak
- A kto ? twoja żona ? - wrzasnęłam i zaczęłam coraz bardziej płakać
- Żartujesz sobie - powiedział i szybko dodał - To jest moja kuzynka.- Wtedy zamarłam.A jeśli on kłamie.
- To daj mi do niej napisać coś - powiedziałam i spojrzałam na chłopaka. On podał mi telefon a ja napisałam esemesa o treści :
" Kim jesteś dla Nialla ? "
Po chwili dostałam esemesa
 K : Kimś ważnym
Ja : To znaczy ?
K : A kim ty jesteś ?
Ja : Jego dziewczyną
K : Jasne .. on nie ma dziewczyny
Ja : Jesteś jego kuzynką ?
K : Tak. Ale kim ty jesteś ?
Ja : Mówiłam ci.
K : Nie kłam tylko powiedz prawde
Ja : Nie kłamie niech on ci to powie.
K : To niech napisze.
- Przepraszam ale nie wiedziałam. - powiedziałam a łzy dalej spływały mi po policzkach
- Nic się nie stało - chłopak przytulił mnie. Zdjął z siebie kurtkę i założył na mnie.
- Twoja kuzynka mi nie wierzy że jestem twoją dziewczyną i chce dowodów - powiedziałam i złapałam chłopaka za rękę.Chłopak wyjął swój telefon i zrobił nam razem zdjęcie i podpisał je " to moja kochana dziewczyna " i wysłał do swojej kuzynki.
- Załatwione - powiedział chłopak. Po chwili dostał odpowiedź na esemesa.
K : Boże skąd ty taką laskę wyrwałeś ?
N : Nie musiałem jej szukać serce samo powiedziało gdzie.
Gdy to przeczytałam przytuliłam mocno Nialla i pocałowałam go.
- Kocham cię - szepnęłam i znów się rozpłakałam tym razem z radości.
- Ja ciebie też skarbie - odpowiedział i pocałował mnie.
- Chodźmy do domu bo będziemy chorzy- dodał chłopak
- Masz rację ale jeszcze chwile tu posiedźmy proszę - powiedziałam
- Dobrze . - odpowiedział. Siedzieliśmy tak w ciszy. Czasami cisza jest lepsza niż duża ilość słów.
- Możemy już iść - powiedziałam po piętnastu minutach siedzenia. Oboje wstaliśmy i zaczęliśmy iść w stronę domu Horana. Szliśmy trzymając się za rękę. Po chwili byliśmy na miejscu. Weszliśmy do środka.
- Jesteście cali mokrzy - krzyknął Louis i pobiegł po ręczniki. Gdy przyniósł je nam wytarliśmy się. Na dół zszedł Harry i spojrzał ze zdziwieniem na nas pewnie dlatego że dalej jesteśmy razem.

niedziela, 6 stycznia 2013

Rozdział 11

Myślałam dlaczego Harry zrobił się taki i dlaczego chce nas skłócić. Lecz po chwili zasnęłam. Obudziłam się ponieważ poczułam jak Niall się rusza. Otworzyłam oczy i nie uwierzyłam spałam u Harrego z Hazzą.
- Co ja tu kur** robię - krzyknęłam głośno na szczęście byłam w ciuchach.
- W nocy krzyczałaś że chcesz do mnie więc cię zabrałem - odpowiedział. Wstałam szybko walnęłam go bo już nie wytrzymałam i wyszłam trzasnęłam drzwiami i zajrzałam do pokoju Nialla. On już nie spał siedział na łóżku
- Jak się spało z Harrym - powiedział blondyn
- Ja tam nie chciałam spać - krzyknęłam
- To dlaczego on cie tam zabrał ? - spytał
- Nie wiem! - krzyknęłam. - idę się pociąć bo nie wytrzymam - powiedziałam poważnie
- Nie proszę nie rób tego - powiedział chłopak. Ja usiadłam obok niego i powiedziałam.
- Kocham tylko ciebie nie chciałam tam spać miałam nadzieje że jak otworzę oczy ujrzę ciebie a nie tego dupka - powiedziałam i złapałam chłopaka za rękę po czym dodałam - proszę uwierz mi nie chcę cię stracić.
- Jeżeli mnie kochasz to udowodnij to jakoś. Na przykład zrób ze mną coś czego nie robiłaś - powiedział chłopak. I chyba wiedziałam co ma na myśli. W sumie miałam już osiemnaście lat więc ten pierwszy raz w takim wieku nie jest zabroniony.
- A co masz na myśli ? - spytałam choć wiedziałam o co mu chodzi
- Nic. - powiedział chłopak i dodał - to ty masz coś zaproponować.
- Dobra nie udawaj głupiego wiem o co ci chodzi - powiedziałam i dodałam - i jeśli to ma cię przekonać to zgoda - powiedziałam niepewnie
- No to jak ? - spytał chłopak i popatrzył na mnie a ja nie czekając rzuciłam się na niego i zaczęłam go całować. On zdjął koszulkę no i to był mój pierwszy raz. Ale wcale się nie bałam i zrobiłam to nawet z chęcią ponieważ to był chłopak którego kochałam całym sercem i to bardzo mocno. ( Nie będę pisać szczegółów co tam się działo bo chyba nie chcecie XD). Gdy skończyliśmy ja wzięłam ciuchy i weszłam do łazienki aby je założyć. Założyłam je i cały czas mimowolnie się uśmiechałam. Może to dlatego że to on był chłopakiem którego bardzo kochałam i może gdzieś w głębi duszy chciałam to zrobić z nim. Wyszłam z łazienki chłopak również był już ubrany podeszłam do niego i pocałowałam go mocno.
- Teraz mi wierzysz ? - spytałam i znów go pocałowałam
- No jasne - odpowiedział objął mnie w talii i namiętnie pocałował
- Kocham cię - szepnęłam mu na ucho
- Ja ciebie też - odszepnął chłopak. Złapałam go za rękę.
- Chodź pójdziemy coś zjeść - powiedział chłopak
- Dobrze - powiedziałam i razem z nim poszłam na dół.Harry zobaczył jak trzymamy się za rękę i chyba się wkurzył bo jego "plan" się nie powiódł. Pocałowałam czule Nialla a on to odwzajemnił i na dodatek zrobiliśmy to przed samym Harrym. Weszliśmy do kuchni ja jak zwykle usiadłam na blacie i patrzyłam na Horana. Bardzo chciałam mu pomóc ale on powiedział że sam wszystko zrobi więc siedziałam i myślałam sobie o różnych rzeczach. " Czy to był dobry wybór " zadałam sobie pytanie w głowie oczywiście chodziło mi o to co dzisiaj zrobiłam z blondynem. A jeśli on mnie rzuci a ja dla niego tyle zrobiłam. Nie on taki nie jest.- powiedziałam sama do siebie w głowie. - chyba taki nie jest - dodałam. I tak rozmyślałam gdy nagle do kuchni wszedł Zayn. " No nie " pomyślałam ale nic nie powiedziałam.
- Hej Karolina - powiedział Zayn i spojrzał na mnie.
- Hej - odpowiedziałam obojętnie. Zayn usiadł obok mnie i chciał mnie chyba złapać za rękę ale ja zeskoczyłam z blatu i podeszłam do Irlandczyka. Pocałowałam go w policzek i szepnęłam
- Co robisz pysznego ? - spytałam
- Naleśniki - odpowiedział
- Dobrze to nie przeszkadzam - powiedziałam do blondyna i znów usiadłam na blacie
- Nie przeszkadzasz - odpowiedział
Patrzyłam jak Niall robi naleśniki. Patrzyłam tak na niego aż odpłynęłam w myślach lecz z nich wyplątał mnie Zayn który złapał mnie za rękę. Szybko ją zabrałam i spiorunowałam go wzrokiem.
- Przepraszam - szepnął - nie powinienem - dodał
- Właśnie nie powinieneś - powiedziałam i spojrzałam na niego po czym dodałam - ale ci wybaczam
Malik uśmiechną się do mnie a ja znów patrzyłam na mojego chłopaka.
- A mógłbym na poprawę humoru dostać ca .. - chłopak nie dokończył bo szybko odpowiedziałam
- Nie - powiedziałam stanowczo
- Ale proszę tylko w policzek - powiedział
- Jak się Niall zgodzi - odpowiedziałam bo wiedziałam że nie zgodzi się na to
- Ej nie bądź taka tylko jeden buziak i to w policzek - powiedział i uśmiechną się do mnie
- Jak się Niall zgodzi - upierałam się przy swoim
- Niall .. - ciągną Zayn
- Co ? -spytał chłopak
- Twoja dziewczyna może mi dać buziaka w policzek - spytał Malik
- Nie - powiedział stanowczo blondyn
- Wiedziałam - powiedziałam i uśmiechnęłam się do Irlandczyka a on odwzajemnił uśmiech
- Tylko jednego - prosił dalej Zayn
- No dobra może ale jednego i w policzek - powiedział Horan
- Ej - powiedziałam do Nialla
- No co - spytał chłopak. Ja tylko się na niego spojrzałam
- Daj jednego i się odczepię - powiedział Zayn
- No dobra - uległam i pocałowałam szybko Zayna w policzek. - Zadowolony ? - dodałam
- No a dostane jeszcze jeden - spytał
- Nie. Ale możesz coś dostać innego.. - powiedziałam zatrzymując się. Niall i Zayn popatrzyli na mnie
- Co ? - spytał zaciekawiony Zayn
- Kopa w dupę na pożegnanie - zaśmiałam się. Niall również się zaśmiał i wrócił do robienia naleśników. Zayn udawał że się obraził.
- Oj nie obrażaj się - powiedziałam do Zayna uśmiechając się.
- Jak mi dasz jeszcze jednego buziaka w policzek to będę szczęśliwy i wtedy na pewno się odczepię - powiedział chłopak. Ja spojrzałam na Horana on pokiwał głową że mogę.
- Dobra ale masz się odczepić - powiedziałam do Zayna
- Dobrze - odpowiedział. Przybliżyłam swoją twarz i dałam mu szybko kolejnego buziaka w policzek.
- A teraz się odczep - powiedziałam i uśmiechnęłam się.
-Dobrze już idę - powiedział chłopak i już chciał zeskoczyć z blatu. Ja oczywiście patrzyłam się na Horana a Zayn pocałował mnie w policzek i chyba chciał w usta ale szybko odsunęłam jego twarz dłonią.
- Daruj sobie - powiedziałam patrząc na niego.
- Ostra laska - zaśmiał się i poszedł
- Masz branie - zaśmiał się Horan
- Ty też przeciwko mnie - powiedziałam przez śmiech - poniesiesz za to karę - dodałam zeskoczyłam z blatu i zaczęłam go łaskotać.Lecz on jest silniejszy i to niestety ja przegrałam
- Poddaje się - powiedziałam. Chłopak zabrał ręce. A ja dodałam - chce nagrodę pocieszenia - uśmiechnęłam się. Chłopak podszedł do mnie i pocałował mnie długim i namiętnym pocałunkiem.
- Taka nagroda pocieszenia jest fajna - uśmiechnęłam się
- A ja powinienem dostać nagrodę za zwycięstwo - powiedział chłopak. Przybliżyłam swoją twarz do jego i dałam mu kilka długich pocałunków.
- Ok oboje wynagrodzeni - zaśmiałam się
- Racja - powiedział przez śmiech chłopak
- Naleśniki się spalą - zaśmiałam się. Chłopak szybko zdjął z patelni naleśniki wziął mnie za rękę i weszliśmy na górę. Horan postawił je na stoliku obok łóżka a ja go pocałowałam.Ktoś nagle zapukał do drzwi.
- Kto nam przeszkadza - spytał chłopak
- To ja Louis chciałem o coś zapytać - powiedział chłopak
- Wejdź - odpowiedział blondyn. Louis wszedł i spytał
- Oglądacie z nami film ? - spytał nas
Niall spojrzał na mnie a ja na niego
- Z chęcią - odpowiedziałam. Wstałam i złapałam Horana za rękę on wziął naleśniki i zeszliśmy na dół usiedliśmy sobie na dywanie bo kanapa był zajęta i zaczęliśmy oglądać. Oczywiście oglądaliśmy horror jak zwykle. Oczywiście był straszny cały czas wtulałam się w Nialla. I chyba zasnęłam przy tym filmie ...

