Translate
poniedziałek, 31 grudnia 2012
niedziela, 30 grudnia 2012
Rozdział 4 2/2
Ha ha rozdział trzeci był wyświetlony 2 razy a 4 1/2 : 9 razy WTF ?! jak wy czytacie XD ale nieważne przejdźmy do czytania :P
____________________________________________________________
Leżałem tak ale mnie też w końcu dopadło zmęczenie i zasnąłem. Obudziłem się o jakiejś 12: 00.
Spojrzałem w bok ale Karoliny już nie było więc wstałem i zszedłem na dół zobaczyłem ją w kuchni coś robiła do jedzenia.
- Co tak ładnie pachnie ? - spytałem
- Naleśniki - odpowiedziała i uśmiechnęła się
- Mmm.. pycha. A kiedy będą bo zgłodniałem ? - spytałem
- Za chwile głodomorku - odpowiedziała i zaśmiała się a ja się tylko zarumieniłem
Dostałem naleśniki.
- Dziękuję - uśmiechnąłem się i zacząłem jeść
- Spoko - odpowiedziała szybko i też zaczęła jeść
- Czemu tak mało sobie nałożyłaś - spytałem zdziwiony i popatrzyłem na jej talerz miała tylko trzy naleśniki i jedną kanapkę z dżemem.
- To dużo - powiedziała i zachichotała
- Dla mnie to mało. Jak dla wróbelka. - zaśmiałem się
Jedliśmy już w ciszy a gdy zjedliśmy wrzuciliśmy naczynia do zmywarki
- Smakowały ? - spytała po chwili
- Jasne - odpowiedziałem szybko
- A dostane jakąś nagrodę za podanie śniadania
- Możesz dostać całusa - zaśmiałem się i pomyślałem " debil ze mnie wczoraj taka akcja a dzisiaj znowu ją próbuję poderwać " Ehh... zawsze muszę wszystko zwalić
- Taka nagroda może być - zachichotała a ja ze zdziwioną miną na nią popatrzyłem " czy ona o wszystkim zapomniała? " spytałem sam siebie w myślach. Podszedłem do niej i dałem jej buziaka w policzek. W policzek dlatego że bałem się jak zareaguje Karoliny gdy pocałuję ją w usta.
- Dobra jestem wynagrodzona a teraz pójdę się ubrać. - zaapelowała
- Ja też pójdę się ubrać i niestety będę cię musiał opuścić na kilka godzin - powiedziałem ze smutkiem
- Dlaczego ? - spytała też smutna
- Bo mam sesje zdjęciową - kurde głupie sesje tu tak fajnie mi się gada z nią a tu jakieś durne sesje - niestety
- To nic ja w tym czasie gdzieś się przejdę a jak później będziesz chciał to możesz wpaść - uśmiechnęła się
- Chętnie wpadnę o ile chłopaki mnie za to nie zabiją - zaśmiałem się i dodałem - jak będę mógł to napisze sms'a a jak nie będę mógł to też napisze sms'a - zaśmiałem się i oboje weszliśmy na górę żeby się ubrać gdy zeszliśmy na dół ja musiałem już iść więc pożegnałem się z nią i pojechałem
---------------OCZAMI KAROLINY --------------
Niall pojechał. Poszłam na górę i wzięłam torebkę w której miałam pieniądze ubrana dzisiaj byłam w jasne jeansy, białe conversy , błękitną bluzkę z napisem " i love You" oraz na tą bluzkę cienki błękitny sweterek do tego wzięłam szafirową torebkę ze złotym paskiem. Mogłam już ruszać do galerii handlowej. Obeszłam bardzo dużo sklepów, chodziłam po nich jakieś dwie lub trzy godziny i kupiłam sobie tylko dwie rzeczy : czarną sukienkę na górze prostą bez ramiączek niżej srebrny cienki pasek spleciony jak warkocz a niżej trochę falowana zwiewna i cienka. Kupiłam sobie również buty do tej sukienki : czarne koturny proste ale podobały mi się. Po zakupach siadłam sobie w kawiarence i piłam kawę. Gdy nagle jakieś cztery ławki ode mnie siedział Niall z resztą zespołu nie chciałam żeby mnie zobaczyli więc dopiłam szybko kawę zapłaciłam i już wychodziłam gdy usłyszałam za sobą krzyk
- Hej - krzykną Niall zza moich pleców ja udałam że tego nie słyszę i wyszłam z kawiarni
Lecz to mi w niczym nie pomogło ponieważ Horan podbiegł do mnie i powiedział
- Hej - powiedział ponownie ja odwróciłam się niby zdziwiona i odpowiedziałam
- Cześć - uśmiechnęłam się i miałam już zacząć iść gdy
- Może posiedzisz z nami chwilę w kawiarni - spytał
- Niestety nie mogę śpieszę się- tak naprawdę to nic nie miałam do zrobienia lecz nie chciałam z nimi siedzieć
- Proszę tylko kilka minut - spytał i zrobił maślane oczy
- No dobra ale tylko chwilę - powiedziałam ale nie miałam najmniejszych chęci tam siedzieć
Chłopak szczęśliwy pociągnął mnie za sobą i przyprowadził do reszty oraz pokazał mi gdzie mam usiąść
- Może chcesz coś do zjedzenia - spytał Irlandczyk patrząc na mnie
- Nie dziękuję - odpowiedziałam
Wszyscy się na mnie patrzyli co mnie bardzo speszyło i dziwnie się czułam jedyny Zayn nie patrzył się na mnie. Wszyscy tak się gapili jak by zobaczyli pierwszą dziewczynę
- Co się tak patrzycie ? - spytałam bo nie mogłam już wytrzymać
- Bo jesteś śliczna - powiedział jeden z nich miał chyba na imię Louis o ile dobrze zapamiętałam
Krążyłam pomiędzy nimi wzrokiem i patrzyłam co robią mój wzrok zatrzymał się na Zayn'ie który jak najbardziej próbował na mnie nie patrzeć. Zrobiłam się strasznie zła na siebie że tak go wtedy potraktowałam. Ale w tej chwili nie mogłam nic zrobić.
- Ja już chyba pójdę bo mam jeszcze dużo do zrobienia - powiedziałam lekko niepewna
Wstałam i zaczęłam iść w kierunku wyjścia wyszłam z kawiarni i zaczęłam iść do domu po drodze kupiłam sobie jakąś gazetę żeby coś poczytać w domu schowałam ją do torby. Weszłam już do domu wyjęłam z torby gazetę i zaczęłam czytać ale moją uwagę szczególnie przykuła jedna strona z Newsami o One Direction. Na jednym zdjęciu byłam ja z Niallem a podpis pod zdjęciem był taki " nowa dziewczyna Nialla czy kolejna leci na pieniądze?". Po pierwsze nie jestem jego dziewczyną a po drugie nie lecę na kasę. Głupia gazeta. Wstałam i położyłam ją na blacie w kuchni po czym napisałam sms'a do Horana.
K: Cześć Niall. Wiesz o czym piszą w gazetach?
Nie musiałam długo czekać na odpowiedź
N : Hej i nie.
K : Po 1. Że jesteśmy parą Po 2 . Że niby lecę na twoje pieniądze . Nienawidzę prasy. :c
N : Nie przejmuj się to tylko głupie plotki. Niedługo do ciebie przyjadę to pogadamy.Pa.
K : Ok. Pa.
Nie miałam co robić więc weszłam na twittera i zobaczyłam wiadomości o treści np . " Zostaw Horanka bo się źle to dla ciebie skończy" , " Lecisz tylko na jego sławę i pieniądze" oraz " Jesteś debilką zostaw Horana bo się z tobą policzymy" odpisałam co poniektórym np. " Ja i Horan nie jesteśmy razem i nie lecę na jego pieniądze to co piszą w tej gazecie jest nie prawdą" i " To jest kłamstwo. Ta plotkarska gazeta nie piszę prawdy" w odpowiedzi dostałam wiadomości typu " pilnuj się " lub " nie zbliżaj się do niego"
Pisałam jeszcze z moją przyjaciółką z Polski gdy usłyszałam dzwonek do drzwi. Wstałam i otworzyłam je.
- Hej - Powiedział blondyn
- Hej właź do środka - powiedziałam po czym zamknęłam za nim drzwi i usiadłam na kanapie z laptopem a Niall usiadł koło mnie
-O co chodziło z tą gazetą - spytał Irlandczyk
Ja wstałam poszłam do kuchni podniosłam gazetę otworzyłam na stronie na której " to" było i podałam mu. Chłopak zaczął czytać i jak przeczytał powiedział
- Ale bzdury
- Wiem - powiedziałam i spojrzałam się na niego
- Ale wasze fanki dały mi hejtów. Nie powiem przez niektóre zrobiło mi się smutno - powiedziałam szybko
- Daj na chwile laptopa ok ?
- Masz - podałam mu laptopa i patrzyłam co zrobi a on włączył nagrywanie i nagrał " przemowę" do fanek
- Karolina to miła dziewczyna i nie leci na pieniądze. Jeszcze nie jesteśmy razem ale odczepcie się od nas bo jak nie to was znienawidzę. - Tak skończył swoją przemowę i wysłał ją na twittera.Już po minucie docierały do mnie wiadomości typu " przepraszam" i takie tam.
- Dziękuję - powiedziałam i chciałam dać mu całusa w policzek ale on odwrócił się specjalnie i pocałowałam go w usta ale nie przeszkadzało mi to ponieważ ja chyba do niego coś czułam ale nie byłam pewna i nie pokazywałam żadnych takiego typu uczuć.
- Karolina w samolocie obiecałaś mi że jak będziemy się znali już kilka dni będziesz moją dziewczyną i...- chłopak zatrzymał się na chwile ale ja wiedziałam do czego zmierza i bałam się. Nie wiedziałam co mu odpowiem - no i znamy się już kilka dni wiem że to mało ale ja ciebie kocham i chciałbym żebyś była moją dziewczyną - powiedział ale miał taki strach w oczach że aż sama się wystraszyłam wyglądał jakby musiał ryzykować o życie.
- No wiesz .. - próbowałam wymyślić co mu powiedzieć - to trochę mało a ja chyba nie jestem jeszcze gotowa na związek - i co mam mu powiedzieć że " nie nie chce być twoją dziewczyną ponieważ boje się twoich fanek " albo" tak chcę być twoją dziewczyną chociaż nie jestem pewna czy cię kocham" przecież to tak dziwnie brzmi.
- To możesz to sprawdzić. Jeżeli nie będziesz gotowa dam ci po prostu spokój. - powiedział jąkając się a ja myślałam nad odpowiedzią
- No dobra zgoda ale jeżeli nie będę gotowa to nie krzycz na mnie - powiedziałam uśmiechając się
- Nigdy bym na ciebie nie nakrzyczał - powiedział i pocałował mnie ale już nie takim delikatnym całusem ale już bardziej namiętnym. " to chwila którą zatrzymam na zawsze w sercu" pomyślałam
- No to jesteś moją dziewczyną - powiedział zadowolony Niall
- No na to wychodzi że tak - uśmiechnęłam się i zachichotałam
_______________________________________________________________
i tak zakończyłam 4 rozdział trochę krótka ta połówka i beznadziejna ale na pocieszenie macie tu Nialla
____________________________________________________________
Leżałem tak ale mnie też w końcu dopadło zmęczenie i zasnąłem. Obudziłem się o jakiejś 12: 00.
Spojrzałem w bok ale Karoliny już nie było więc wstałem i zszedłem na dół zobaczyłem ją w kuchni coś robiła do jedzenia.
- Co tak ładnie pachnie ? - spytałem
- Naleśniki - odpowiedziała i uśmiechnęła się
- Mmm.. pycha. A kiedy będą bo zgłodniałem ? - spytałem
- Za chwile głodomorku - odpowiedziała i zaśmiała się a ja się tylko zarumieniłem
Dostałem naleśniki.
- Dziękuję - uśmiechnąłem się i zacząłem jeść
- Spoko - odpowiedziała szybko i też zaczęła jeść
- Czemu tak mało sobie nałożyłaś - spytałem zdziwiony i popatrzyłem na jej talerz miała tylko trzy naleśniki i jedną kanapkę z dżemem.
- To dużo - powiedziała i zachichotała
- Dla mnie to mało. Jak dla wróbelka. - zaśmiałem się
Jedliśmy już w ciszy a gdy zjedliśmy wrzuciliśmy naczynia do zmywarki
- Smakowały ? - spytała po chwili
- Jasne - odpowiedziałem szybko
- A dostane jakąś nagrodę za podanie śniadania
- Możesz dostać całusa - zaśmiałem się i pomyślałem " debil ze mnie wczoraj taka akcja a dzisiaj znowu ją próbuję poderwać " Ehh... zawsze muszę wszystko zwalić
- Taka nagroda może być - zachichotała a ja ze zdziwioną miną na nią popatrzyłem " czy ona o wszystkim zapomniała? " spytałem sam siebie w myślach. Podszedłem do niej i dałem jej buziaka w policzek. W policzek dlatego że bałem się jak zareaguje Karoliny gdy pocałuję ją w usta.
