Translate
środa, 27 lutego 2013
Plis
Jeszcze raz serdecznie zapraszam na mojego drugiego bloga : we-love-it-p.blogspot.com Miłego czytania i komentujcie trochę pliss ;* ;P
Rozdział 26 1/3
Staliśmy tak wtuleni w siebie. Łzy znów spłynęły mi po policzkach lecz nie łzy żalu. Spłynęły łzy szczęścia moje myśli , ciało , dusza i wszystko inne było w jednym miejscu.... Przy nim. Był tym czego potrzebowałam bardziej niż cokolwiek innego. To szczęście którego nie da się nawet wyobrazić przepływało przez moje całe ciało. Chciałabym żeby ta chwila była wiecznością , moim życiem, żebym mogła do końca życia czuć to samo uczucie co teraz. Nie znałam nigdy przed tym szczęścia tak wielkiego że nie da się tego określić liczbami. Szczęście połączone z naszą miłością zapowiada początek wielu chwil. Parę z tych chwil już przeżyłam i wiem że mogę mu ufać że nie zawiodę się na nim. Nie okłamie go a na pewno nie zdradzę. Nie mogłabym tak za bardzo go kocham. Jest moim całym szczęściem i spokojnie mogę powiedzieć że dzisiaj uszyłam do końca moją " kołdrę szczęścia" razem z nim. On pomógł mi w tym. Kocham go i myślę że będę kochała go jeszcze dobry kawał czasu. Tylko przy nim mogłam czuć się taka szczęśliwa. On jest moją drugą połówką której szukałam całe życie.
- Skarbie wybaczysz mi to wszystko ? - spytałam niepewnie
- Oczywiście kochanie. Nic się nie stało zapomnijmy o tym. - powiedział z uśmiechem i pocałował mnie czule. Byłam bardzo szczęśliwa. Moje szczęście i miłość rozbiły jakiekolwiek granice. Myślę że on mnie też kocha. Inaczej nie ryzykowałby kariery żeby tylko być przy mnie.
- Masz rację. Zapomnijmy. - uśmiechnęłam się i schowałam twarz w jego bluzie. Była przesiąknięta jego perfumami. Oddałam się chwili i moim uczuciom. Niestety wszystko przerwał dzwonek do drzwi. Spojrzałam na Nialla podeszłam do drzwi i otworzyłam je. To był Eric. Nie chciałam teraz go widzieć czy z nim gadać. Niall to zauważył że nie chce z nim rozmawiać. Podszedł do drzwi , spojrzał na mnie i powiedział
- Po co przyszedłeś - zapytał Erica
- Chciałem porozmawiać - odpowiedział. Niall złapał mnie za rękę. Był trochę zdenerwowany ,ale nie bałam się ponieważ on zazwyczaj jest opanowany. Horan gładził moją rękę kciukiem , spojrzał na mnie.
- To nie jest dobry moment na rozmowy. - powiedział Niall. Ja się nie odzywałam tylko przyglądałam się jednemu i drugiemu chłopakowi. Eric spojrzał na mnie później na Nialla i odpowiedział
- Nie chciałem przeszkadzać. Już sobie idę. - powiedział Eric. Trochę mi się zrobiło przykro że tak go potraktowaliśmy. Nie wiedziałam co robić. Eric odwrócił się i powoli zaczął iść. Mam za nim krzyczeć czy nie ?
INFO Z PYTANIEM DO WAS CZYTELNICY.
Czy Karolina ma krzyczeć za Ericiem czy nie ? Piszcie w komach.
Kolejny rozdział jak ktoś odpowie na pytanie powyżej w komentarzu ;P
MIŁEGO CZYTANIA ;*
- Skarbie wybaczysz mi to wszystko ? - spytałam niepewnie
- Oczywiście kochanie. Nic się nie stało zapomnijmy o tym. - powiedział z uśmiechem i pocałował mnie czule. Byłam bardzo szczęśliwa. Moje szczęście i miłość rozbiły jakiekolwiek granice. Myślę że on mnie też kocha. Inaczej nie ryzykowałby kariery żeby tylko być przy mnie.
- Masz rację. Zapomnijmy. - uśmiechnęłam się i schowałam twarz w jego bluzie. Była przesiąknięta jego perfumami. Oddałam się chwili i moim uczuciom. Niestety wszystko przerwał dzwonek do drzwi. Spojrzałam na Nialla podeszłam do drzwi i otworzyłam je. To był Eric. Nie chciałam teraz go widzieć czy z nim gadać. Niall to zauważył że nie chce z nim rozmawiać. Podszedł do drzwi , spojrzał na mnie i powiedział
- Po co przyszedłeś - zapytał Erica
- Chciałem porozmawiać - odpowiedział. Niall złapał mnie za rękę. Był trochę zdenerwowany ,ale nie bałam się ponieważ on zazwyczaj jest opanowany. Horan gładził moją rękę kciukiem , spojrzał na mnie.
- To nie jest dobry moment na rozmowy. - powiedział Niall. Ja się nie odzywałam tylko przyglądałam się jednemu i drugiemu chłopakowi. Eric spojrzał na mnie później na Nialla i odpowiedział
- Nie chciałem przeszkadzać. Już sobie idę. - powiedział Eric. Trochę mi się zrobiło przykro że tak go potraktowaliśmy. Nie wiedziałam co robić. Eric odwrócił się i powoli zaczął iść. Mam za nim krzyczeć czy nie ?
INFO Z PYTANIEM DO WAS CZYTELNICY.
Czy Karolina ma krzyczeć za Ericiem czy nie ? Piszcie w komach.
Kolejny rozdział jak ktoś odpowie na pytanie powyżej w komentarzu ;P
MIŁEGO CZYTANIA ;*
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)