sobota, 5 stycznia 2013

Rozdział 10

Yeah ! 10 rozdziałów za nami :) MIŁEGO CZYTANIA ;*
---------------------------------------------------------------
Naszą czułą chwilę przerwało pukanie do drzwi.
- Kto tam - spytał Niall
- To ja Harry - odpowiedział głos zza drzwi
- Czego chcesz ? - spytał Horan
- Chciałbym porozmawiać - odpowiedział
- Z kim ? - spytał Irlandczyk
- Z tobą - odpowiedział Hazza
-------------------------- OCZAMI NIALLA----------------
- Wejdź - krzyknąłem i złapałem Karolinę za rękę.
Harry wszedł i powiedział
- Niall chodź pogadać
- Dobra już chwilę - powiedziałem
Pocałowałem dziewczynę i powiedziałem
- Poczekaj tu na mnie
- Dobrze - odpowiedziała i siadła na łóżku ja wyszedłem z pokoju
- Kochasz ją ? - spytał Harry
- Jasne - odpowiedziałem
- Jak bardzo ją kochasz ? - spytał z poważną miną
- Jest to niemożliwe do policzenia kocham ją nad życie. A po co się pytasz ? - spytałem zdziwiony
- Bo ona chyba ciebie nie kocha widziałeś jak na mnie patrzy gdy z nią gadałem złapała mnie za rękę. Nie wiem czy ona ciebie kocha - powiedział stwierdzająco
- Ona mnie kocha i jak myślisz że ci się uda rozwalić nasz związek to się mylisz - powiedziałem i wszedłem do pokoju trzasnąłem drzwiami i zamknąłem je na klucz
--------------- OCZAMI KAROLINY ---------------
- Coś się stało - spytałam zdziwiona i wystraszona
- Harry mnie zdenerwował - odpowiedział chłopak
- Czym ? - spytałam
- Kochasz mnie ? - spytał nagle.
Podeszłam do niego i powiedziałam
- Tobie też nagadał że ja cię nie kocham ? - spytałam smutna
- Tak - odpowiedział szybko
- On chce nas skłócić - powiedziałam i pocałowałam blondyna - Kocham cię najbardziej na świecie i nic tego nie rozerwie - dodałam po chwili
- Wiem - powiedział - Ja ciebie też bardzo kocham i nie chcę cię stracić - powiedział chłopak
- Nie stracisz mnie bo kocham cię bardzo mocno że nie da się opisać tego słowami - powiedziałam i przytuliłam się do chłopaka. On przytulił mnie mocno i powiedział
- On nam tego nie zepsuje. Zróbmy coś żeby był zazdrosny - powiedział chłopak
- Nie Niall to podłe nie powinniśmy tak robić - powiedziałam i chyba źle zrobiłam
- Bronisz go ? - spytał i popatrzył na mnie
- Nie - powiedziałam poważnie. Nie skłamałam ponieważ on był mi obojętny.
- No więc co ci szkodzi tylko raz i zobaczymy co zrobi - powiedział chłopak i pocałował mnie
- Dobra - szepnęłam i dodałam - Ale proszę nie zostawiaj mnie choćby nie wiem co się stało obiecaj mi to - powiedziałam i znowu prawie się rozpłakałam. On był cudowny i nie chciałam go stracić
- Obiecuję kochanie - powiedział całując mnie czule.
Wyszliśmy z pokoju. Ja szłam trzymając Nialla za rękę nie wiedziałam co on wymyślił i wolałam nie wiedzieć. Zeszliśmy na dół . Na dole był tylko Harry i my. Niall siadł na kanapie ja obok niego włączyliśmy telewizor ja go najpierw przytuliłam. A później zaczęliśmy się całować. Hazza na to wszystko patrzył. Gdy Niall odkleił się ode mnie położyłam mu głowę na ramieniu i pocałowałam w policzek.
- Dostane jeszcze jednego całusa - zapytałam z uśmiechem
- Jasne - powiedział blondyn. Przybliżył swoją twarz do mojej że jego oddech otulał moją twarz i pocałował mnie ale już nie po to by Harry zazdrościł tylko po prostu mnie czule pocałował długim całusem.
- To mi się podobało - powiedziałam z uśmiechem i patrzyłam w jego oczy.
- Masz piękne oczy - powiedziałam do Nialla. I przytuliłam się do niego on się zarumienił i złapał mnie za rękę. Całkiem zapomnieliśmy o Harrym który wszystkiemu się przypatrywał.
- Chodźmy na górę - szepnął Horan
- Dobrze - odpowiedziałam. Chłopak wstał i ja też. Niall wziął mnie na ręce i wniósł na górę wszedł ze mną do pokoju i położył mnie na łóżku zamkną drzwi od pokoju. Ja usiadłam a on usiadł koło mnie złapałam go za rękę a on mnie pocałował. Zszedł trochę niżej i zaczął całować mnie po szyi to było całkiem przyjemne. Gdy przestał pocałowałam go w usta kilka razy.
- Może włączymy jakiś film ? - spytał chłopak
- Tylko nie horror - spojrzałam błagalnie na Nialla
- Dobrze bojuszku włączymy komedie - uśmiechną się chłopak. Ja udałam że się obraziłam że nazywa mnie bojuszkiem. Odwróciłam się do niego plecami.
- Ej nie obrażaj się - powiedział chłopak objął mnie w talii i pocałował w szyje nie mogłam się dłużej gniewać.
- To nie fair ! - powiedziałam nie dokańczając
- Co ? - spytał chłopak
- Że nie umiem się na ciebie obrazić - odpowiedziałam
- To dobrze dla mnie - powiedział chłopak po czym dodał - masz łaskotki ? - spytał
- A co ? - spytałam
Chłopak zaczął mnie łaskotać a ja zaczęłam krzyczeć
- Zostaw mnie ! nie ! zostaw ! i śmiałam się głośno. Chłopak przestał mnie łaskotać a mi ulżyło
- No dziękuję - powiedziałam do chłopaka
- To jeszcze nie koniec zaśmiał się chłopak wziął łyka picia i znów zaczął mnie łaskotać. Musiałam coś zrobić bo nie da mi spokoju. Wiem!
- Aał aaał Niall zejdź moja ręka ałłł - chłopak szybko zszedł i odsuną się a ja zaczęłam go łaskotać. Żartowałam zaczęłam się śmiać.
- Ej to nie fair ! - powiedział chłopak i złapał mi delikatnie ręce i pocałował mnie w usta. Za chwilę całował mnie po szyi. To było takie przyjemne on tak delikatnie całował.Obniżyłam głowę i zaczęłam go całować czulej niż zwykle w usta. Z naszych zwykłych pocałunków zrobiły się pełne namiętności pocałunki. Gdy skończyliśmy powiedziałam