- Dobra jestem wynagrodzona a teraz pójdę się ubrać. - zaapelowała
- Ja też pójdę się ubrać i niestety będę cię musiał opuścić na kilka godzin - powiedziałem ze smutkiem
- Dlaczego ? - spytała też smutna
- Bo mam sesje zdjęciową - kurde głupie sesje tu tak fajnie mi się gada z nią a tu jakieś durne sesje - niestety
- To nic ja w tym czasie gdzieś się przejdę a jak później będziesz chciał to możesz wpaść - uśmiechnęła się
- Chętnie wpadnę o ile chłopaki mnie za to nie zabiją - zaśmiałem się i dodałem - jak będę mógł to napisze sms'a a jak nie będę mógł to też napisze sms'a - zaśmiałem się i oboje weszliśmy na górę żeby się ubrać gdy zeszliśmy na dół ja musiałem już iść więc pożegnałem się z nią i pojechałem
---------------OCZAMI KAROLINY --------------
Niall pojechał. Poszłam na górę i wzięłam torebkę w której miałam pieniądze ubrana dzisiaj byłam w jasne jeansy, białe conversy , błękitną bluzkę z napisem " i love You" oraz na tą bluzkę cienki błękitny sweterek do tego wzięłam szafirową torebkę ze złotym paskiem. Mogłam już ruszać do galerii handlowej. Obeszłam bardzo dużo sklepów, chodziłam po nich jakieś dwie lub trzy godziny i kupiłam sobie tylko dwie rzeczy : czarną sukienkę na górze prostą bez ramiączek niżej srebrny cienki pasek spleciony jak warkocz a niżej trochę falowana zwiewna i cienka. Kupiłam sobie również buty do tej sukienki : czarne koturny proste ale podobały mi się. Po zakupach siadłam sobie w kawiarence i piłam kawę. Gdy nagle jakieś cztery ławki ode mnie siedział Niall z resztą zespołu nie chciałam żeby mnie zobaczyli więc dopiłam szybko kawę zapłaciłam i już wychodziłam gdy usłyszałam za sobą krzyk
- Hej - krzykną Niall zza moich pleców ja udałam że tego nie słyszę i wyszłam z kawiarni
Lecz to mi w niczym nie pomogło ponieważ Horan podbiegł do mnie i powiedział
- Hej - powiedział ponownie ja odwróciłam się niby zdziwiona i odpowiedziałam
- Cześć - uśmiechnęłam się i miałam już zacząć iść gdy
- Może posiedzisz z nami chwilę w kawiarni - spytał
- Niestety nie mogę śpieszę się- tak naprawdę to nic nie miałam do zrobienia lecz nie chciałam z nimi siedzieć
- Proszę tylko kilka minut - spytał i zrobił maślane oczy
- No dobra ale tylko chwilę - powiedziałam ale nie miałam najmniejszych chęci tam siedzieć
Chłopak szczęśliwy pociągnął mnie za sobą i przyprowadził do reszty oraz pokazał mi gdzie mam usiąść
- Może chcesz coś do zjedzenia - spytał Irlandczyk patrząc na mnie
- Nie dziękuję - odpowiedziałam
Wszyscy się na mnie patrzyli co mnie bardzo speszyło i dziwnie się czułam jedyny Zayn nie patrzył się na mnie. Wszyscy tak się gapili jak by zobaczyli pierwszą dziewczynę
- Co się tak patrzycie ? - spytałam bo nie mogłam już wytrzymać
- Bo jesteś śliczna - powiedział jeden z nich miał chyba na imię Louis o ile dobrze zapamiętałam
Krążyłam pomiędzy nimi wzrokiem i patrzyłam co robią mój wzrok zatrzymał się na Zayn'ie który jak najbardziej próbował na mnie nie patrzeć. Zrobiłam się strasznie zła na siebie że tak go wtedy potraktowałam. Ale w tej chwili nie mogłam nic zrobić.
- Ja już chyba pójdę bo mam jeszcze dużo do zrobienia - powiedziałam lekko niepewna
Wstałam i zaczęłam iść w kierunku wyjścia wyszłam z kawiarni i zaczęłam iść do domu po drodze kupiłam sobie jakąś gazetę żeby coś poczytać w domu schowałam ją do torby. Weszłam już do domu wyjęłam z torby gazetę i zaczęłam czytać ale moją uwagę szczególnie przykuła jedna strona z Newsami o One Direction. Na jednym zdjęciu byłam ja z Niallem a podpis pod zdjęciem był taki " nowa dziewczyna Nialla czy kolejna leci na pieniądze?". Po pierwsze nie jestem jego dziewczyną a po drugie nie lecę na kasę. Głupia gazeta. Wstałam i położyłam ją na blacie w kuchni po czym napisałam sms'a do Horana.
K: Cześć Niall. Wiesz o czym piszą w gazetach?
Nie musiałam długo czekać na odpowiedź
N : Hej i nie.
K : Po 1. Że jesteśmy parą Po 2 . Że niby lecę na twoje pieniądze . Nienawidzę prasy. :c
N : Nie przejmuj się to tylko głupie plotki. Niedługo do ciebie przyjadę to pogadamy.Pa.
K : Ok. Pa.
Nie miałam co robić więc weszłam na twittera i zobaczyłam wiadomości o treści np . " Zostaw Horanka bo się źle to dla ciebie skończy" , " Lecisz tylko na jego sławę i pieniądze" oraz " Jesteś debilką zostaw Horana bo się z tobą policzymy" odpisałam co poniektórym np. " Ja i Horan nie jesteśmy razem i nie lecę na jego pieniądze to co piszą w tej gazecie jest nie prawdą" i " To jest kłamstwo. Ta plotkarska gazeta nie piszę prawdy" w odpowiedzi dostałam wiadomości typu " pilnuj się " lub " nie zbliżaj się do niego"
Pisałam jeszcze z moją przyjaciółką z Polski gdy usłyszałam dzwonek do drzwi. Wstałam i otworzyłam je.
- Hej - Powiedział blondyn
- Hej właź do środka - powiedziałam po czym zamknęłam za nim drzwi i usiadłam na kanapie z laptopem a Niall usiadł koło mnie
-O co chodziło z tą gazetą - spytał Irlandczyk
Ja wstałam poszłam do kuchni podniosłam gazetę otworzyłam na stronie na której " to" było i podałam mu. Chłopak zaczął czytać i jak przeczytał powiedział
- Ale bzdury
- Wiem - powiedziałam i spojrzałam się na niego
- Ale wasze fanki dały mi hejtów. Nie powiem przez niektóre zrobiło mi się smutno - powiedziałam szybko
- Daj na chwile laptopa ok ?
- Masz - podałam mu laptopa i patrzyłam co zrobi a on włączył nagrywanie i nagrał " przemowę" do fanek
- Karolina to miła dziewczyna i nie leci na pieniądze. Jeszcze nie jesteśmy razem ale odczepcie się od nas bo jak nie to was znienawidzę. - Tak skończył swoją przemowę i wysłał ją na twittera.Już po minucie docierały do mnie wiadomości typu " przepraszam" i takie tam.
- Dziękuję - powiedziałam i chciałam dać mu całusa w policzek ale on odwrócił się specjalnie i pocałowałam go w usta ale nie przeszkadzało mi to ponieważ ja chyba do niego coś czułam ale nie byłam pewna i nie pokazywałam żadnych takiego typu uczuć.
- Karolina w samolocie obiecałaś mi że jak będziemy się znali już kilka dni będziesz moją dziewczyną i...- chłopak zatrzymał się na chwile ale ja wiedziałam do czego zmierza i bałam się. Nie wiedziałam co mu odpowiem - no i znamy się już kilka dni wiem że to mało ale ja ciebie kocham i chciałbym żebyś była moją dziewczyną - powiedział ale miał taki strach w oczach że aż sama się wystraszyłam wyglądał jakby musiał ryzykować o życie.
- No wiesz .. - próbowałam wymyślić co mu powiedzieć - to trochę mało a ja chyba nie jestem jeszcze gotowa na związek - i co mam mu powiedzieć że " nie nie chce być twoją dziewczyną ponieważ boje się twoich fanek " albo" tak chcę być twoją dziewczyną chociaż nie jestem pewna czy cię kocham" przecież to tak dziwnie brzmi.
- To możesz to sprawdzić. Jeżeli nie będziesz gotowa dam ci po prostu spokój. - powiedział jąkając się a ja myślałam nad odpowiedzią
- No dobra zgoda ale jeżeli nie będę gotowa to nie krzycz na mnie - powiedziałam uśmiechając się
- Nigdy bym na ciebie nie nakrzyczał - powiedział i pocałował mnie ale już nie takim delikatnym całusem ale już bardziej namiętnym. " to chwila którą zatrzymam na zawsze w sercu" pomyślałam
- No to jesteś moją dziewczyną - powiedział zadowolony Niall
- No na to wychodzi że tak - uśmiechnęłam się i zachichotałam
_______________________________________________________________
i tak zakończyłam 4 rozdział trochę krótka ta połówka i beznadziejna ale na pocieszenie macie tu Nialla
piątek, 28 grudnia 2012
Rozdział 4 1/2
----------------------------------------OCZAMI KAROLINY----------------
Nie spodziewałam się tego. Zayn był z kilko nastoma różami podszedł do mnie i powiedział kocham cię. Ja byłam tak zaskoczona łzy spływały po moich bladych policzkach. Tuż rozmazał mi się po twarzy a ja patrzyłam na Zayna i nawet się nie odezwałam ponieważ zatkało mnie totalnie i w tym momencie po schodach zszedł Niall a ja stałam pomiędzy nimi i płakałam Niall podbiegł do mnie i przytulił mnie a Zayn'a spiorunował wzrokiem nie wiedziałam co zrobić a wtedy Niall podszedł do Zayn'a i zaczął się z nim kłócić a ja patrzyłam i próbowałam ich uspokoić ale nie umiałam gdy nagle krzyknęłam
- Przestańcie! - krzyknęłam tak głośno i błagalnie że oboje ucichli i spojrzeli na mnie a ja dodałam
- przestańcie się kłócić i tak nic nie poradzicie do mnie należy wybór kogo kocham - pobiegłam z płaczem do domu wbiegłam na górę i zaczęłam płakać w poduszkę gdy nagle poczułam ciepły delikatny dotyk na plecach aż poczułam się bezpieczna i odwróciłam się i zobaczyłam niebieskookiego blondyna z czerwoną twarzą "chyba płakał" pomyślałam i wtedy wiedziałam że to przy nim czuje się bezpieczna wstałam i przytuliłam się do niego mocno. Myślałam co mu powiedzieć bo tak naprawdę się w nim zakochałam i czułam się przy nim tak bezpiecznie. Gdy miałam już powiedzieć co do niego czuje w drzwiach od pokoju staną Zayn.
- Wszystko w porządku ? - zapytał niepewnie Mulat.
- Nie nic nie jest w porządku - powiedziałam i znów się rozpłakałam Zayn wyszedł zdenerwowany a ja dalej byłam wtulona w niebieskookiego blondyna. Ale nagle przestałam płakać Horan cały czas mnie pocieszał. To on był wtedy jedyną osobą którą chciałam widzieć.
- Nie martw się wszystko będzie dobrze. Wszystko się ułoży. - powtarzał wciąż do mnie a ja poczułam się doceniona i kochana. W moim życiu nie było mi nigdy tak dobrze jak teraz. Bo ja w sumie nie miałam dzieciństwa ojciec zostawił moją Mamę samą ze mną a ona ledwo się mną zajmowała. Ale jestem jej wdzięczna że zawsze była przy mnie.
- Dziękuje że jesteś - powiedziałam z leciutkim uśmiechem który nie był wykrywalny. Chłopak zarumienił się ale dalej był roztrzęsiony tak samo jak ja.
- Zawsze możesz na mnie liczyć pamiętaj - szepną Irlandczyk
Oderwałam się na chwile od niego i szepnęłam
- Ty na mnie też choćby nie wiem co - uśmiechnęłam się tym razem szczerze. "On jest tym jedynym na którego czekałam tyle" - pomyślałam i znów przytuliłam się do niego gdy nagle przez moją głowę przeszła myśl " przytulam się do jednego chłopaka z 1D"
- Mam szczęście - powiedziałam tak cicho z nadzieją że chłopak nie usłyszał ale myliłam się usłyszał wszystko.
- Dlaczego? - spytał zdziwiony
- Bo przytula mnie sławna osoba - "idiotka" pomyślałam sobie. Teraz pomyśli że lecę tylko na jego sławę i pieniądze. A ja przecież nie dlatego jestem szczęśliwa że jest przy mnie mogłam się wykręcić. Ehhhh..
- Obchodzi cię że jestem sławny ? - spytał
No i co ja mam odpowiedzieć jak powiem "tak" to na pewno pomyśli że lecę na sławę i kasę. A jak powiem "nie" to pomyśli że kłamie
- Nie to nie tak.. - próbowałam się tłumaczyć - tylko dziewczyny z całego świata by się zabiły żeby być przy tobie - uśmiechnęłam się i oczekiwałam na odpowiedź
- Wiem ale ty taka nie jesteś. Ty jesteś inna nie jesteś jakąś nachalną fanką które zjadły by mnie żywcem. - uśmiechnął się i przytulił mnie mocniej i pocałował. Chciałabym tą chwilę zatrzymać na zawsze i żyć tylko nią lecz długo to nie trwało niestety.
- Ale obiecaj że co by się nie stało będziesz o mnie pamiętać. Jak wybierzesz Zayn'a to ja będę się cieszył twoim szczęściem. Jeśli masz być szczęśliwa z nim nie ze mną to cię nie zatrzymuję. - powiedział oczekując mojej decyzji. Było to trudne nie powiem.
- Odpowiem ci za góra 3 dni dobrze ? - powiedziałam z niepewnym głosem na mojej twarzy malował się strach ponieważ nikogo nie chciałam zranić.
- Dobrze ale czekam.A teraz muszę iść do domu. Trzymaj się. -pocałował mnie pomachał ręką i wyszedł. Wybiegłam przed drzwi i patrzyłam jak jego samochód znika w oddali. Gdy zniknął całkiem zamknęłam drzwi i poszłam na górę ledwo położyłam się na łóżku i od razu zasnęłam.
--------------------------------------OCZAMI ZAYNA-------------------
To było straszne myślałem że się rozpłacze. Nigdy się tak nie poczułem. Nigdy nie było mi tak źle. Ale cóż jeżeli ma być z nim szczęśliwa niech będzie.Trudno nie zawsze jest super. Debil ze mnie mogłem tak nie robić wiedziałem że ona jest zakochana w nim ale miałem jeszcze nadzieje. Zabolało mnie to i to strasznie.
-----------------------------OCZAMI KAROLINY-----------
Obudziłam się w nocy ale stwierdziłam że przejdę się po parku i wszystko przemyśle. Nie wiem co mam robić.Weszłam do parku wędrowałam po nim już 5 minut i nadal nie wiedziałam co zrobić cały czas o tym myślałam gdy nagle na ławce zobaczyłam Zayna.
- Zayn co ty tu robisz ? - spytałam zdziwiona
- Siedzę i myślę a ty ? - spojrzał na mnie miał łzy w oczach
- A ja chodzę i myślę - mi też łzy napłynęły do oczu ale robiłam wszystko żeby nie wyleciały
Siadłam obok niego i przykułam wzrok do trawy nie chciałam na niego patrzeć po tym co zrobiłam zraniłam go strasznie.Trzeba coś z tym zrobić
- Przepraszam - szepnęłam do niego
- Za co ? - udał zdziwionego ale ja wiedziałam że on wie o co chodzi
- Nie udawaj że nie wiesz.Przepraszam że tak postąpiłam nie chciałam cię zranić. - powiedziałam
-----------------OCZAMI ZAYNA------------------------
Nie chciała mnie zranić. Ale zraniła. Przez tego blondyna wszystko się nie udało nienawidzę go! Ale mnie wkurzył gdyby nie on ona była by moja tylko dla mnie. Ehh..
- Nic się nie stało - wyszeptałem
Co innego miałem powiedzieć przecież nie powiem spadaj albo idź do swojego blondyna bo nic tym nie zrobię nie dość że ją zranię to jeszcze się z nią pokłóce.
- Przecież widzę że jest - powiedziała
- Wcale nie - muszę stąd iść jak najszybciej od Niej - Muszę już iść do domu. Pa.
- Pa.
Krążyłem jeszcze po ulicach gdy doszedłem pod mój dom powoli wszedłem do środka Niall zdenerwowany na mnie patrzył i oczywiście coś jadł a ja szybko poszedłem do swojego pokoju. Położyłem się a nagle do drzwi ktoś zapukał
- Mogę wejść - zapytał głos zza drzwi . To był Niall co on ode mnie chcę ?!
- Tak- odpowiedziałem
Drzwi się otworzyły i wszedł blondyn cały zdenerwowany i spytał
- Gdzie byłeś ? - spytał ale nie ze złością tylko z..... troską ?!
- W parku - odpowiedziałem i spojrzałem na niebieskookiego
- Aha. Po mimo to co się zdarzyło ... - zastanowił się i dodał - martwiłem się o ciebie. I sory że tak się wkurzyłem na ciebie.
- Spoko. Rozumiem. - odpowiedziałem ale naprawdę rozumiałem go.
Blondyn wyszedł a ja jeszcze długo myślałem o tym wszystkim aż w końcu zasnąłem.
--------------OCZAMI KAROLINY---------------
Siedzę nadal w parku pomimo tego że jest już trzecia w nocy. Nagle usłyszałam zbliżające się do mnie kroki. Pomyślałam że to pewnie Niall albo Zayn więc się nie bałam.Ale gdy kroki były coraz głośniejsze odwróciłam się i spojrzałam do tyłu. Lecz ku mojemu zdziwieniu nikogo nie było wtedy się wystraszyłam. Ktoś mnie śledzi ?? Wstałam z ławki i szybko biegłam do mojego domu lecz po minucie stanęłam ponieważ się zmęczyłam. Znowu usłyszałam jak ktoś idzie odwróciłam się lecz znowu nikogo nie było czułam się jak w horrorze. I odwróciłam się jeszcze raz ale wtedy ujrzałam jakiegoś mężczyznę zbliżającego się do mnie więc szybko zaczęłam biec i wyjęłam komurke i zadzwoniłam do pierwszej osoby która jest w Londynie akurat trafiłam na Nialla
- Niall ! w parku goni mnie jakiś koleś - krzyknęłam tak głośno że musiał usłyszeć i się rozłączyłam mężczyzna zaczął biec za mną biegłam tak z kilka minut ale mężczyzna też biegł nagle wpadłam na Nialla a on złapał mnie za rękę bo prawie się wywróciłam przytulił mnie i spojrzał przed siebie ja też się spojrzałam widać było mężczyznę który odchodzi
- Nic ci nie jest - spytał z troską Niall
- Na szczęście nie - odpowiedziałam
- Znasz tego faceta ? - spytał Irlandczyk
- Nie - odpowiedziałam ze strachem w oczach
- Ja też nie. Dobrze że nic ci się nie stało
- Dziękuję że przyjechałeś - wtuliłam się w chłopaka
- Może zostanę u ciebie na jeszcze jedną noc - spytał
- Jeżeli chcesz .. - powiedziałam
- Jasne że chce. Gdybym pojechał do siebie to chyba bym co pięć minut dręczył cię telefonami czy wszystko w porządku - uśmiechną się chłopak - chodź jedziemy do ciebie
----------------------------OCZAMI NIALLA---------------
Byłem bardzo przejęty tą sytuacją czemu ten facet ją gonił. Na szczęście zgodziła się abym u niej został. Nie darował bym sobie gdyby została sama w domu i coś by jej się stało. Już dojechaliśmy na miejsce weszliśmy do domu i poszliśmy od razu na górę. Ja poszedłem do jednego z pokoi bo nie chciałem wpraszać się do Karolin. Lecz ona weszła do " mojego" pokoju i powiedziała
-jak chcesz możesz spać u mnie - uśmiechnęła się. A ja nie wiedziałem czy iść do niej czy zostać tu.
- A jak ty chcesz ? - spytałem zaciekawiony co odpowie
- Hmm.. może chodź do mnie - odpowiedziała
- Dobra - odpowiedziałem
Poszliśmy do jej pokoju położyliśmy się na łóżku ona od razu zasnęła i chyba przez sen się we mnie wtuliła a ja nie mogłem spać przez te sytuacje z dzisiaj ale gdybym wiedział co będzie potem..
Nie spodziewałam się tego. Zayn był z kilko nastoma różami podszedł do mnie i powiedział kocham cię. Ja byłam tak zaskoczona łzy spływały po moich bladych policzkach. Tuż rozmazał mi się po twarzy a ja patrzyłam na Zayna i nawet się nie odezwałam ponieważ zatkało mnie totalnie i w tym momencie po schodach zszedł Niall a ja stałam pomiędzy nimi i płakałam Niall podbiegł do mnie i przytulił mnie a Zayn'a spiorunował wzrokiem nie wiedziałam co zrobić a wtedy Niall podszedł do Zayn'a i zaczął się z nim kłócić a ja patrzyłam i próbowałam ich uspokoić ale nie umiałam gdy nagle krzyknęłam
- Przestańcie! - krzyknęłam tak głośno i błagalnie że oboje ucichli i spojrzeli na mnie a ja dodałam
- przestańcie się kłócić i tak nic nie poradzicie do mnie należy wybór kogo kocham - pobiegłam z płaczem do domu wbiegłam na górę i zaczęłam płakać w poduszkę gdy nagle poczułam ciepły delikatny dotyk na plecach aż poczułam się bezpieczna i odwróciłam się i zobaczyłam niebieskookiego blondyna z czerwoną twarzą "chyba płakał" pomyślałam i wtedy wiedziałam że to przy nim czuje się bezpieczna wstałam i przytuliłam się do niego mocno. Myślałam co mu powiedzieć bo tak naprawdę się w nim zakochałam i czułam się przy nim tak bezpiecznie. Gdy miałam już powiedzieć co do niego czuje w drzwiach od pokoju staną Zayn.
- Wszystko w porządku ? - zapytał niepewnie Mulat.
- Nie nic nie jest w porządku - powiedziałam i znów się rozpłakałam Zayn wyszedł zdenerwowany a ja dalej byłam wtulona w niebieskookiego blondyna. Ale nagle przestałam płakać Horan cały czas mnie pocieszał. To on był wtedy jedyną osobą którą chciałam widzieć.
- Nie martw się wszystko będzie dobrze. Wszystko się ułoży. - powtarzał wciąż do mnie a ja poczułam się doceniona i kochana. W moim życiu nie było mi nigdy tak dobrze jak teraz. Bo ja w sumie nie miałam dzieciństwa ojciec zostawił moją Mamę samą ze mną a ona ledwo się mną zajmowała. Ale jestem jej wdzięczna że zawsze była przy mnie.
- Dziękuje że jesteś - powiedziałam z leciutkim uśmiechem który nie był wykrywalny. Chłopak zarumienił się ale dalej był roztrzęsiony tak samo jak ja.
- Zawsze możesz na mnie liczyć pamiętaj - szepną Irlandczyk
Oderwałam się na chwile od niego i szepnęłam
- Ty na mnie też choćby nie wiem co - uśmiechnęłam się tym razem szczerze. "On jest tym jedynym na którego czekałam tyle" - pomyślałam i znów przytuliłam się do niego gdy nagle przez moją głowę przeszła myśl " przytulam się do jednego chłopaka z 1D"
- Mam szczęście - powiedziałam tak cicho z nadzieją że chłopak nie usłyszał ale myliłam się usłyszał wszystko.
- Dlaczego? - spytał zdziwiony
- Bo przytula mnie sławna osoba - "idiotka" pomyślałam sobie. Teraz pomyśli że lecę tylko na jego sławę i pieniądze. A ja przecież nie dlatego jestem szczęśliwa że jest przy mnie mogłam się wykręcić. Ehhhh..
- Obchodzi cię że jestem sławny ? - spytał
No i co ja mam odpowiedzieć jak powiem "tak" to na pewno pomyśli że lecę na sławę i kasę. A jak powiem "nie" to pomyśli że kłamie
- Nie to nie tak.. - próbowałam się tłumaczyć - tylko dziewczyny z całego świata by się zabiły żeby być przy tobie - uśmiechnęłam się i oczekiwałam na odpowiedź
- Wiem ale ty taka nie jesteś. Ty jesteś inna nie jesteś jakąś nachalną fanką które zjadły by mnie żywcem. - uśmiechnął się i przytulił mnie mocniej i pocałował. Chciałabym tą chwilę zatrzymać na zawsze i żyć tylko nią lecz długo to nie trwało niestety.
- Ale obiecaj że co by się nie stało będziesz o mnie pamiętać. Jak wybierzesz Zayn'a to ja będę się cieszył twoim szczęściem. Jeśli masz być szczęśliwa z nim nie ze mną to cię nie zatrzymuję. - powiedział oczekując mojej decyzji. Było to trudne nie powiem.
- Odpowiem ci za góra 3 dni dobrze ? - powiedziałam z niepewnym głosem na mojej twarzy malował się strach ponieważ nikogo nie chciałam zranić.
- Dobrze ale czekam.A teraz muszę iść do domu. Trzymaj się. -pocałował mnie pomachał ręką i wyszedł. Wybiegłam przed drzwi i patrzyłam jak jego samochód znika w oddali. Gdy zniknął całkiem zamknęłam drzwi i poszłam na górę ledwo położyłam się na łóżku i od razu zasnęłam.
--------------------------------------OCZAMI ZAYNA-------------------
To było straszne myślałem że się rozpłacze. Nigdy się tak nie poczułem. Nigdy nie było mi tak źle. Ale cóż jeżeli ma być z nim szczęśliwa niech będzie.Trudno nie zawsze jest super. Debil ze mnie mogłem tak nie robić wiedziałem że ona jest zakochana w nim ale miałem jeszcze nadzieje. Zabolało mnie to i to strasznie.
-----------------------------OCZAMI KAROLINY-----------
Obudziłam się w nocy ale stwierdziłam że przejdę się po parku i wszystko przemyśle. Nie wiem co mam robić.Weszłam do parku wędrowałam po nim już 5 minut i nadal nie wiedziałam co zrobić cały czas o tym myślałam gdy nagle na ławce zobaczyłam Zayna.
- Zayn co ty tu robisz ? - spytałam zdziwiona
- Siedzę i myślę a ty ? - spojrzał na mnie miał łzy w oczach
- A ja chodzę i myślę - mi też łzy napłynęły do oczu ale robiłam wszystko żeby nie wyleciały
Siadłam obok niego i przykułam wzrok do trawy nie chciałam na niego patrzeć po tym co zrobiłam zraniłam go strasznie.Trzeba coś z tym zrobić
- Przepraszam - szepnęłam do niego
- Za co ? - udał zdziwionego ale ja wiedziałam że on wie o co chodzi
- Nie udawaj że nie wiesz.Przepraszam że tak postąpiłam nie chciałam cię zranić. - powiedziałam
-----------------OCZAMI ZAYNA------------------------
Nie chciała mnie zranić. Ale zraniła. Przez tego blondyna wszystko się nie udało nienawidzę go! Ale mnie wkurzył gdyby nie on ona była by moja tylko dla mnie. Ehh..
- Nic się nie stało - wyszeptałem
Co innego miałem powiedzieć przecież nie powiem spadaj albo idź do swojego blondyna bo nic tym nie zrobię nie dość że ją zranię to jeszcze się z nią pokłóce.
- Przecież widzę że jest - powiedziała
- Wcale nie - muszę stąd iść jak najszybciej od Niej - Muszę już iść do domu. Pa.
- Pa.
Krążyłem jeszcze po ulicach gdy doszedłem pod mój dom powoli wszedłem do środka Niall zdenerwowany na mnie patrzył i oczywiście coś jadł a ja szybko poszedłem do swojego pokoju. Położyłem się a nagle do drzwi ktoś zapukał
- Mogę wejść - zapytał głos zza drzwi . To był Niall co on ode mnie chcę ?!