- Zmęczyłeś mnie tymi całusami - zaśmiałam się
- Śpiąca - zapytał
- No i to bardzo - odpowiedziałam. Wstałam zgasiłam światło położyłam się delikatnie na poduszce. Niall mnie objął a moja głowa automatycznie powędrowała na jego klatę. Zasnęłam dosyć późno chociaż byłam zmęczona ale cały czas myślałam o Niallu i co najgorsze o Harrym...

Rozdział 9 3/3

Patrzyłam na Horana gdy nagle w jego stronę leciała strzała zaczęłam krzyczeć i biec w jego stronę lecz nic to nie pomogło mój chłopak krwawił ja płakałam.Nagle otworzyłam oczy " ufff" pomyślałam to był tylko sen spojrzałam w jeden bok w drugi bok Horana nie było. " Jak zjadłam tą kanapkę to od razu zasnęłam" pomyślałam sobie. Ale wystraszyłam się bardzo że go nie ma zbiegłam szybko na dół. Zobaczyłam go na kanapie oglądającego film szybko pobiegłam w jego stronę rzuciłam się na niego i zaczęłam go całować.
- A to z jakiej okazji - spytał zdziwiony chłopak
- Wystraszyłam się. Znowu miałam straszny sen. - powiedziałam do chłopaka jak się uspokoiłam
- A co ci się takiego strasznego śni ?- spytał zaniepokojony
- Nie chcesz wiedzieć - powiedziałam powoli
- Chcę - powiedział szybko
Łzy napłynęły mi do oczu i wyjąkałam
- Śniło mi się że umierasz - powiedziałam i rozpłakałam się
- Nie płacz to tylko sen nic mi nie jest. Jestem w jednym kawałku - uśmiechną się Irlandczyk i pocałował mnie po czym przytulił. - Nic mi się nie stanie spokojnie - pocieszał mnie blondyn
- A jak coś ci się stanie - rozpłakałam się nie dopuszczając tej myśli do mojej głowy
- Nic mi się nie stanie to tylko sen nie bój się - powiedział chłopak przytulając mnie.Wstałam żeby pójść do łazienki przemyć twarz i trochę ochłonąć lecz do domu weszli chłopcy i zobaczyli że płakałam.
- Co znowu zrobiłeś że ona płacze - spytał zdenerwowany Harry Nialla
- Nic. Miała zły sen.  - odpowiedział patrząc na Hazze. Ja szybko weszłam do łazienki i przemyłam twarz trochę chciałam ochłonąć ale Harry nie dał mi się uspokoić
- Wszystko w porządku - spytał Hazza z troską
- Tak wszystko spoko - powiedziałam ale łzy spływały mi po policzkach.
- Mogę wejść - spytał lokowaty
- Nie - odpowiedziałam - zawołaj Nialla - dodałam
Harry się chyba trochę zdenerwował miałam wrażenie że on też się we mnie zakochał.
- Niall. Karolina cię woła. - krzykną Styles.
Po chwili do łazienki zapukał mój chłopak.
- Coś się stało ? - spytał zdenerwowany
- Wejdź - powiedziałam do blondyna
Wszedł blondyn a za nim wchodził Harry.
- Harry nie obraź się ale ja chcę widzieć tylko Nialla - powiedziałam
- Dobra jak chcesz - Harry wyszedł i zamknął drzwi
Ja nic nie mówiąc przytuliłam Horana i szepnęłam
- Kocham cię - pocałowałam go
- Ja ciebie też. Najbardziej na świecie. - powiedział Niall przytulając mnie. - Nie płacz już. -dodał szybko
- Dobrze już nie płaczę - powiedziałam i wtuliłam moją twarz w bluzę Nialla łzy ściekały same nie mogłam ich opanować.
- Nie płacz. Spokojnie - powiedział cicho Niall gładząc moje włosy dłonią. Wtuliłam się w niego.
- Chodź wyjdźmy z tej toalety i chodźmy na górę. - powiedział chłopak. Wziął mnie za rękę wyszliśmy z toalety i weszliśmy na górę. Przed wejściem do pokoju Nialla zobaczyliśmy Harrego.
- Dzisiaj śpimy normalnie - spytał
Niall spojrzał na mnie a ja odpowiedziałam
- Tak
- To dobrze. A ... Karolina możesz na słowo. - spytał chłopak
Spojrzałam na Nialla on pokiwał głową że mogę iść.
- Tak - odpowiedziałam szybko
Odsunęliśmy się trochę od Nialla a Harry powiedział
- Kocham cię lepiej byłoby ci przy mnie niż przy nim - spojrzał na mnie
- Harry ja go kocham i jest mi przy nim dobrze przepraszam ale ja cię nie kocham. - powiedziałam
- Ale proszę daj mi szansę - powiedział Harry ze strachem
- Harry nie ja kocham tylko Nialla i nikogo innego. Bądźmy przyjaciółmi proszę. - powiedziałam
- Ale ja nie mogę patrzeć jak on cię wykorzystuję. Masz klapki na oczach? ty nic nie widzisz on ciebie wykorzystuję.
- Harry zrozum on mnie kocha ja jego też i musisz to zrozumieć - zaczęłam iść ale Harry złapał mnie za rękę
- Zostaw mnie - krzyknęłam
Niall podszedł do nas. Harry od razu mnie puścił a ja złapałam Nialla za rękę i pocałowałam go. Harry zrobił się zazdrosny gdy zobaczył jak go pocałowałam.Weszłam z Horanem do pokoju i niepewnie spytałam
- Kochasz mnie ?
- Jasne skarbie najbardziej na świecie a coś się stało ? - spytał zdziwiony
- A masz inną dziewczynę ? tylko odpowiedz prawdę chociaż by miała mnie zaboleć - powiedziałam ze łzami w oczach
Niall złapał mnie za ramiona spojrzał mi prosto w oczy i powiedział
- Kocham tylko ciebie i żadnej innej dziewczyny. Nie wiem co ten debil ci nagadał ale uwierz kocham tylko ciebie i nie mam innej dziewczyny.- powiedział szczerze. Nie kłamał. Gdyby kłamał wykręcał by się od kontaktu wzrokowego albo by się jąkał.Przytuliłam mocno chłopaka i szepnęłam
- Kocham cię bardzo proszę nie zostawiaj mnie - łzy mi zleciały po policzkach
- Co ty wygadujesz ? nigdy bym cię nie zostawił bo kocham cię najbardziej na świecie. Pocałował mnie. I szepnął - proszę cię uwierz nie chcę cię stracić przez głupie gadanie. - powiedział smutny i przytulił mnie mocno
- Wierze ci. - tylko tyle mogłam wykrztusić z siebie.
Chłopak mnie mocno przytulił. Ja się w niego wtuliłam.