- Tak- odpowiedziałem
Drzwi się otworzyły i wszedł blondyn cały zdenerwowany i spytał
- Gdzie byłeś ? - spytał ale nie ze złością tylko z..... troską ?!
- W parku - odpowiedziałem i spojrzałem na niebieskookiego
- Aha. Po mimo to co się zdarzyło ... - zastanowił się i dodał - martwiłem się o ciebie. I sory że tak się wkurzyłem na ciebie.
- Spoko. Rozumiem. - odpowiedziałem ale naprawdę rozumiałem go.
Blondyn wyszedł a ja jeszcze długo myślałem o tym wszystkim aż w końcu zasnąłem.
--------------OCZAMI KAROLINY---------------
Siedzę nadal w parku pomimo tego że jest już trzecia w nocy. Nagle usłyszałam zbliżające się do mnie kroki. Pomyślałam że to pewnie Niall albo Zayn więc się nie bałam.Ale gdy kroki były coraz głośniejsze odwróciłam się i spojrzałam do tyłu. Lecz ku mojemu zdziwieniu nikogo nie było wtedy się wystraszyłam. Ktoś mnie śledzi ?? Wstałam z ławki i szybko biegłam do mojego domu lecz po minucie stanęłam ponieważ się zmęczyłam. Znowu usłyszałam jak ktoś idzie odwróciłam się lecz znowu nikogo nie było czułam się jak w horrorze. I odwróciłam się jeszcze raz ale wtedy ujrzałam jakiegoś mężczyznę zbliżającego się do mnie więc szybko zaczęłam biec i wyjęłam komurke i zadzwoniłam do pierwszej osoby która jest w Londynie akurat trafiłam na Nialla
- Niall ! w parku goni mnie jakiś koleś - krzyknęłam tak głośno że musiał usłyszeć i się rozłączyłam mężczyzna zaczął biec za mną biegłam tak z kilka minut ale mężczyzna też biegł nagle wpadłam na Nialla a on złapał mnie za rękę bo prawie się wywróciłam przytulił mnie i spojrzał przed siebie ja też się spojrzałam widać było mężczyznę który odchodzi
- Nic ci nie jest - spytał z troską Niall
- Na szczęście nie - odpowiedziałam
- Znasz tego faceta ? - spytał Irlandczyk
- Nie - odpowiedziałam ze strachem w oczach
- Ja też nie. Dobrze że nic ci się nie stało
- Dziękuję że przyjechałeś - wtuliłam się w chłopaka
- Może zostanę u ciebie na jeszcze jedną noc - spytał
- Jeżeli chcesz .. - powiedziałam
- Jasne że chce. Gdybym pojechał do siebie to chyba bym co pięć minut dręczył cię telefonami czy wszystko w porządku - uśmiechną się chłopak - chodź jedziemy do ciebie
----------------------------OCZAMI NIALLA---------------
Byłem bardzo przejęty tą sytuacją czemu ten facet ją gonił. Na szczęście zgodziła się abym u niej został. Nie darował bym sobie gdyby została sama w domu i coś by jej się stało. Już dojechaliśmy na miejsce weszliśmy do domu i poszliśmy od razu na górę. Ja poszedłem do jednego z pokoi bo nie chciałem wpraszać się do Karolin. Lecz ona weszła do " mojego" pokoju i powiedziała
-jak chcesz możesz spać u mnie - uśmiechnęła się. A ja nie wiedziałem czy iść do niej czy zostać tu.
- A jak ty chcesz ? - spytałem zaciekawiony co odpowie
- Hmm.. może chodź do mnie - odpowiedziała
- Dobra - odpowiedziałem
Poszliśmy do jej pokoju położyliśmy się na łóżku ona od razu zasnęła i chyba przez sen się we mnie wtuliła a ja nie mogłem spać przez te sytuacje z dzisiaj ale gdybym wiedział co będzie potem..
Post
Przepraszam czytelników dzisiaj rozdziału 4 nie będzie z powodu braku weny a jak będzie to bardzo późno ;)
Zapowiedź rozdziału 4
Czy Zayn pokrzyżował plany Nialla i Karoliny?. Karoline coś ciągnie do Harrego lecz powstrzymuje się kogo wybierze dziewczyna i dlaczego tak trudno jest jej wybrać pomiędzy 3 chłopaków czy w ogóle wybierze kogoś z nich czy zostanie sama ? Dowiecie się w następnym rozdziale który dodam dzisiaj MIŁEGO CZYTANIA I MIŁEGO SPĘDZENIA DNIA mam nadzieje że trochę zaciekawiłam jak macie jakieś pytania piszcie pod postem MIŁEGO DZIONKA ŻYCZĘ ;**
BOHATEROWIE
NIALL: Często uśmiechnięty szukał prawdziwej miłości i wydawało mu się że znalazł ją w Londynie. Ładny i miły lubi żartować. Oraz bardzo lubi jeść.
1/5 zespołu One Direction
HARRY : Ma uroczy uśmiech . Zazwyczaj jest uśmiechnięty . Szuka miłości. Potrafi być romantyczny i troskliwy. Radosny , czarujący miły. W Londynie nie szczęśliwie zakochany lecz później wszystko się ułożyło. 1/5 zespołu One Direction
LIAM- 1/5 zespołu One Direction. Nazywany tatą zespołu ponieważ umie wszystkich ogarnąć. Jedyny trzyma głowę na karku co nie znaczy że nie lubi żartować. Jest romantyczny i nienawidzi łyżek.
LOUIS - 1/5 zespołu One Direction. Najmniej dojrzały. Co chwile żartuje i się uśmiecha. Lubi jeść marchewki uważa że tylko on ma prawo nosić szelki. W Londynie cały czas żartował.
ZAYN : 1/5 zespołu One Direction. Również lubi żartować . Potrafi być romantyczny o czym przekonacie się w opowiadaniu. W Londynie zdażyło się coś niezwykłego dla niego.
------------------------------------------------------------------------------------------------------
Przepraszam że dopiero teraz to dodałam. i Miłego czytania ;*
ROZDZIAŁ 3
A jednak napisałam wcześniej bo posłuchałam One Direction i dostałam weny xD
--------------------------------------------------------------------------------------------------------------ten wyszedł z chłopakami co chwile spoglądał do tyłu patrzeć czy idę za nim a ja na niego a wtedy. . . A wtedy podbiegł do mnie ktoś i usłyszałam znajomy głos
- Hej - powiedział chłopak o czekoladowych oczach.
-Zayn wystraszyłam się - udałam że jestem smutna i zła naprawdę tak nie było
- Przepraszam nie chciałem cię wystraszyć - wyszeptał Zayn a ja wtedy spojrzałam się w strone Nialla który patrzył co ja robię więc nie chciałam za bardzo zbliżać się do Zayna bo nie chciałam robić przykrości Niall'u
- Spoko żartowałam że jestem zła - zaśmiałam się a on chyba był zdziwiony i troche speszony ale zaraz też się śmiał. Niall nadal się patrzył a ja nie wiedziałam co robić. Nagle Zayn przybliżył się do mojej twarzy a ja odskoczyłam szybko
- Przepraszam nie wiem co we mnie wstąpiło - powiedział Zayn gdy odskoczyłam i zobaczył że cały czas patrze się na Nialla ale on nie zrobił się smutny za to zaczął się uśmiechać
- Co cię tak bawi ? - zapytałam zdziwiona
- Z tego co mam w ręku - powiedział i zaśmiał się
Spojrzałam się na niego a w ręce miał mój telefon zdenerwowałam się i próbowałam mu wyrwać lecz nie dość że był silniejszy to jeszcze trochę wyższy
- Prosze oddaj mi telefon - zrobiłam słodką minkę
- Nie chyba że dasz mi buziaka w policzek - uśmiechną się szyderczo
- No chyba żartujesz ja mam chłopaka nie będę nikogo całować - palnęłam byle co tak naprawdę nie miałam chłopaka tylko skłamałam żeby oddał mi telefon
- O to przepraszam nie wiedziałem ale i tak nie oddam ci telefonu póki nie dostane całusa
- Malik !! - krzykną jakiś głos zza moich pleców
- No dobra już oddaje- podał mi telefon - Proszę
- Dziękuje że mi go łaskawie oddałeś - powiedziałam złośliwie
Odwróciłam się by zobaczyć kto mi pomógł odzyskać telefon. I wtedy ujrzałam blondaska patrzącego na mnie swoimi niebieskimi tęczówkami a ja odpływałam w jego oczach
Lecz chłopak podszedł do mnie i powiedział już wszystko dobrze ? - zapytał troskliwie aż się zarumieniłam nawet nie wiem dlaczego
- Tak już wszystko spoko- uśmiechnęłam się mimowolnie
- Ona ma chłopaka Horan pilnuj się - krzyknął Zayn
Nie wiedziałam co miałam odpowiedzieć a Niall na mnie spojrzał pytająco a ja powiedziałam
- No można tak powiedzieć że mam chłopaka ale nie do końca - powiedziałam szybko i dodałam
- Niall chodź na słowo
Horan się zgodził i odeszliśmy trochę a ja mu powiedziałam że Zayn chciał mi oddać komórkę kiedy go pocałuje i że się nie zgodziłam ale żeby odzyskać telefon powiedziałam że mam chłopaka żeby nie dawać mu żadnych buziaków ale miałam.. - blondyn mi przerwał
- Czyli masz chłopaka ?!
- Ale jak powiedziałam Zayn'owi o chłopaku to miałam na myśli ciebie nie gniewaj się na mnie za tą głupotę
--------------------------------OCZAMI NIALLA---------------------------
Nie wiem co mam powiedzieć wiem że nie okłamała by mnie chyba ale raczej nie wątpię że jakby
miała chłopaka to by mówiła że jej się podobało gdy ją pocałowałem w policzek
- No dobra wierze ci - powiedziałem trochę niepewny
- Dziękuje - odpowiedziała dziewczyna i teraz sobie uświadomiłem zaraz ja nie wiem jak ona ma na imię
- Mam pytanie - powiedziałem patrząc na nią
- Tak ?
- Tak w ogóle to nie znam twojego imienia
- Karolina mam na imię - uśmiechnęła się tak słodko że nie umiałem się powstrzymać
Pocałowałem ją w usta bałem się jak zareaguje ale ze zdziwieniem zarumieniła się i powiedziała
- To mi się podobało - zmyślona patrzyła mi w oczy a ja korzystając z chwili ją pocałowałem tym razem pewniej niż poprzednio ona się uśmiechnęła i odwzajemniła całowaliśmy się tak ale przerwał nam Harry
- Hej chcesz coś do je .... - przerwał gdy podniósł oczy do góry i spojrzał na nas jak się całujemy -
to ja nie przeszkadzam
Gdy Harry poszedł odebrać nam bagaże z resztą my poszliśmy razem ja i Karolina odebrać swoje
- Jak już będziemy mieć bagaże to może cię podwiozę pod dom uśmiechnąłem się jak najsłodziej potrafiłem
- Z chęcią - odpowiedziała po chwili i przytuliła się do mnie ja czułem się jak w siódmym niebie
-----------------------------------OCZAMI KAROLINY--------------------------
Tak Niall podwiezie mnie do domu super nie będę musiała jechać tym zatłoczonym autobusem
Bardzo się ucieszyłam na myśl że Horan mnie podwiezie
- Kocham cię - szepnął mi do ucha Niall
- Ja ciebie też - odpowiedziałam nie myśląc "idiotka ze mnie" miałam tak łatwo nie iść a tu co jaka ja głupia jestem zawsze wszystko muszę zepsuć ale może tak lepiej że powiedziałam co czuje
Niestety z moich myśli wyrwał mnie blondasek
- Gdzie twój bagaż ? - spytał mi patrząc w oczy
- O jedzie właśnie - powiedziałam i wskazałam na bagaż chłopak zdjął go i podał mi
- Dziękuję - odpowiedziałam i pocałowałam go w policzek
Nagle podeszła do nas reszta zespołu a jeden z nich powiedział szeptem mi na ucho
- Śliczna jesteś - odwróciłam się to był Zayn " no nie " pomyślałam ale nie dlatego że tu był tylko dlatego że tak powiedział chyba się we mnie zakochał " kolejny " znowu pomyślałam popatrzyłam na Nialla on był równie zmieszany i zdziwiony jak ja ponieważ usłyszał to co powiedział Zayn i nastała niezręczna cisza ale przerwał ją Lou
- Idziesz do samochodu jedziemy do domu - spojrzał pytająco na Horana
- Nie odwiozę ją - wtedy wskazał na mnie - do domu
- Okej tylko nie przepadnij na kilka dni za dwa dni mamy sesję
- Spokojnie tylko ją odwiozę - uśmiechną się Horan trochę do mnie a trochę do Lois'a
- No mam nadzieję masz być najpóźniej jutro o 15 zrozumiałeś ? - zapytał Louis Nialla
- Tak - powiedział pewnie blondyn
- To co idziemy - spojrzał na mnie wziął mnie za rękę tak delikatnie że nawet nie poczułam i lekko mnie pociągnął za sobą pokazał mi swój samochód i wsiedliśmy do niego przez całą drogę rozmawialiśmy i żartowaliśmy
Aż w końcu samochód staną byliśmy na miejscu wysiadłam z samochodu i już szłam by wyciągnąć bagaże swoje ale zatrzymał mnie Niall za rękę i powiedział
- Ja się zajmę bagażami ty poszukaj kluczy od domu - uśmiechnął się a ja przytaknęłam i zaczęłam szukać kluczy
Otworzyłam drzwi i weszłam do środka dom był dość duży miał 5 sypialni 1 salon 3 łazienki i kuchnię oraz dwa pomieszczenia na przechowywanie pościeli i dwie garderoby no można powiedzieć że jak dla jednej osoby dom był ogromny. Przed domem był basen.