Rozdział 9 2/3

Przerwał ją Horan mówiąc
- Jak już się obudziliśmy to chodź coś zjeść bo głodny jestem - uśmiechną się Niall
- Dobrze głodomorku - odpowiedziałam i pocałowałam go w policzek
Wstałam i zaczęłam iść w stronę łazienki ponieważ chciałam się trochę ogarnąć.
- Gdzie idziesz - spytał Irlandczyk
- Do łazienki - odpowiedziałam i szybko dodałam - tylko nie mów że tu poczekasz
Chłopak się chyba nieźle zdziwił
- Skąd wiesz co chciałem powiedzieć - spytał zdziwiony
- Identyczną sytuacje miałam w moim śnie - odpowiedziałam szybko
- Aha. - odpowiedział zmieszany blondyn
- Wiem że to dziwnie zabrzmi ale wejdziesz ze mną do toalety ? - spytałam niepewnie
- No dobra - odpowiedział i wstał.
Weszłam do łazienki razem z Niallem i powiedziałam
- Ale masz mieć zamknięte oczy - pogroziłam mu palcem
- No dobrze - udał obrażonego chłopak
- Oj nie obrażaj się - podeszłam do chłopaka i pocałowałam go - a teraz oczy zamknij i nie podglądaj bo się obrażę - powiedziałam poważnie
- No dobrze już zamykam- powiedział chłopak i zamkną oczy. Ja szybko zdjęłam ubranie i weszłam pod prysznic gdy wyszłam z prysznica Horan dalej stał w tym samym miejscu ale miał przymrużone oczy
- Nie podglądaj - powiedziałam głośno do chłopaka
- No dobrze przepraszam - powiedział chłopak i zamkną oczy ja włożyłam na siebie ciuchy
- Już - powiedziałam szybko.Chłopak już miał wychodzić z łazienki
- Zostań. Jeszcze nie wysuszyłam włosów - powiedziałam trzymając go za rękę
- No dobrze zostanę - pocałował mnie i usiadł na podłodze. Ja szybko wysuszyłam włosy i powiedziałam
- A teraz głodomorku idziemy jeść - uśmiechnęłam się
- Te słowa chciałem usłyszeć - zaśmiał się blondyn. Wziął mnie na ręce i zniósł na dół do kuchni.Postawił mnie na ziemie i wziął się za robienie kanapek. Trochę się bałam po tym moim śnie noży ale nie chciałam panikować lecz gdy do kuchni wbiegł Zayn i zaczął wyrywać Irlandczykowi nóż przeraziłam się.
- Chłopaki spokój - wrzasnęłam na nich
- No dobrze już - powiedział Zayn wychodząc z kuchni. Jak wychodził dał mi całusa w policzek. Niall był bardzo zazdrosny więc szybko podeszłam do niego i nie zdążył nic powiedzieć bo pocałowałam go.
- To mi się podobało - zaśmiał się chłopak
Ja się zarumieniłam i złapałam go za rękę po czym oparłam głowę o jego ramię
- Kocham cię skarbie - szepnęłam cicho
- Ja ciebie też kochanie - odszepnął chłopak i pocałował mnie.
Puściłam jego rękę i usiadłam na blacie patrząc na niego. On robił kanapki nie wiedząc że wgapiam się w jego niebieskie oczy. Patrzyłam się tak na niego.
- Co robisz ? - spytał mnie Hazza. Ja się wystraszyłam aż podskoczyłam - ktoś tu się chyba rozmarzył - spojrzał na mnie chłopak
- Jak śmiesz mi przerywać takie piękne myśli - zaśmiałam się i spojrzałam na Horana
- O czym myślałaś - spytał Harry
- Tajemnica - zachichotałam
- Oj powiedz - powiedział Styles i usiadł obok mnie
- A myślałam sobie o tym uroczym blondynie który robi kanapki - zaśmiałam się cichutko. Horan się zarumienił a ja znów zaczęłam się na niego gapić.
- To to jest twoja tajemnica ! Kochasz się w kanapkożercy - powiedział przez śmiech Harry
- A no w takim słodkim głodomorku - uśmiechnęłam się mimowolnie i dalej patrzyłam na Irlandczyka.
Niall podsłuchiwał naszą rozmowę i gdy to usłyszał zrobił się czerwony od rumieńców aż nie mogłam się powstrzymać żeby tego nie powiedzieć
- Ale słodko wyglądasz jak się rumienisz - z uśmiechem spojrzałam na Nialla który odwrócił się spojrzał na mnie i również się uśmiechną
- To ja wam nie przeszkadzam - powiedział Hazza i poszedł do salonu. Ja zeskoczyłam z blatu podeszłam do Horana i szepnęłam
- To kiedy te kanapki mój słodki Irlandczyku - uśmiechnęłam się słodko i pocałowałam chłopaka w policzek
- Jeszcze chwilę księżniczko - powiedział uśmiechając się chłopak
Ja się bardzo zarumieniłam i powiedziałam
- Przez ciebie się rumienie - zaśmiałam się i pocałowałam chłopaka delikatnie
- Ja przez ciebie też księżniczko - złapał mnie za rękę chłopak i pocałował mnie czule po czym przytulił. Wtuliłam się w chłopaka.Oderwałam się od niego choć nie chciałam tego robić
- No kończ te kanapki to dostaniesz nagrodę - zaśmiałam się i znów usiadłam na blacie
- No dobrze - powiedział i wrócił do wcześniejszych czynności.
- Gotowe - powiedział uśmiechnięty chłopak i szedł w moją stronę żeby dać mi całusa.
- Stop - zatrzymałam chłopaka - to ty miałeś dostać nagrodę a nie ja - uśmiechnęłam się zeskoczyłam z blatu i pocałowałam chłopaka najpierw w policzek a później w usta na koniec dostał kolejnego buziaka w usta.
- A mogę jeszcze jednego -spytał ze śmiechem chłopak
Złapałam go za rękę i dałam mu długiego całusa w usta.
- Zadowolony ? - spytałam z uśmiechem
- Jeszcze jednego - powiedział z cwaniackim uśmieszkiem
- Na razie ci wystarczy - uśmiechnęłam się do niego.
- A później dostanę ? - spytał chłopak.
- Zastanowię się - uśmiechnęłam się do chłopaka.
On spojrzał na mnie swoimi maślanymi oczami.
- No dobrze dostaniesz tylko nie patrz tak na mnie - powiedziałam
Zadowolony Niall wziął kanapki i mnie za rękę i poszliśmy na górę. On położył kanapki na stoliku obok łóżka i zaczął jeść.
- Niall wychodzimy na sesje - krzykną jeden z chłopaków
- Dobra - odkrzyknął Horan.
- Czemu z nimi nie idziesz - spytałam zdziwiona
- Powiedziałem chłopakom żeby powiedzieli że jestem chory. Nie chcę cię zostawiać samej - uśmiechną się chłopak
- Ej tak nie może być to twoja kariera nie możesz jej zawalać bo mnie boli ręka - powiedziałam patrząc na niego.
- Może. Teraz jesteś najważniejsza ty a nie kariera - powiedział chłopak
- No dobrze nie chcę się z tobą kłócić rób jak uważasz - uległam
Chłopak się uśmiechną i spojrzał na mnie
- Czemu nic nie jesz - spytał zdziwiony
- Nie mam apetytu - odpowiedziałam
- Proszę cie zjedz coś - powiedział troskliwie
- No dobrze ale zjem tylko jedną - powiedziałam poważnie
- Dobra ale chociaż jedną zjedz - powiedział chłopak. Tak jak obiecałam zjadłam jedną kanapkę i położyłam głowę na poduszce. Od razu zasnęłam.