- To ja już pójdę - powiedział Horan bo nie wiedział co ma robić
- Nie zostań - powiedziałam uśmiechając się
Chłopak również się uśmiechną i spytał
- A ile mogę tu siedzieć z tobą
- Do puki nie zasnę bo potem to raczej będziemy leżeć - zażartowałam
- Możesz zostać na noc - dodałam po chwili
Blondyn się ucieszył podszedł do mnie nasze twarze zbliżyły się do siebie aż czułam jego oddech na mojej twarzy i wtedy pomyślałam " kocham go jesteśmy swoimi ideałami" ale nie mogę zgodzić się po jednym dniu chodź był bardzo przyjemny
Nagle zadzwonił dzwonek do drzwi zdziwiłam się bo nie dość że to nowy dom i nikogo tu nie znałam to nie miałam tu za bardzo sąsiadów podeszłam do drzwi i otworzyłam je w drzwiach stał Zayn
- Co tu robisz - spytałam zdziwiona - i skąd znasz mój adres ?!
- Cśś spokojnie gdzie Horan ?
- W łazience a co ? - spytałam podejrzliwie
- A co on tu robi miał cię tylko odwieźć ?
- On zostaje na noc- powiedziałam " mogłam tego nie mówić teraz będzie mnie zasypywał pytaniami" i nie myliłam się
- Aha a dlaczego tu zostaje ?
- No bo u mnie nocuje ? - odpowiedziałam pytaniem na pytanie
Właśnie po schodach schodził Niall i zobaczył że gadam z Zayn'em podszedł do nas
======================OCZAMI NIALLA============
- Co ty tu robisz - spytałem Zayna
- Przyszedłem do Karoliny - powiedział szybko a ja pomyślałem " oni są parą ? "
- A po co ? - spytałem zdziwiony
- Po ciebie - uff ulżyło mi już myślałem że coś gorszego zaraz zaraz po mnie ?!
- Ja nigdzie stąd nie idę - odpowiedziałem przecząco
- No dobra pozwalam ci zostać - powiedział Zayn i poszedł do auta i odjechał a ja pocałowałem Karolinę tak delikatnie i namiętnie że ona rozpłynęła się w myślach " i o to chodziło podbiłem jej serce" pomyślałem ale nie chce jej wykorzystać chcę ją mieć dla siebie tylko dla siebie
Po chwili poszliśmy na kanapę i oboje myśleliśmy o różnych rzeczach gdy nagle dziewczyna przybliżyła się i powiedziała
==============================OCZAMI KAROLINY=====
Ach ten pocałunek był nie ziemski on tak świetnie całuje nie wytrzymam muszę się zgodzić
- Bo Niall ja chciałam powiedzieć że .. - i przerwał mi dzwonek do drzwi poszłam ze wściekłością i otworzyłam drzwi ale jego się nie spodziewałam zamarłam.
- Hej Karolina przyjechałem do ciebie
O nie to nie może być on oby to był sen niech spada ode mnie
- Hej - powiedziałam wściekła
- Co robisz - Powiedział mój eks
- No chyba co ty tu robisz spadaj stąd ja cie nienawidzę zrozum !
W tym momencie podszedł do mnie Niall i pytająco spojrzał na mnie
- Mój eks się przy włóczył - powiedziałam lekko zdenerwowana - ja stąd ide chodź skarbie - powiedziałam do Nialla żeby zaskoczyć Piotrka (mojego eks)
Niall popatrzył na mnie i chyba wiedział o co chodzi bo powiedział
- Jasne kotku - i trzasną drzwiami przed nosem Piotrkowi
To mnie nieźle rozbawiło i podziękowałam również Nall'owi że pomógł mi go spławić
- Dziękuję "skarbie" - powiedziałam przez śmiech i przytuliłam Horanka
- Nie ma za co "kotku"- też powiedział przez śmiech i wtulił mnie w siebie po czym pocałował mnie
- Może obejrzymy jakiś film - zaproponował Irlandczyk
- Dobrze tam leżą płyty wybierz coś - pokazałam mu na półkę z płytami a on wybrał jedną z nich.
Na moje nieszczęście wybrał horror ale nie chciałam protestować więc tylko przytaknęłam. On włożył płytę i zaczęliśmy oglądać ja poszłam szybko zrobić coś do jedzenia i już siedzieliśmy na kanapie oglądając film.
- Ten film jest straszny - jęknęłam ze strachem
- Nie bój się to tylko film - uśmiechną się do mnie i mnie przytulił i dalej oglądał film
Ja cały czas patrzyłam się w jego piękne niebieskie oczy i nawet nie wiem kiedy zasnęłam.
-------------------------------------------------KILKA GODZIN PÓŹNIEJ--------------
Obudziłam się obok Nialla. Ale to mnie nie zaskoczyło lecz gdy zobaczyłam że leżymy na łóżku w jednym z pokoi a ja byłam w samej bieliźnie trochę się wystraszyłam. Lekko podniosłam głowę i spojrzałam na Horana. Tak słodko spał więc nie chciałam go budzić i położyłam głowę na poduszce znowu weszłam pod kołdrę i zasnęłam.
Obudził mnie ruch Nialla który próbował mnie nie obudzić ale mu się to nie udało
- Hej księżniczko jak się spało - zapytał Horan i uśmiechną się do mnie
- Całkiem dobrze - również się uśmiechnęłam i dodałam - a tobie jak się spało?
- Z tobą zawsze dobrze - uśmiechną się i pocałował mnie w czoło a mnie zatkało.Jak miałam to rozumieć a jeżeli coś między nami zaszło trudno muszę zapytać
- Niall czy między nami no wiesz .... coś zaszło - jąkałam się a na mojej twarzy malował się niepokój
- Nie tylko się przy tobie położyłem nie bój się byłem grzeczny - zaśmiał się blondasek
Uff pomyślałam cieszę się że nic nie było między nami. Nagle usłyszałam dzwonek do drzwi i nie pomyślała tylko zbiegłam na dół i otworzyłam a byłam w bieliźnie. Przed drzwiami stał Zayn i spojrzał się na mnie tak dziwnie i wtedy sobie przypomniałam że nie mam ubrań
- Co wy tu robiliście ?! - zapytał z krzykiem Zayn
- Oglądaliśmy film a potem poszliśmy spać a co ? - głupio spytałam chodź wiedziałam o co mu chodzi
- Nic tylko się pytam. Muszę ci coś powiedzieć. - Malik powiedział to chyba trochę ze strachem
- Dobra tylko coś na siebie włożę - poleciałam na górę gdzie stał Niall i patrzył pytająco
- To Malik - powiedziałam szybko - przyszedł mi coś powiedzieć - dodałam po chwili już się trochę domyślałam co mi ma do przekazania. Ubrałam się i zeszłam na dół ale to co zobaczyłam i usłyszałam zatkało mnie. Powiedział mi że...
--------------------------------------------------------------------------------------------------------------ten wyszedł z chłopakami co chwile spoglądał do tyłu patrzeć czy idę za nim a ja na niego a wtedy. . . A wtedy podbiegł do mnie ktoś i usłyszałam znajomy głos
- Hej - powiedział chłopak o czekoladowych oczach.
-Zayn wystraszyłam się - udałam że jestem smutna i zła naprawdę tak nie było
- Przepraszam nie chciałem cię wystraszyć - wyszeptał Zayn a ja wtedy spojrzałam się w strone Nialla który patrzył co ja robię więc nie chciałam za bardzo zbliżać się do Zayna bo nie chciałam robić przykrości Niall'u
- Spoko żartowałam że jestem zła - zaśmiałam się a on chyba był zdziwiony i troche speszony ale zaraz też się śmiał. Niall nadal się patrzył a ja nie wiedziałam co robić. Nagle Zayn przybliżył się do mojej twarzy a ja odskoczyłam szybko
- Przepraszam nie wiem co we mnie wstąpiło - powiedział Zayn gdy odskoczyłam i zobaczył że cały czas patrze się na Nialla ale on nie zrobił się smutny za to zaczął się uśmiechać
- Co cię tak bawi ? - zapytałam zdziwiona
- Z tego co mam w ręku - powiedział i zaśmiał się
Spojrzałam się na niego a w ręce miał mój telefon zdenerwowałam się i próbowałam mu wyrwać lecz nie dość że był silniejszy to jeszcze trochę wyższy
- Prosze oddaj mi telefon - zrobiłam słodką minkę
- Nie chyba że dasz mi buziaka w policzek - uśmiechną się szyderczo
- No chyba żartujesz ja mam chłopaka nie będę nikogo całować - palnęłam byle co tak naprawdę nie miałam chłopaka tylko skłamałam żeby oddał mi telefon
- O to przepraszam nie wiedziałem ale i tak nie oddam ci telefonu póki nie dostane całusa
- Malik !! - krzykną jakiś głos zza moich pleców
- No dobra już oddaje- podał mi telefon - Proszę
- Dziękuje że mi go łaskawie oddałeś - powiedziałam złośliwie
Odwróciłam się by zobaczyć kto mi pomógł odzyskać telefon. I wtedy ujrzałam blondaska patrzącego na mnie swoimi niebieskimi tęczówkami a ja odpływałam w jego oczach
Lecz chłopak podszedł do mnie i powiedział już wszystko dobrze ? - zapytał troskliwie aż się zarumieniłam nawet nie wiem dlaczego
- Tak już wszystko spoko- uśmiechnęłam się mimowolnie
- Ona ma chłopaka Horan pilnuj się - krzyknął Zayn
Nie wiedziałam co miałam odpowiedzieć a Niall na mnie spojrzał pytająco a ja powiedziałam
- No można tak powiedzieć że mam chłopaka ale nie do końca - powiedziałam szybko i dodałam
- Niall chodź na słowo
Horan się zgodził i odeszliśmy trochę a ja mu powiedziałam że Zayn chciał mi oddać komórkę kiedy go pocałuje i że się nie zgodziłam ale żeby odzyskać telefon powiedziałam że mam chłopaka żeby nie dawać mu żadnych buziaków ale miałam.. - blondyn mi przerwał
- Czyli masz chłopaka ?!
- Ale jak powiedziałam Zayn'owi o chłopaku to miałam na myśli ciebie nie gniewaj się na mnie za tą głupotę
--------------------------------OCZAMI NIALLA---------------------------
Nie wiem co mam powiedzieć wiem że nie okłamała by mnie chyba ale raczej nie wątpię że jakby
miała chłopaka to by mówiła że jej się podobało gdy ją pocałowałem w policzek
- No dobra wierze ci - powiedziałem trochę niepewny
- Dziękuje - odpowiedziała dziewczyna i teraz sobie uświadomiłem zaraz ja nie wiem jak ona ma na imię
- Mam pytanie - powiedziałem patrząc na nią
- Tak ?
- Tak w ogóle to nie znam twojego imienia
- Karolina mam na imię - uśmiechnęła się tak słodko że nie umiałem się powstrzymać
Pocałowałem ją w usta bałem się jak zareaguje ale ze zdziwieniem zarumieniła się i powiedziała
- To mi się podobało - zmyślona patrzyła mi w oczy a ja korzystając z chwili ją pocałowałem tym razem pewniej niż poprzednio ona się uśmiechnęła i odwzajemniła całowaliśmy się tak ale przerwał nam Harry
- Hej chcesz coś do je .... - przerwał gdy podniósł oczy do góry i spojrzał na nas jak się całujemy -
to ja nie przeszkadzam
Gdy Harry poszedł odebrać nam bagaże z resztą my poszliśmy razem ja i Karolina odebrać swoje
- Jak już będziemy mieć bagaże to może cię podwiozę pod dom uśmiechnąłem się jak najsłodziej potrafiłem
- Z chęcią - odpowiedziała po chwili i przytuliła się do mnie ja czułem się jak w siódmym niebie
-----------------------------------OCZAMI KAROLINY--------------------------
Tak Niall podwiezie mnie do domu super nie będę musiała jechać tym zatłoczonym autobusem
Bardzo się ucieszyłam na myśl że Horan mnie podwiezie
- Kocham cię - szepnął mi do ucha Niall
- Ja ciebie też - odpowiedziałam nie myśląc "idiotka ze mnie" miałam tak łatwo nie iść a tu co jaka ja głupia jestem zawsze wszystko muszę zepsuć ale może tak lepiej że powiedziałam co czuje
Niestety z moich myśli wyrwał mnie blondasek
- Gdzie twój bagaż ? - spytał mi patrząc w oczy
- O jedzie właśnie - powiedziałam i wskazałam na bagaż chłopak zdjął go i podał mi
- Dziękuję - odpowiedziałam i pocałowałam go w policzek
Nagle podeszła do nas reszta zespołu a jeden z nich powiedział szeptem mi na ucho
- Śliczna jesteś - odwróciłam się to był Zayn " no nie " pomyślałam ale nie dlatego że tu był tylko dlatego że tak powiedział chyba się we mnie zakochał " kolejny " znowu pomyślałam popatrzyłam na Nialla on był równie zmieszany i zdziwiony jak ja ponieważ usłyszał to co powiedział Zayn i nastała niezręczna cisza ale przerwał ją Lou
- Idziesz do samochodu jedziemy do domu - spojrzał pytająco na Horana
- Nie odwiozę ją - wtedy wskazał na mnie - do domu
- Okej tylko nie przepadnij na kilka dni za dwa dni mamy sesję
- Spokojnie tylko ją odwiozę - uśmiechną się Horan trochę do mnie a trochę do Lois'a
- No mam nadzieję masz być najpóźniej jutro o 15 zrozumiałeś ? - zapytał Louis Nialla
- Tak - powiedział pewnie blondyn
- To co idziemy - spojrzał na mnie wziął mnie za rękę tak delikatnie że nawet nie poczułam i lekko mnie pociągnął za sobą pokazał mi swój samochód i wsiedliśmy do niego przez całą drogę rozmawialiśmy i żartowaliśmy
Aż w końcu samochód staną byliśmy na miejscu wysiadłam z samochodu i już szłam by wyciągnąć bagaże swoje ale zatrzymał mnie Niall za rękę i powiedział
- Ja się zajmę bagażami ty poszukaj kluczy od domu - uśmiechnął się a ja przytaknęłam i zaczęłam szukać kluczy
Otworzyłam drzwi i weszłam do środka dom był dość duży miał 5 sypialni 1 salon 3 łazienki i kuchnię oraz dwa pomieszczenia na przechowywanie pościeli i dwie garderoby no można powiedzieć że jak dla jednej osoby dom był ogromny. Przed domem był basen.