Rozdział 9 1/3

Obudziłam się spojrzałam na zegarek w telefonie była 4:20 w nocy spojrzałam w bok Niall spał słodko. Zaczęłam się cichutko śmiać ponieważ był przytulony do poduszki.Złapałam go lekko za rękę i położyłam głowę na poduszce a on jak jakiś automat puścił poduszkę i objął mnie zaczęłam się cicho śmiać. Po chwili zasnęłam ponownie.Obudził mnie lekki ruch dłoni otworzyłam oczy nade mną pochylony był Horan chyba nie chciał mnie obudzić ale jak zawsze mnie obudził.
- Hej - powiedziałam uśmiechając się
- O obudziłem cię. Przepraszam - powiedział smutny Irlandczyk
- Nic się nie stało - odpowiedziałam i pocałowałam go w policzek.
Wstałam z łóżka ale oczywiście nie obeszło się od pytania
- Gdzie idziesz ? - spytał blondyn
- Do łazienki - uśmiechnęłam się i zaczęłam iść w stronę łazienki
- Aha to ja tu poczekam - powiedział Horan
- Dobrze poczekaj tu - zaśmiałam się i weszłam do toalety wzięłam prysznic ogarnęłam się i wyszłam z łazienki.Ku mojemu zdziwieniu Irlandczyka nie było ale bardzo się tym nie przejęłam " pewnie za długo byłam w łazience" pomyślałam. Wyszłam z pokoju i zeszłam na dół po schodach lecz tam też nikogo nie było. Przeszłam po wszystkich pokojach. Pustka ani żywej duszy.Nagle w moją stronę leciał nóż i wtedy uświadomiłam sobie. Zamknęłam oczy i otworzyłam je ponownie. Wiedziałam to był tylko sen. Wystraszyłam się trochę i przez przypadek obudziłam Horana
- Coś się stało - spytał zaspany chłopak
- Nie. - odpowiedziałam ale moje oczy ujawniały prawdę
- Przecież widzę. - powiedział zaniepokojony blondyn
- Miałam zły sen - odpowiedziałam szybko
Chłopak przybliżył się do mnie przytulił mnie i pocałował
- Nie bój się jestem przy tobie - powiedział delikatnie mnie całując. Wtuliłam się w chłopaka a z moich oczu wyleciało kilka łez. - Spokojnie to tylko sen - powiedział chłopak i mocno mnie przytulił. Czułam się przy nim bezpiecznie
- Kocham cię - szepnęłam
- Ja ciebie też - odszepnął
Złapałam go za rękę i szepnęłam
- Dziękuje że przy mnie jesteś - powiedziałam czule ze łzami w oczach
- To ja dziękuje ci że mi wybaczyłaś i jesteś przy mnie - powiedział i pocałował mnie po czym dodał - nie wiem co bym bez ciebie zrobił.
Czułam że łzy zaraz spłyną mi po policzkach.Nie powiedziałam nic wtuliłam moją twarz w jego koszulkę i przytuliłam się do niego mocno chłopaka to trochę zaskoczyło ale po chwili przytulił mnie mocno.
- Przez ciebie w coś uwierzyłam - powiedziałam poważnie
- W co ? - spytał zdziwiony chłopak
- W bezinteresowną miłość od pierwszego wejrzenia - powiedziałam wtulając się mocno i lekko "głaszcząc" jego dłoń.
Chłopak się uśmiechną i odpowiedział
- Ja też w to uwierzyłem przez ciebie - delikatnie pocałował mnie w policzek.Ja przysunęłam swoją głowę do jego i pocałowałam go czule. Oboje się zarumieniliśmy i nastała cisza.

piątek, 4 stycznia 2013

Rozdział 8

Leżałam w łóżku czekając na Horana ale trochę go nie było i nawet nie wiem kiedy zasnęłam.Obudził mnie dotyk.Otworzyłam oczy i zobaczyłam Irlandczyka który siedzi obok mnie i trzyma mnie za rękę
- Przepraszam że cie obudziłem - powiedział smutny
- Nic się nie stało - odpowiedziałam i podniosłam się lekko i pocałowałam go jego twarz od razu się rozpromieniła.
- Jak się spało - spytał chłopak
- Nie zbyt dobrze - odpowiedziałam
- Dlaczego - spytał zdziwiony chłopak
- Bo ty ze mną nie spałeś - uśmiechnęłam się ( bez skojarzeń )
Chłopak uśmiechną się i pocałował mnie.
- Mam coś dla ciebie - powiedział po chwili i podał mi jedzenie i ciepłą herbatę
- Nie trzeba było - uśmiechnęłam się po czym dodałam - sama mogłam sobie zrobić.
- Nie. - odpowiedział stanowczo - Przez kilka dni ja się tobą opiekuje - dodał i pocałował mnie w policzek
- Kochany jesteś - powiedziałam do chłopaka i przytuliłam go.
Chłopak postawił jedzenie z herbatą na stoliku obok łóżka i powiedział
- Jedz  - uśmiechną się słodko tak że musiałam mu ulec i zaczęłam jeść to co mi przyniósł
- Pyszne - powiedziałam
Zjadłam wszystko i wypiłam herbatę wstałam bo chciałam odnieść talerze i kubek do kuchni ale chłopak mnie zatrzymał.
- Ja wyniosę ty leż - powiedział
- To że trochę mnie boli ręka to nie znaczy że jestem kaleką - zaśmiałam się
- No dobrze ale idziesz ze mną - uśmiechną się chłopak i dał mi całusa w policzek.
Zeszliśmy na dół oczywiście nie dał mi pozmywać naczyń bo powiedział że nie mogę się przemęczać. Po odłożeniu naczyń szłam w stronę schodów lecz mój chłopak podbiegł do mnie i wziął mnie na ręce i zaniósł mnie na górę.
- Nie jestem za ciężka - spytałam z poważną miną
- Jesteś jak piórko - odpowiedział chłopak kładąc mnie na łóżku. - włączyć ci telewizor - zapytał
- No możesz włączyć - uśmiechnęłam się do chłopaka
Gdy chłopak włączał telewizor i przełączał programy ja po cichutku zakradłam się do niego od tyłu i szybko złapałam go i rzuciłam na łóżko. Zaczęłam się głośno śmiać lecz jego zdziwienie długo nie trwało bo sam zaczął się śmiać.
- Zaplanowałaś to - powiedział udając obrażonego
- Tak . - odpowiedziałam śmiejąc się
- Teraz musisz ponieść kare - odpowiedział chłopak. Podbiegł do mnie i również rzucił mnie na łóżko i zaczął całować po szyi a ja się śmiałam. Nasze wygłupy przerwały otwierające drzwi do pokoju.
- Może chcieliby.... - przerwał Harry - to ja nie przeszkadzam - dodał i już miał zamykać drzwi
- Nie wejdź - zaśmiałam się a Horan zszedł ze mnie
Harry wszedł do pokoju i powiedział
- Może to nie moja sprawa ale co wy robiliście - spytał ze śmiechem
- Bawiliśmy się - odpowiedział przez śmiech Horan
Ja nie mogłam wydusić ani słowa cały czas się śmiałam zresztą jak wszyscy. Gdy trochę się uspokoiliśmy Harry spytał
- Może chcielibyście jakiś film ?
- Chętnie - uśmiechnęłam się słodko.Horan to zobaczył i znów zrobił się zazdrosny jak to zobaczyłam przybliżyłam się do niego oparłam moją głowę o jego ramie i ścisnęłam jego dłoń od razu chłopak się uspokoił.
- To ja coś przyniosę - powiedział Hazza i wyszedł z pokoju
- Czemu jesteś zazdrosny - spytałam Irlandczyka
- Nie wiem. Widzę jak się do niego uśmiechasz a do mnie nie uśmiechasz się tak. - powiedział ze spuszczoną głową chłopak
- Ale Harry nic dla mnie nie znaczy  jest po prostu znajomym nie masz się czym przejmować. - powiedziałam i dałam chłopakowi porządnego całusa w policzek.
- Masz rację. Nie mam się czym przejmować. - uśmiechną się chłopak i pocałował mnie. Ja przytuliłam go i szepnęłam
- Kocham ciebie najbardziej na świecie i nie bądź zazdrosny.- szepnęłam cichutko i wtuliłam się w niego
- Dobrze - odszepnął Horan.
Pocałowałam chłopaka czule po czym przytuliłam się do niego i złapałam go za rękę. Chłopak objął mnie i pocałował. Nagle drzwi do pokoju się otworzyły ja ścisnęłam blondyna za rękę. Gdy poczułam jego niespokojny oddech szepnęłam
- Spokojnie skarbie - pocałowałam go i uśmiechnęłam się najsłodziej i najczulej jak potrafiłam. Chłopak również się uśmiechnął.
- Jaki film chcecie? - spytał Styles
- Jakiś Horror - odpowiedział Irlandczyk
- Dobra macie - podał nam film uśmiechną się do mnie i wyszedł z pokoju ja się nie uśmiechnęłam żeby Niall znowu nie był zazdrosny.
Irlandczyk włączył film i zaczęliśmy oglądać. Film był bardzo straszny bardzo wtulałam się w Nialla co jemu się bardzo podobało. Podejrzewam że specjalnie wybrał horror.Gdy film się skończył na dworze było ciemno.
- Ja dzisiaj śpię na dole na kanapie - powiedział - masz całe łóżko dla siebie - uśmiechną się i już miał wychodzić gdy krzyknęłam
- Nie chcesz mnie zostawić samą po horrorze ? - spytałam po czym dodałam - dzisiaj śpisz ze mną i nigdzie się nie ruszasz - powiedziałam z poważną miną
- No dobrze mój bojuszku - zaśmiał się blondyn
- Ej to nie jest śmieszne - udałam obrażoną
- No dobrze przepraszam - powiedział chłopak po czym podszedł do mnie przytulił mnie i pocałował.Zgasił światło i położyliśmy się spać ja wtuliłam się w niego i od razu zasnęłam.