- To ja już pójdę - powiedział Horan bo nie wiedział co ma robić
- Nie zostań - powiedziałam uśmiechając się
Chłopak również się uśmiechną i spytał
- A ile mogę tu siedzieć z tobą
- Do puki nie zasnę bo potem to raczej będziemy leżeć - zażartowałam
- Możesz zostać na noc - dodałam po chwili
Blondyn się ucieszył podszedł do mnie nasze twarze zbliżyły się do siebie aż czułam jego oddech na mojej twarzy i wtedy pomyślałam " kocham go jesteśmy swoimi ideałami" ale nie mogę zgodzić się po jednym dniu chodź był bardzo przyjemny
Nagle zadzwonił dzwonek do drzwi zdziwiłam się bo nie dość że to nowy dom i nikogo tu nie znałam to nie miałam tu za bardzo sąsiadów podeszłam do drzwi i otworzyłam je w drzwiach stał Zayn
- Co tu robisz - spytałam zdziwiona - i skąd znasz mój adres ?!
- Cśś spokojnie gdzie Horan ?
- W łazience a co ? - spytałam podejrzliwie
- A co on tu robi miał cię tylko odwieźć ?
- On zostaje na noc- powiedziałam " mogłam tego nie mówić teraz będzie mnie zasypywał pytaniami" i nie myliłam się
- Aha a dlaczego tu zostaje ?
- No bo u mnie nocuje ? - odpowiedziałam pytaniem na pytanie
Właśnie po schodach schodził Niall i zobaczył że gadam z Zayn'em podszedł do nas
======================OCZAMI NIALLA============
- Co ty tu robisz - spytałem Zayna
- Przyszedłem do Karoliny - powiedział szybko a ja pomyślałem " oni są parą ? "
- A po co ? - spytałem zdziwiony
- Po ciebie - uff ulżyło mi już myślałem że coś gorszego zaraz zaraz po mnie ?!
- Ja nigdzie stąd nie idę - odpowiedziałem przecząco
- No dobra pozwalam ci zostać - powiedział Zayn i poszedł do auta i odjechał a ja pocałowałem Karolinę tak delikatnie i namiętnie że ona rozpłynęła się w myślach " i o to chodziło podbiłem jej serce" pomyślałem ale nie chce jej wykorzystać chcę ją mieć dla siebie tylko dla siebie
Po chwili poszliśmy na kanapę i oboje myśleliśmy o różnych rzeczach gdy nagle dziewczyna przybliżyła się i powiedziała
==============================OCZAMI KAROLINY=====
Ach ten pocałunek był nie ziemski on tak świetnie całuje nie wytrzymam muszę się zgodzić
- Bo Niall ja chciałam powiedzieć że .. - i przerwał mi dzwonek do drzwi poszłam ze wściekłością i otworzyłam drzwi ale jego się nie spodziewałam zamarłam.
- Hej Karolina przyjechałem do ciebie
O nie to nie może być on oby to był sen niech spada ode mnie
- Hej - powiedziałam wściekła
- Co robisz - Powiedział mój eks
- No chyba co ty tu robisz spadaj stąd ja cie nienawidzę zrozum !
W tym momencie podszedł do mnie Niall i pytająco spojrzał na mnie
- Mój eks się przy włóczył - powiedziałam lekko zdenerwowana - ja stąd ide chodź skarbie - powiedziałam do Nialla żeby zaskoczyć Piotrka (mojego eks)
Niall popatrzył na mnie i chyba wiedział o co chodzi bo powiedział
- Jasne kotku - i trzasną drzwiami przed nosem Piotrkowi
To mnie nieźle rozbawiło i podziękowałam również Nall'owi że pomógł mi go spławić
- Dziękuję "skarbie" - powiedziałam przez śmiech i przytuliłam Horanka
- Nie ma za co "kotku"- też powiedział przez śmiech i wtulił mnie w siebie po czym pocałował mnie
- Może obejrzymy jakiś film - zaproponował Irlandczyk
- Dobrze tam leżą płyty wybierz coś - pokazałam mu na półkę z płytami a on wybrał jedną z nich.
Na moje nieszczęście wybrał horror ale nie chciałam protestować więc tylko przytaknęłam. On włożył płytę i zaczęliśmy oglądać ja poszłam szybko zrobić coś do jedzenia i już siedzieliśmy na kanapie oglądając film.
- Ten film jest straszny - jęknęłam ze strachem
- Nie bój się to tylko film - uśmiechną się do mnie i mnie przytulił i dalej oglądał film
Ja cały czas patrzyłam się w jego piękne niebieskie oczy i nawet nie wiem kiedy zasnęłam.
-------------------------------------------------KILKA GODZIN PÓŹNIEJ--------------
Obudziłam się obok Nialla. Ale to mnie nie zaskoczyło lecz gdy zobaczyłam że leżymy na łóżku w jednym z pokoi a ja byłam w samej bieliźnie trochę się wystraszyłam. Lekko podniosłam głowę i spojrzałam na Horana. Tak słodko spał więc nie chciałam go budzić i położyłam głowę na poduszce znowu weszłam pod kołdrę i zasnęłam.
Obudził mnie ruch Nialla który próbował mnie nie obudzić ale mu się to nie udało
- Hej księżniczko jak się spało - zapytał Horan i uśmiechną się do mnie
- Całkiem dobrze - również się uśmiechnęłam i dodałam - a tobie jak się spało?
- Z tobą zawsze dobrze - uśmiechną się i pocałował mnie w czoło a mnie zatkało.Jak miałam to rozumieć a jeżeli coś między nami zaszło trudno muszę zapytać
- Niall czy między nami no wiesz .... coś zaszło - jąkałam się a na mojej twarzy malował się niepokój
- Nie tylko się przy tobie położyłem nie bój się byłem grzeczny - zaśmiał się blondasek
Uff pomyślałam cieszę się że nic nie było między nami. Nagle usłyszałam dzwonek do drzwi i nie pomyślała tylko zbiegłam na dół i otworzyłam a byłam w bieliźnie. Przed drzwiami stał Zayn i spojrzał się na mnie tak dziwnie i wtedy sobie przypomniałam że nie mam ubrań
- Co wy tu robiliście ?! - zapytał z krzykiem Zayn
- Oglądaliśmy film a potem poszliśmy spać a co ? - głupio spytałam chodź wiedziałam o co mu chodzi
- Nic tylko się pytam. Muszę ci coś powiedzieć. - Malik powiedział to chyba trochę ze strachem
- Dobra tylko coś na siebie włożę - poleciałam na górę gdzie stał Niall i patrzył pytająco
- To Malik - powiedziałam szybko - przyszedł mi coś powiedzieć - dodałam po chwili już się trochę domyślałam co mi ma do przekazania. Ubrałam się i zeszłam na dół ale to co zobaczyłam i usłyszałam zatkało mnie. Powiedział mi że...
czwartek, 27 grudnia 2012
post
KOCHANI CZYTELNICY !
bardzo wam dziękuje za czytanie moich wypocin mam na dzieję że się podoba czekam jeszcze na 3 wyświetlenia w rozdziale 2 2/2 żeby dodać nowy o wiele dłuższy i pełen emocji jeżeli chcecie podpowiedzieć co mam napisać w kolejnym rozdziale albo czy wam się podobają moje wypociny pisać komentarze pod tym postem <------- ( i sorki za błędy literówka) MIŁEGO CZYTANIA !! :**
NO KOCHANI JESZCZE TYLKO 2 WYŚWIETLENIA I KOLEJNY ROZDZIAŁ ALBO JEDEN KOMENTARZ DO BYLE KTÓREGO ROZDZIAŁU LUB POD TYM POSTEM! I obiecuje że kolejny rozdział będzie ciekawszy dłuższy i będzie się w nim dużo działo raz zabawny raz smutny już pojawia się początek rozdziału ale nie zdradze co w nim jest jeżeli do 24 nie będzie rzadnego komentarza ani 7 wyświetleń na rozdziale 2 2/2 to jutro kolejny rozdział wieczorem a jak zlitujecie się i dacie coś to już popędzę i napisze następny i jeszcze raz MIŁEGO CZYTANIA I DOBRANOC ;*** ( wiem że wcześnie ale już mówie na zapas ) :)) :** ;D
bardzo wam dziękuje za czytanie moich wypocin mam na dzieję że się podoba czekam jeszcze na 3 wyświetlenia w rozdziale 2 2/2 żeby dodać nowy o wiele dłuższy i pełen emocji jeżeli chcecie podpowiedzieć co mam napisać w kolejnym rozdziale albo czy wam się podobają moje wypociny pisać komentarze pod tym postem <------- ( i sorki za błędy literówka) MIŁEGO CZYTANIA !! :**
NO KOCHANI JESZCZE TYLKO 2 WYŚWIETLENIA I KOLEJNY ROZDZIAŁ ALBO JEDEN KOMENTARZ DO BYLE KTÓREGO ROZDZIAŁU LUB POD TYM POSTEM! I obiecuje że kolejny rozdział będzie ciekawszy dłuższy i będzie się w nim dużo działo raz zabawny raz smutny już pojawia się początek rozdziału ale nie zdradze co w nim jest jeżeli do 24 nie będzie rzadnego komentarza ani 7 wyświetleń na rozdziale 2 2/2 to jutro kolejny rozdział wieczorem a jak zlitujecie się i dacie coś to już popędzę i napisze następny i jeszcze raz MIŁEGO CZYTANIA I DOBRANOC ;*** ( wiem że wcześnie ale już mówie na zapas ) :)) :** ;D
ROZDZIAŁ 2 2/2
Plissss moi kochani czytelnicy błagam o jeden komentarz bo nie wiem czy wogule wam się podobają te rozdziały i miłego czytania ;)
__________________________________________________________
- Chciałem się ciebie zapytać czy....- powiedział powoli jąkając się ja ze zdziwieniem i ciekawością słuchałam co mówi lecz nie wiedziałam za bardzo o co mu chodzi czekałam aż powie dalej i tak zrobił
- No bo ja... bo ja....no wiesz ... - jąkał się dalej chłopak więc ja nie wytrzymałam i się spytałam
- No co chcesz mi powiedzieć nie denerwuj się jak nie chcesz teraz to powiesz kiedy indziej - uśmiechnęłam się ale wiedziałam że nie będzie miał okazji mi nic powiedzieć bo przecież lecimy samolotem do wielkiego miasta i pewnie się już nie spotkamy wtedy troche posmutniałam a on nagle powiedział
- Ja wiem że ledwie się znamy ale ja czuje coś więcej niż znajomość i przyjaźń bo czuje że byłabyś tą jedyną i nie wiem ja zareagujesz ale chciałbym się spytać czy zechciałabyś być moją dziewczyną ?
- chłopak ze strasznym zdenerwowaniem i strachem w oczach spojrzał się na mnie oczekując odpowiedzi . Ale ja wytrzeszczyłam gały i ze zdziwioną miną powiedziałam a raczej spytałam
-S...serio ?!
- No - chłopak chyba strasznie się bał że go wyśmieje lub palne coś typu " rozum ci odjęło "
A ja gapiłam się jeszcze trochę na niego a on na mnie i wtedy pomyślałam " nie możesz być taka szybka ledwo ich poznajesz a już jesteś dziewczyną jednego z nich nie to się nie trzyma kupy musze go najpierw bardziej poznać " po tej myśli ułożyłam przemowę która ani nie odpowiada tak ani nie więc zaczęłam
- No wiesz Niall ja doceniam to i nie odmawiam..-wtedy na chwilę popatrzyłam na chłopaka miał lekki uśmiech lecz gdy zobaczyłam że już otwiera buzie by coś powiedzieć dodałam
.. ale też nie zgadzam się na to ponieważ nie znamy się jeszcze ale gdy tylko trochę bardziej się poznamy to oczywiście - uśmiechnęłam się do Horana ale on posmutniał więc przybliżyłam się do niego i go mocno przytuliłam po czym pocałowałam w policzek i powiedziałam
- ch.... - nagle zatrzymałam to co chciałam powiedzieć ponieważ pomyślałam nie nie moge zgodzić się ze względu że on jest smutny wybij to sobie z głowy muszę coś innego mu powiedzieć żeby go pocieszyć hmm..