czwartek, 3 stycznia 2013

Rozdział 7 2/2

Kocham go i zawsze kochałam i wiem że on mnie też. Ale jednak gdzieś we mnie w środku coś mówi mi że on mnie nie kocha. Ale gdyby mnie nie kochał nie siedział by przy mnie tyle i płakał.W tym momencie poczułam jego ciepłą dłoń jak ściska moją rękę bardzo mocno
- Coś się stało- spytałam cicho
- Nie nic - odpowiedział
- Przecież widzę. Powiedz. - powiedziałam mu i spojrzałam się na niego łzy napłynęły mu do oczu i odpowiedział
- Bałem się że cię stracę. Lekarze nie dawali ci dużych szans. - chłopak odpowiedział a kilka łez spłynęło po jego policzkach podszedł do mnie i pocałował mnie w policzek. Usiadł na krześle koło łóżka szpitalnego bliżej mojej twarzy. Zaczął gładzić moje włosy ręką.
- Czemu to zrobiłaś ? - spytał nagle
- Chciałam udowodnić że cię kocham. Mam pytanie. - powiedziałam z poważną miną
- Jakie ?
- Czy oddał byś za mnie życie ? - spytałam ze łzami w oczach po czym dodałam- tylko powiedz szczerze nie chce kłamstw.
- Jeżeli ty byś miała przeżyć to oczywiście - odpowiedział a mi zleciały łzy - ponieważ jesteś dla mnie bardzo ważna i sam był wolał zginąć niż żebyś ty zginęła. - powiedział chłopak
Nagle do sali wszedł lekarz i powiedział do Horana że musi opuścić salę ponieważ ja muszę odpoczywać i musi mi zrobić badania.Chłopak posłusznie wyszedł. Lekarz podszedł do mnie i spytał
- Jak się pani czuje ?
- Dobrze - odpowiedziałam
Lekarz spojrzał na mnie i chyba zauważył że płakałam.
- Ten pan który tutaj był musi panią bardzo kochać -powiedział lekarz
- Mam nadzieję że tak jest - uśmiechnęłam się
Lekarz wziął moją rękę zmierzył mi tętno. Później pobrał mi trochę krwi i poszedł.Nagle do pokoju wszedł Niall.Złapał mnie za rękę.
- Nie musisz tu być masz ważniejsze sprawy - powiedziałam i uśmiechnęłam się
- Najważniejsza jesteś ty - odpowiedział. Poczułam ciepło w moim sercu i mimowolnie się uśmiechnęłam
- A ty dla mnie jesteś najważniejszy - powiedziałam i ścisnęłam jego rękę.
- Kochanie kiedy zostaje wypisana ze szpitala ? - spytałam cicho
- Jutro. Razem pojedziemy do mnie odpoczniesz tam sobie. - powiedział
- A dlaczego mam być u ciebie ? - spytałam niepewnie
- Bo chce być przy tobie cały czas - odpowiedział chłopak po czym się uśmiechną
- Zrobisz coś dla mnie?- spytałam
- Oczywiście co tylko chcesz - odpowiedział
- Proszę cię połóż się dzisiaj spać pojedź do domu i się wyśpij - powiedziałam troskliwie
- Ale..
- Nie ma żadnych ale o 22 masz pojechać do domu i się porządnie wyspać - powiedziałam i uśmiechnęłam się.
- No dobrze ale robię to dla ciebie - odpowiedział i pocałował mnie w czoło.
Była już 22 zgodnie z umową pożegnałam się z Niallem a on pojechał do domu spać ja również zasnęłam.
----------------------------NASTĘPNEGO DNIA------------
Obudziłam się spojrzałam na komórkę była 6:12 było bardzo wcześnie więc stwierdziłam że Niall przyjedzie później. Nagle do sali wszedł lekarz
- Dzisiaj pani zostaje wypisana ze szpitala proszę dużo odpoczywać i najlepiej żeby nie była pani sama - powiedział lekarz
- O to może się pan nie martwić chłopak się mną zaopiekuje - odpowiedziałam szybko z uśmiechem
- To dobrze.- odpowiedział i zaczął odpinać mi kabelki które miałam podłączone do ciała. Gdy odpiął już wszystkie wstałam poszłam do łazienki i przebrałam się w normalne ciuchy ponieważ byłam w szpitalnych. Ubrałam się i wyszłam z łazienki. Niall już był w moim pokoju co mnie bardzo zdziwiło
- Gotowa - spytał chłopak
- Tak - odpowiedziałam podeszłam do niego i pocałowałam go w policzek.
Chłopak wziął mnie za rękę i wyszliśmy ze szpitala wsiedliśmy do samochodu i odjechaliśmy.Gdy dojechaliśmy pod jego dom wysiedliśmy z samochodu.Ja zatrzymałam Horana i szepnęłam
- Kocham cię - przytuliłam go
- Ja ciebie też - odpowiedział i wtulił mnie w siebie po czym pocałował w policzek
Weszliśmy do środka. Wszyscy się na mnie patrzyli aż czułam się speszona więc złapałam Nialla za rękę i szłam koło niego.
- Hej - podszedł do mnie Harry
- Cześć - odpowiedziałam z uśmiechem i szłam dalej za Niallem trzymając go za rękę. Weszliśmy na górę po schodach.
- Niall - zatrzymałam chłopaka
- Tak ? - spytał
- Proszę zamień się z którymś pokojami nie obraź się ale nie chcę spać w twoim pokoju wiesz po tym wszystkim - powiedziałam niepewnie
- Dobrze - odpowiedział blondyn po czym krzykną - Harry dzisiaj śpię w twoim pokoju a ty w moim.
- Po co ? - odkrzyknął Hazza
- Chodź tu to ci powiem - krzyknął
Harry wbiegł po schodach a Niall mu wytłumaczył.
- Aha. Dobra. - odpowiedział Styles i zbiegł na dół.
My weszliśmy do pokoju Harrego. Niall trochę ogarnął niepoukładane rzeczy i powiedział
- Połóż się na łóżku a ja zaraz wrócę
- Dobrze - odpowiedziałam a Irlandczyk wyszedł z pokoju i zbiegł po schodach na dół.

środa, 2 stycznia 2013

!!!!!

Jeśli ktoś czyta moje opowiadanie niech da pod tym postem komentarz bo nie wiem czy nie usunąć bloga

Rozdział 7 1/2

Szłam w stronę światła byłam już tak blisko gdy nagle przed wejściem do światła staną Bóg i powiedział
- Dla ciebie będzie raj i wszystko co w nim jest lecz to jeszcze nie czas. Na Ziemi jest ktoś kto potrzebuje cię bardziej. - po tych słowach otworzyłam oczy ten sen o Bogu był bardzo realistyczny. Gdy otworzyłam oczy ujrzałam Nialla miał całą opuchniętą twarz jakby płakał kilka lat trzymał mnie za rękę gdy otworzyłam oczy on ucieszył się i pocałował mnie w czoło.
- Ile już tu jestem - spytałam
- trzy dni - odpowiedział chłopak
- wyglądasz jakbyś płakał co najmniej jeden dzień
- To nie prawda - zatrzymał się i dodał po chwili - ja płakałem trzy dni
- Przecież mnie nie kochasz po co w ogóle tu jesteś? - spytałam
- Ja kocham ciebie ponad życie wtedy skłamałem ponieważ nie chciałaś uwierzyć w prawdę. Wybacz mi to jesteś moim całym życiem.
Złapałam go mocniej za rękę spojrzałam na niego i szepnęłam
- Kocham cię
- Ja ciebie też - odpowiedział
- Która jest godzina ? - spytałam szybko
- Druga w nocy - odpowiedział
- Co ty tu robisz o tej godzinie ?! - spytałam i spojrzałam na niego i dodałam - dlaczego nie śpisz ?
- Ja nie śpię odkąd tu jesteś - powiedział
- Naprawdę ?! Idź do domu i pójdź spać a nie tu siedzisz przecież nic mi nie jest - powiedziałam i popatrzyłam na niego miałam chęć go przytulić pocałować ale nie mogłam.
- Nie ja chcę być przy tobie. Proszę nie zabraniaj mi tego. - powiedział a na jego twarzy malował się smutek pomieszany z radością.
- No dobrze - powiedziałam - Miałam bardzo realistyczny sen - dodałam
- Jaki ? - spytał chłopak
- Szłam w stronę światła ale przede mną staną Bóg i powiedział - Dla ciebie raj i wszystko co w nim jest ale to nie czas.Bo na ziemi jest ktoś kto potrzebuję cię bardziej. I wtedy otworzyłam oczy i ujrzałam ciebie - opowiedziałam mu sen.
Zapadła cisza lecz ja ją przerwałam.
- Tą osobą która mnie potrzebuje jesteś ty - dodałam i spojrzałam na chłopaka
- To na pewno nie ja ... ja nie zasługuje na to - odpowiedział - za bardzo cię zraniłem.
- Niall ?
- Tak ?
- Dziękuje że jesteś przy mnie - złapałam chłopaka mocno za rękę i powiedziałam - obiecujesz że zawsze będziesz przy mnie choćby myślami ? - spytałam i czekałam na odpowiedź
- Obiecuję - powiedział chłopak
- A ... - zatrzymałam się
- Tak ?
- A obiecujesz że zawsze będziesz mnie kochał - spytałam niepewnie
- Tak obiecuję - chłopak nawet nie zastanawiał się nad odpowiedzią i dodał - Kocham cię i zawszę będę cię kochał nawet jeśli ty mnie nie. Kocham cię ponad wszystko oddałbym za ciebie życie żebyś ty mogła żyć - powiedział
To było wzruszające łzy napłynęły mi do oczu i powiedziałam
- Zawsze razem choćby nie wiem co
- Zawsze razem - powtórzył chłopak i pocałował mnie     l
--------------------------------------PRZECZYTAĆ !! \/   
Trochę wzruszające przy pisaniu się popłakałam przy tym jak i przy poprzednim rozdziale no i miłość z happy endem może dzisiaj dodam kolejną część :) MIŁEGO CZYTANIA ;**