- Niall jesteś super chłopakiem i na pewno nie jedna dziewczyna chciała by być twoją dziewczyną więc dlaczego akurat ja tyle dziewczyn się o ciebie bije nawet jakaś modelka pewnie by była chętnie twoją dziewczyną ale ja taka zwykła prosta polka zasługujesz na kogoś o wiele lepszego ode mnie - skończyłam moją przemowę dumna gdyż zobaczyłam lekki uśmiech na twarzy Nialla ale on nagle powiedział co mnie strasznie zdziwiło i zasmuciło chociaż ja też czułam że Niall jest mi bliższy niż jakiś przyjaciel ale nie chciałam dopuścić myśli o tym
- Ale ja nie chcę jakiejś fanki która rozdarła by mnie ze skóry albo by umarła kiedy bym ją dotknął a co mówiąc o całusie ani żadnej modelki która może mieć każdego ja chce ciebie - wtedy łzy napłynęły mi do oczu ale jakiś głos w mojej głowie powiedział stanowczo NIE ZGADZAJ SIĘ !! a ja już taka byłam że niestety nie zbyt słuchałam czegoś lub kogoś ale w ostatniej chwili gdy miałam się zgodzić w samolocie powiedzieli żeby zapiąć pasy ponieważ lądujemy w Londynie a ja tylko szepnęłam do Horana
- zgoda ale pod jednym warunkiem - wymusiłam uśmiech i popatrzyłam na chłopaka a on odpowiedział
- jakim ?!
- że się spotkamy przed byciem parą w Londynie i dopiero wtedy się zgodzę - podałam mu mój numer telefonu i adres - jak będziesz w domu zadzwoń - zdążyłam tylko powiedzieć mu to a raczej wyszeptać bo już wychodziliśmy na lotnisko w Londynie Horan spojrzał się na mnie z uśmiechem i szepnął
-obiecu.. - i wtedy podeszli do niego Hazza i Liam więc nie dokończył ale się domyśliłam o co chodzi a ten wyszedł z chłopakami co chwile spoglądał do tyłu patrzeć czy idę za nim a ja na niego a wtedy. . .
__________________________________________________________
- Chciałem się ciebie zapytać czy....- powiedział powoli jąkając się ja ze zdziwieniem i ciekawością słuchałam co mówi lecz nie wiedziałam za bardzo o co mu chodzi czekałam aż powie dalej i tak zrobił
- No bo ja... bo ja....no wiesz ... - jąkał się dalej chłopak więc ja nie wytrzymałam i się spytałam
- No co chcesz mi powiedzieć nie denerwuj się jak nie chcesz teraz to powiesz kiedy indziej - uśmiechnęłam się ale wiedziałam że nie będzie miał okazji mi nic powiedzieć bo przecież lecimy samolotem do wielkiego miasta i pewnie się już nie spotkamy wtedy troche posmutniałam a on nagle powiedział
- Ja wiem że ledwie się znamy ale ja czuje coś więcej niż znajomość i przyjaźń bo czuje że byłabyś tą jedyną i nie wiem ja zareagujesz ale chciałbym się spytać czy zechciałabyś być moją dziewczyną ?
- chłopak ze strasznym zdenerwowaniem i strachem w oczach spojrzał się na mnie oczekując odpowiedzi . Ale ja wytrzeszczyłam gały i ze zdziwioną miną powiedziałam a raczej spytałam
-S...serio ?!
- No - chłopak chyba strasznie się bał że go wyśmieje lub palne coś typu " rozum ci odjęło "
A ja gapiłam się jeszcze trochę na niego a on na mnie i wtedy pomyślałam " nie możesz być taka szybka ledwo ich poznajesz a już jesteś dziewczyną jednego z nich nie to się nie trzyma kupy musze go najpierw bardziej poznać " po tej myśli ułożyłam przemowę która ani nie odpowiada tak ani nie więc zaczęłam
- No wiesz Niall ja doceniam to i nie odmawiam..-wtedy na chwilę popatrzyłam na chłopaka miał lekki uśmiech lecz gdy zobaczyłam że już otwiera buzie by coś powiedzieć dodałam
.. ale też nie zgadzam się na to ponieważ nie znamy się jeszcze ale gdy tylko trochę bardziej się poznamy to oczywiście - uśmiechnęłam się do Horana ale on posmutniał więc przybliżyłam się do niego i go mocno przytuliłam po czym pocałowałam w policzek i powiedziałam
- ch.... - nagle zatrzymałam to co chciałam powiedzieć ponieważ pomyślałam nie nie moge zgodzić się ze względu że on jest smutny wybij to sobie z głowy muszę coś innego mu powiedzieć żeby go pocieszyć hmm..
- Niall jesteś super chłopakiem i na pewno nie jedna dziewczyna chciała by być twoją dziewczyną więc dlaczego akurat ja tyle dziewczyn się o ciebie bije nawet jakaś modelka pewnie by była chętnie twoją dziewczyną ale ja taka zwykła prosta polka zasługujesz na kogoś o wiele lepszego ode mnie - skończyłam moją przemowę dumna gdyż zobaczyłam lekki uśmiech na twarzy Nialla ale on nagle powiedział co mnie strasznie zdziwiło i zasmuciło chociaż ja też czułam że Niall jest mi bliższy niż jakiś przyjaciel ale nie chciałam dopuścić myśli o tym
- Ale ja nie chcę jakiejś fanki która rozdarła by mnie ze skóry albo by umarła kiedy bym ją dotknął a co mówiąc o całusie ani żadnej modelki która może mieć każdego ja chce ciebie - wtedy łzy napłynęły mi do oczu ale jakiś głos w mojej głowie powiedział stanowczo NIE ZGADZAJ SIĘ !! a ja już taka byłam że niestety nie zbyt słuchałam czegoś lub kogoś ale w ostatniej chwili gdy miałam się zgodzić w samolocie powiedzieli żeby zapiąć pasy ponieważ lądujemy w Londynie a ja tylko szepnęłam do Horana
- zgoda ale pod jednym warunkiem - wymusiłam uśmiech i popatrzyłam na chłopaka a on odpowiedział
- jakim ?!
- że się spotkamy przed byciem parą w Londynie i dopiero wtedy się zgodzę - podałam mu mój numer telefonu i adres - jak będziesz w domu zadzwoń - zdążyłam tylko powiedzieć mu to a raczej wyszeptać bo już wychodziliśmy na lotnisko w Londynie Horan spojrzał się na mnie z uśmiechem i szepnął
-obiecu.. - i wtedy podeszli do niego Hazza i Liam więc nie dokończył ale się domyśliłam o co chodzi a ten wyszedł z chłopakami co chwile spoglądał do tyłu patrzeć czy idę za nim a ja na niego a wtedy. . .
ROZDZIAŁ 2 1/2 cz.
(gdy nagle) .. usłyszałam głośny krzyk nowo poznanych znajomych
- Ej poczekaj my też lecimy do Londynu! - krzyknął głośno blondyn biegnąc z zespołem w moją stronę.
Zatrzymałam się i grzecznie na nich poczekałam.Gdy już do mnie dobiegli zaczęłam się na nich dziwnie patrzeć pomyślałam sobie " idiotka ze mnie to przecież One Direction" i co oni teraz pomyślą sobie jak zaczne piszczeć przecież wezmą mnie za jakąś wziętą z psychiatryka fankę więc muszę się zachowywać jak przed dowiedzeniem się prawdy o nich.Patrzyłam zmieszanym w wzrokiem na blondaska.Trwała niezręczna cisza. Nagle postanowił ją przerwać Harry
-Co tak stoimy samolot nam odleci- powiedział patrząc się raz na mnie raz na Horana a raz na Louis'a
-Ta...ta..tak już idziemy- jąkałam się patrząc na Stylesa
- No to podaj bilet i wchodź - wyszczerzył się Hazza
- Już chwilę - powiedziałam po chwili
Weszliśmy do samolotu a ja pomyślałam oby ich nie spotkać. Ta myśl krążyła po mojej głowie póki nie znalazłam swojego miejsca pech chciał że miałam miejsce obok blondaska przed nami siedział Hazza z Louis'em a obok siedział Liam z Zayn'em. Wszyscy patrzyli się na mnie a ja usiadłam wyciągnęłam słuchawki i telefon i już miałam włączać moją ulubioną piosenkę ale ...Zaraz zaraz ktoś spogląda na mój telefon ... to był Horan a ja zmieniłam zdanie i póściłam Beyonce ponieważ moją ulubioną piosenką była piosenka One Direction a w komórke wgapiał się jeden z tego zespołu więc wolałam jej nie puszczać. Po kilku minutach zasnęłam.
-----------------PO PÓŁ GODZINIE------------------
Obudził mnie mocny ruch pod moją głową otworzyłam oczy i co? Spałam sobie na ramieniu Horana a ten spał na siedząco ale głowę miał położoną na mojej i jeszcze to wykorzystał!! Gdy spałam objął mnie. "On się do mnie przytulił " w mojej głowie oprócz tej myśli nic nie miało znaczenia uśmiechnięta wtuliłam się lekko w niego tak aby go nie zbudzić i zasnęłam.
Po kilku minutach obudził mnie głos chłopaka na którym spałam (bez skojarzeń xd) i usłyszałam
-Hej śpiąca królewno miło mi że na mnie leżysz i bardzo mi się to podoba ale zejdź na chwilkę muszę gdzieś pójść. Gdy tylko to usłyszałam szybko się od niego oderwałam i szepnęłam
-Przepraszam- powiedziałam ze złością i smutkiem w głosie jednocześnie
-Za co ? - oburzył się chłopak
-Za to że w najlepsze spałam na tobie - wypowiedziałam to i zachichotałam. W mojej głowie brzmiało to poważniej.
- Nic się nie stało mnie się tam podobało - chłopak się uśmiechną słodko do mnie i mnie przytulił. Po chwili gdzieś poszedł. Pewnie do toalety. Ja robie takie sceny a mu się to podobało!!! On jest sławny i nie miał nic przeciwko i na dodatek mnie przytulił. Co on niby widzi w tym grubym pasztecie (miałam na myśli siebie). Byłam strasznie zdziwiona i zawstydzona. Na mojej twarzy pojawiły się rumieńce a ja nie mogłam ich opanować.
Myślałam cały czas o chłopaku i zamknęłam oczy gdy nagle poczułam lekki pocałunek na moim policzku.Otworzyłam oczy i zobaczyłam Nialla czekajcego chyba jak zareaguję spojrzałam się na niego pytająco ale znów zamknęłam oczy.
- Prze...przepraszam - wyjąkał po chwili chłopak trochę zmieszany i smutny
- Nic się nie stało.. - uśmiechnęłam się otworzyłam oczy i dodałam - nawet mi się podobało - chichotając spojrzałam ukradkiem na chłopaka on uśmiechną się najbardziej jak mógł i wyszeptał
- Czy chciałabyś....
___________________________________________________________________________
No i połowa drugiego rozdziału stwierdziłam że pomimo nie ma komentarzy jest parę wyświetleń więc dodałam kolejny rozdział bo myślę , że może ktoś się wstydzi lub nie chce niczego pisać ale teraz mam nadzieję że jakiś kom będzie jak będzie to dodam następną połowę dzisiaj lub jutro a jak nie to jutro wieczorem błagam oceniajcie i nie bójcie się ja nie gryzę <------- PRZECZYTAĆ WAŻNE !!
- Ej poczekaj my też lecimy do Londynu! - krzyknął głośno blondyn biegnąc z zespołem w moją stronę.
Zatrzymałam się i grzecznie na nich poczekałam.Gdy już do mnie dobiegli zaczęłam się na nich dziwnie patrzeć pomyślałam sobie " idiotka ze mnie to przecież One Direction" i co oni teraz pomyślą sobie jak zaczne piszczeć przecież wezmą mnie za jakąś wziętą z psychiatryka fankę więc muszę się zachowywać jak przed dowiedzeniem się prawdy o nich.Patrzyłam zmieszanym w wzrokiem na blondaska.Trwała niezręczna cisza. Nagle postanowił ją przerwać Harry
-Co tak stoimy samolot nam odleci- powiedział patrząc się raz na mnie raz na Horana a raz na Louis'a
-Ta...ta..tak już idziemy- jąkałam się patrząc na Stylesa
- No to podaj bilet i wchodź - wyszczerzył się Hazza
- Już chwilę - powiedziałam po chwili
Weszliśmy do samolotu a ja pomyślałam oby ich nie spotkać. Ta myśl krążyła po mojej głowie póki nie znalazłam swojego miejsca pech chciał że miałam miejsce obok blondaska przed nami siedział Hazza z Louis'em a obok siedział Liam z Zayn'em. Wszyscy patrzyli się na mnie a ja usiadłam wyciągnęłam słuchawki i telefon i już miałam włączać moją ulubioną piosenkę ale ...Zaraz zaraz ktoś spogląda na mój telefon ... to był Horan a ja zmieniłam zdanie i póściłam Beyonce ponieważ moją ulubioną piosenką była piosenka One Direction a w komórke wgapiał się jeden z tego zespołu więc wolałam jej nie puszczać. Po kilku minutach zasnęłam.
-----------------PO PÓŁ GODZINIE------------------
Obudził mnie mocny ruch pod moją głową otworzyłam oczy i co? Spałam sobie na ramieniu Horana a ten spał na siedząco ale głowę miał położoną na mojej i jeszcze to wykorzystał!! Gdy spałam objął mnie. "On się do mnie przytulił " w mojej głowie oprócz tej myśli nic nie miało znaczenia uśmiechnięta wtuliłam się lekko w niego tak aby go nie zbudzić i zasnęłam.
Po kilku minutach obudził mnie głos chłopaka na którym spałam (bez skojarzeń xd) i usłyszałam
-Hej śpiąca królewno miło mi że na mnie leżysz i bardzo mi się to podoba ale zejdź na chwilkę muszę gdzieś pójść. Gdy tylko to usłyszałam szybko się od niego oderwałam i szepnęłam
-Przepraszam- powiedziałam ze złością i smutkiem w głosie jednocześnie
-Za co ? - oburzył się chłopak
-Za to że w najlepsze spałam na tobie - wypowiedziałam to i zachichotałam. W mojej głowie brzmiało to poważniej.