Rozdział 6

Zapadła cisza którą przerwał głos otwieranych drzwi do domu wszedł Niall chyba też płakał zasłonił twarz i pobiegł szybko na górę.
- Pójdę do niego porozmawiam z nim - powiedziałam do Stylesa
- Dobrze idź jak coś jestem tutaj
Powoli szłam po schodach gdy weszłam na górę zobaczyłam otwarte drzwi do pokoju Nialla wystraszyłam się wbiegłam szybko do jego pokoju rozejrzałam się Horan był w toalecie chciał podciąć sobie żyły
- Nie rób tego ! - krzyknęłam przerażona
- Dlaczego ? - spytał
- Ponieważ ja się zabiję proszę cię odłóż tą żyletkę - prosiłam błagalnie płakałam
Podeszłam do Nialla wyrwałam mu żyletkę i przyłożyłam do swojej ręki
- Ja mogę odejść ale ty zostań proszę nie rób niczego głupiego bo ja też umrę. Jeżeli twoje serce przestanie bić moje również błagam cię nie rób nic
- Zostaw żyletkę nie zabijaj się- powiedział a ja wtedy przyłożyłam żyletkę bliżej tak że lekko drażniła moją skórę z której zaczęła lecieć krew
- Błagam nie rób tego - powiedział chłopak w oczach miał strach
- Dlaczego ? - spytałam
- Bo jesteś dla mnie ważna nie chcę cię stracić - patrzył mi prosto w oczy ale nie płakał ani nie zadrżał nic on kłamał
- Nie mówisz mi prawdy.Powiedz prawdę a odłożę ją. - powiedziałam
- Chcesz znać prawdę ? Nigdy nie byłaś dla mnie ważna to była tylko gra twoimi uczuciami nigdy cię nie kochałem i nie kocham. Mam inną dziewczynę - Te słowa mnie przybiły już miałam odłożyć żyletkę lecz pomyślałam " taki jest to go nastraszę".
Wzięłam porządny ruch dłonią lekko musnęłam po skórze tak żeby wyglądało że podcinam żyły ale ja tylko rozdarłam lekko skórę
- Nie kochasz nie kochałeś . A ja ciebie tak a to dowód mojej miłości zabijam się dla ciebie - krew zaczęła lecieć częściej i więcej widziałam w jego oczach strach ale też radość może on chce żebym się zabiła.Udawałam że umieram upadłam na podłogę. Wyglądało że zemdlałam i wtedy usłyszałam
- Kłamałem zawsze byłaś dla mnie ważna nie liczył się nikt inny oprócz ciebie. Gdy byłaś przy Harrym czułem się zazdrosny. Kocham cię powiedziałem to bo chciałem żebyś uwierzyła w kłamstwo żebyś odłożyła żyletkę nie chciałem pokazywać jaki jestem miękki w środku. Przepraszam cię za wszystko nie chciałem cię zranić. - w tym momencie naprawdę zaczęło mi się robić słabo usłyszałam tylko krzyk Nialla
- Harry dzwoń po karetkę. Karolina podcięła sobie żyły szybko
- Ty debilu jak do tego dopuściłeś już dzwonię - I tyle słyszałam czy to mój koniec czy naprawdę zginę przez chłopaka. Czy ja już nie żyję. Dlaczego tak się stało przecież nie przecięłam żył. Spojrzałam resztkami sił na rękę żyła była nadcięta. Godziłam się z myślą że to moje ostatnie chwile. Przed moimi oczami przeleciały wszystkie momenty mojego życia. Aż doszły do tych z Niallem były piękne byłam naprawdę szczęśliwa i czy to przez tego chłopaka który dał mi tyle szczęścia teraz mi je zabierze razem z życiem. To były moje ostatnie myśli.
- Kocham cię - wyszeptałam i straciłam przytomność " czy to mój koniec? " pomyślałam i już zbliżałam się ku niebu.

Rozdział 5 2/2

Był chyba zazdrosny że tak powiedziałam do jego przyjaciela. Ale nie miał się przecież o co bać jestem z nim  a nie z Harrym. A zresztą to były tylko żarty.
- Ja tylko żartowałam - szepnęłam
- Mam nadzieję - odszepnął Niall i popatrzył na mnie po czym znów mnie pocałował
Siedzieliśmy i oglądaliśmy film ja byłam wtulona w Nialla i nawet nie wiem kiedy zasnęłam.Gdy się obudziłam leżałam w łóżku przekręciłam się na bok lecz koło mnie nikt nie leżał ale to był chyba pokój Nialla. Wstałam i najpierw nie zbyt wiedziałam gdzie iść ponieważ byłam tu pierwszy raz. Ale w końcu udało mi się dotrzeć do schodów i zejść na dół. Wszyscy już siedzieli na dole.
- Która godzina - spytałam
- w pół do dwunastej - powiedział i uśmiechną się do mnie Niall
- Tak długo spałam ?! - zapytałam zdziwiona
- No chyba z Niallem ci się za dobrze spało - zaśmiał się Louis. Niall się zarumienił ja tak samo.
Podeszłam do Nialla i dałam mu buziaka w policzek
- Jest coś do jedzenia ? - spytałam cicho Horana
- Tak są naleśniki - uśmiechną się i podał mi je
Zjadłam je. Irlandczyk zaproponował mi spacer. Zgodziłam się wyszliśmy na dwór i rozmawialiśmy śmialiśmy się.
- Kochasz mnie - spytał Niall
- Jasne że tak kochanie - odpowiedziałam patrząc mu w oczy - A coś się stało ? - spytałam ze zdziwieniem
- Nie nic - odpowiedział
- Przecież widzę że coś się dzieje - powiedziałam zmartwiona
Przytuliłam go i pocałowałam
- Powiedz co się stało ? - spytałam
- Bo wiesz .. trochę się boję że cie stracę - odpowiedział i popatrzył na mnie.
- Skarbie ja nigdy nie odejdę od ciebie dla kogoś innego bo cię kocham - powiedziałam i pocałowałam go on mnie przytulił.
- Kocham cię - wyszeptał
- Ja ciebie też - odszepnęłam
Później wróciliśmy do niego szliśmy całą drogę trzymając się za ręce i żartując.Kiedy weszliśmy już do jego domu.
- Hej - krzykną Harry
- Hej - powiedziałam
Niall znów się na mnie spojrzał on był bardzo zazdrosny.
- Gdzie byliście - spytał Harry
- Na spacerze - odpowiedział Horan
- Dobrze. Zakochańce. - zaśmiał się Harry
Wzięłam Nialla za rękę a on mnie przytulił. Był to cudowny chłopak lecz czasem zazdrosny.
- Wiesz jak bardzo cię kocham ? - spytałam szeptem Nialla
- Nie - odpowiedział. To mnie trochę zdołowało.
Pocałowałam go czule przytuliłam spojrzałam mu w oczy i spytałam
- A teraz już wiesz ? - spytałam i przytuliłam go mocno
- Nie wiem czy w ogóle mnie kochasz - powiedział 
Ja rozpłakałam się wybiegłam z jego domu. Siadłam na trawniku przed jego domem i płakałam. Z jego domu dobiegały krzyki typu " co ty robisz " nagle usłyszałam kroki zmierzające w moją stronę.
- Będzie dobrze wszystko się ułoży - pocieszał mnie Harry . Siadł koło mnie. A ja nie myślałam i przytuliłam się do niego i zaczęłam płakać mu w bluzę moje oczy już napuchły od płaczu.Harry złapał mnie za rękę i pociągnął do domu weszliśmy do środka. Niall na mnie patrzył i nawet nie powiedział przepraszam wtedy zaczęłam znów płakać jeszcze gorzej wtuliłam swoją głowę znów w bluzę Harrego i przypomniały mi się wszystkie chwile z nim. Płakałam co raz bardziej.
- Jak mogłeś ją tak potraktować debilu - krzyknął na Nialla Harry
- Nie krzycz na niego - powiedziałam resztkami sił Niall spojrzał na mnie i wyszedł z domu
- Dlaczego on tak się zachowuje - spytałam cicho po czym wtuliłam się w Harrego
- Nie wiem dlaczego tak się zachował. Zachował się jak palant - powiedział Harry
Ja nic nie odpowiedziałam..