- Nic się nie stało mnie się tam podobało - chłopak się uśmiechną słodko do mnie i mnie przytulił. Po chwili gdzieś poszedł. Pewnie do toalety. Ja robie takie sceny a mu się to podobało!!! On jest sławny i nie miał nic przeciwko i na dodatek mnie przytulił. Co on niby widzi w tym grubym pasztecie (miałam na myśli siebie). Byłam strasznie zdziwiona i zawstydzona. Na mojej twarzy pojawiły się rumieńce a ja nie mogłam ich opanować.
Myślałam cały czas o chłopaku i zamknęłam oczy gdy nagle poczułam lekki pocałunek na moim policzku.Otworzyłam oczy i zobaczyłam Nialla czekajcego chyba jak zareaguję spojrzałam się na niego pytająco ale znów zamknęłam oczy.
- Prze...przepraszam - wyjąkał po chwili chłopak trochę zmieszany i smutny
- Nic się nie stało.. - uśmiechnęłam się otworzyłam oczy i dodałam - nawet mi się podobało - chichotając spojrzałam ukradkiem na chłopaka on uśmiechną się najbardziej jak mógł i wyszeptał
- Czy chciałabyś....
___________________________________________________________________________
No i połowa drugiego rozdziału stwierdziłam że pomimo nie ma komentarzy jest parę wyświetleń więc dodałam kolejny rozdział bo myślę , że może ktoś się wstydzi lub nie chce niczego pisać ale teraz mam nadzieję że jakiś kom będzie jak będzie to dodam następną połowę dzisiaj lub jutro a jak nie to jutro wieczorem błagam oceniajcie i nie bójcie się ja nie gryzę <------- PRZECZYTAĆ WAŻNE !!
wtorek, 25 grudnia 2012
ROZDZIAŁ PIERWSZY
- Cześć Karolina - powiedział cichy ,ale stanowczy głos za moimi plecami
- O! Hej Laura - powiedziałam z lekkim zdziwieniem w głosie.
- Co tutaj robisz Kara ? - zapytał zza pleców głos mojej przyjaciółki
-Robię ostatnie zakupy przed moim wyjazdem do Anglii - powiedziałam ze smutnym głosem bo tak naprawdę strasznie nie chciałam się przeprowadzać tam ,ale mogło być tam całkiem fajnie ,może poznam tam nowych znajomych -pomyślałam - a może będę sama i nikogo nie będę tam znała szczególnie w nowej szkole. Przynajmniej umiem dobrze mówić po Angielsku.Nagle z moich myśli wyrwał mnie głos przyjaciółki.
- To może poszłabyś teraz ze mną do kawiarni na ostatnią pogawędkę w Polsce ? - zapytała przez śmiech Laura.
- Ok
Siedziałyśmy sobie tak z kilkanaście minut i rozmawiałyśmy o różnych rzeczach i o tym jak będziemy się kontaktować przez ten cały czas gdy będę w Anglii.Niestety z naszej miłej pogawędki wyrwał mnie czas ,który mimo moich sprzeciwień pędził do przodu.
-Muszę już iść - powiedziałam smutnym a zarazem zniechęconym głosem- Pa - pożegnałam się i zaczęłam iść w stronę wyjścia.
- O! Hej Laura - powiedziałam z lekkim zdziwieniem w głosie.
- Co tutaj robisz Kara ? - zapytał zza pleców głos mojej przyjaciółki
-Robię ostatnie zakupy przed moim wyjazdem do Anglii - powiedziałam ze smutnym głosem bo tak naprawdę strasznie nie chciałam się przeprowadzać tam ,ale mogło być tam całkiem fajnie ,może poznam tam nowych znajomych -pomyślałam - a może będę sama i nikogo nie będę tam znała szczególnie w nowej szkole. Przynajmniej umiem dobrze mówić po Angielsku.Nagle z moich myśli wyrwał mnie głos przyjaciółki.
- To może poszłabyś teraz ze mną do kawiarni na ostatnią pogawędkę w Polsce ? - zapytała przez śmiech Laura.
- Ok
Siedziałyśmy sobie tak z kilkanaście minut i rozmawiałyśmy o różnych rzeczach i o tym jak będziemy się kontaktować przez ten cały czas gdy będę w Anglii.Niestety z naszej miłej pogawędki wyrwał mnie czas ,który mimo moich sprzeciwień pędził do przodu.
-Muszę już iść - powiedziałam smutnym a zarazem zniechęconym głosem- Pa - pożegnałam się i zaczęłam iść w stronę wyjścia.
-Papa kochana - odpowiedziała mi z lekko smutnym głosem moja przyjaciółka i pomachała mi na pożegnanie.
Szłam w stronę domu gdy nagle zobaczyłam moją Mamę.Szybko do niej pobiegłam i zapytałam
-Gdzie idziesz - zapytałam zdziwiona
-Do Ciebie - odpowiedziała mi szybko
- Tak? A po co.. ? -zapytałam
-Żeby powiedzieć ci dobrą i złą wiadomość..-powiedziała do połowy i przerwała dokańczając po chwili - którą chcesz usłyszeć pierwszą ?
- Złą najpierw później dobrą - powiedziałam z pytającą miną patrzącą wprost na Mamę
- To zła jest taka że jedziesz sama do Anglii ja dam ci dużo pieniędzy masz wykupiony dom w Londynie ,więc trochę ode mnie odpoczniesz jesteś dorosła więc mam nadzieje że sobie poradzisz a ja przyjadę do ciebie za minimum rok- powiedziała stanowczo z kamienną miną- a dobra jest taka że będziesz miała wszystko i nie będziesz ze swoją staruszką na trochę będziesz mogła się rozerwać
-Aha - powiedziałam nie pewnie po czym dodałam- nie martw się na pewno sobie poradzę - powiedziałam obojętnie ,ale od środka rozsadzały mnie emocje
-Mam nadzieję a teraz chodź do domu się spakować i przygotować na podróż bo dziś wyjeżdżasz - powiedziała stanowczo po czym ruszyła w stronę przejścia
A ja pomyślałam sobie "świetnie" ( w negatywnym znaczeniu) nie dość że będę tam sama to pewnie nikogo nie poznam ale jest też pozytywna strona tego moge nareszcie odpocząć od wiecznie zrzędzącej Matki zapowiada się niezły rok chociaż czy ja wiem może nie będzie taki idealny chociaż może być najlepszym rokiem w moim życiu.Na mojej twarzy samowolnie pojawił się uśmiech a moje myśli przerwała mi Mama mówiąc
- A teraz szybko do domu i się pakuj bo za 3 godziny masz samolot tu masz pieniądze..- przerwała na chwile by spojrzeć się na mnie i dodać po chwili - ale ich nie zgub - wcale się nie zdziwiłam że tak powiedziała bo często zdarzało mi się coś zgubić i to nawet częściej niż mi się wydawało
--------------------------------------------------JEDNĄ GODZINĘ PÓŹNIEJ----------------------------------------
Spakowałam się już i pakując walizkę i torbę do bagażnika rozmyślałam jak będzie w Anglii
Mama podwiozła mnie samochodem pod lotnisko i powiedziała trzymaj się wręczając mi bilet na samolot. Nie śpieszyłam się ponieważ miałam jeszcze sporo czasu więc poszłam do małej kawiarenki na lotnisku i siadłam sobie tam zamawiając małą kawę. Byłam troche podenerwowana tym całym wyjazdem więc odpłynęłam w myślach gdy nagle przerwał mi nieznany głos mówiący do mnie po Angielsku
- Hej - powiedział do mnie mężczyzna o brązowych lokowanych włosach i zielonych tęczówkach uśmiechną się lekko i dopowiedział - jestem Harry - powiedział uśmiechając się do mnie
- Cześć ja jestem Karolina - odpowiedziałam również uśmiechając się oczywiście powiedziałam to po Angielsku troche się jąkając
- Chyba nie jesteś z Londynu - powiedział przez śmiech Harry
- No nie jestem z Polski - odpowiedziałam uśmiechając się słodko
- Mogę przedstawić ci mój cały zespół - zapytał Harry a ja wpadłam w zamyślenie zespół ?? jaki zespół?? zaraz skądś ich znam tylko jaki to zespół hmm... Zastanawiała bym się tak jeszcze długo gdy przerwał te moje myśli Harry przedstawiając mi swój zespół
- To jest Zayn - powiedział Harry pokazując na kolegę z zespołu który mile przywitał się ze mną moją uwagę przykuły jego ciemne czekoladowe oczy i piękny uśmiech ale nie mogłam tak rozmyślać bo Harry przedstawił kolejnego kolege
- A to jest Louis - chłopak sprawiał bardzo miłego ślicznie się uśmiechną podszedł do mnie i się przywitał przez głowę przeleciała mi jedna myśl " też niczego sobie" zaraz co ja gadam nie moge tak myśleć o nowo poznanych osobach ale długo nie myślałam bo Hazza przedstawił kolejnego chłopaka
- To jest Liam - chłopak całkiem zadbany podszedł do mnie z uśmiechem na ustach przywitał się ja również się uśmiechnęłam
- A to jest ostatni chłopak Niall - jedyny blondyn pomyślałam był ubrany w jasne dżinsy jakiś sweter miał piękne niebieskie tęczówki które przykuły mój wzrok przywitał się ze mną i uśmiechnął się mój wzrok był cały czas przykuty do blondaska
On chyba zauważył że się na niego patrze i powiedział
- Ty do Londynu ? - najpierw nie wiedziałam o co mu chodzi później przypomniałam sobie że przecież za kilka minut mam wylot do Londynu spojrzałam na zegarek zapłaciłam za kawę i powiedziałam- Miło było was poznać a teraz lecę na samolot - powiedziałam i zaczęłam iść w stronę włożenia walizek i pobiegłam szybko do samolotu gdy nagle...
________________________________________________________________________________
mój pierwszy rozdział i blog więc prosze o wyrozumiałość i komentarze :) następny rozdział za minimum jeden komentarz Przepraszam że taki nudny ale będę się rozkręcać obiecuje :)
{[]} {[=====]} {[]}
{[]} {[ ]} {[]}
====== {[=====]} ======
Szłam w stronę domu gdy nagle zobaczyłam moją Mamę.Szybko do niej pobiegłam i zapytałam
-Gdzie idziesz - zapytałam zdziwiona
-Do Ciebie - odpowiedziała mi szybko
- Tak? A po co.. ? -zapytałam
-Żeby powiedzieć ci dobrą i złą wiadomość..-powiedziała do połowy i przerwała dokańczając po chwili - którą chcesz usłyszeć pierwszą ?
- Złą najpierw później dobrą - powiedziałam z pytającą miną patrzącą wprost na Mamę
- To zła jest taka że jedziesz sama do Anglii ja dam ci dużo pieniędzy masz wykupiony dom w Londynie ,więc trochę ode mnie odpoczniesz jesteś dorosła więc mam nadzieje że sobie poradzisz a ja przyjadę do ciebie za minimum rok- powiedziała stanowczo z kamienną miną- a dobra jest taka że będziesz miała wszystko i nie będziesz ze swoją staruszką na trochę będziesz mogła się rozerwać
-Aha - powiedziałam nie pewnie po czym dodałam- nie martw się na pewno sobie poradzę - powiedziałam obojętnie ,ale od środka rozsadzały mnie emocje
-Mam nadzieję a teraz chodź do domu się spakować i przygotować na podróż bo dziś wyjeżdżasz - powiedziała stanowczo po czym ruszyła w stronę przejścia
A ja pomyślałam sobie "świetnie" ( w negatywnym znaczeniu) nie dość że będę tam sama to pewnie nikogo nie poznam ale jest też pozytywna strona tego moge nareszcie odpocząć od wiecznie zrzędzącej Matki zapowiada się niezły rok chociaż czy ja wiem może nie będzie taki idealny chociaż może być najlepszym rokiem w moim życiu.Na mojej twarzy samowolnie pojawił się uśmiech a moje myśli przerwała mi Mama mówiąc
- A teraz szybko do domu i się pakuj bo za 3 godziny masz samolot tu masz pieniądze..- przerwała na chwile by spojrzeć się na mnie i dodać po chwili - ale ich nie zgub - wcale się nie zdziwiłam że tak powiedziała bo często zdarzało mi się coś zgubić i to nawet częściej niż mi się wydawało
--------------------------------------------------JEDNĄ GODZINĘ PÓŹNIEJ----------------------------------------
Spakowałam się już i pakując walizkę i torbę do bagażnika rozmyślałam jak będzie w Anglii
Mama podwiozła mnie samochodem pod lotnisko i powiedziała trzymaj się wręczając mi bilet na samolot. Nie śpieszyłam się ponieważ miałam jeszcze sporo czasu więc poszłam do małej kawiarenki na lotnisku i siadłam sobie tam zamawiając małą kawę. Byłam troche podenerwowana tym całym wyjazdem więc odpłynęłam w myślach gdy nagle przerwał mi nieznany głos mówiący do mnie po Angielsku
- Hej - powiedział do mnie mężczyzna o brązowych lokowanych włosach i zielonych tęczówkach uśmiechną się lekko i dopowiedział - jestem Harry - powiedział uśmiechając się do mnie
- Cześć ja jestem Karolina - odpowiedziałam również uśmiechając się oczywiście powiedziałam to po Angielsku troche się jąkając
- Chyba nie jesteś z Londynu - powiedział przez śmiech Harry
- No nie jestem z Polski - odpowiedziałam uśmiechając się słodko
- Mogę przedstawić ci mój cały zespół - zapytał Harry a ja wpadłam w zamyślenie zespół ?? jaki zespół?? zaraz skądś ich znam tylko jaki to zespół hmm... Zastanawiała bym się tak jeszcze długo gdy przerwał te moje myśli Harry przedstawiając mi swój zespół
- To jest Zayn - powiedział Harry pokazując na kolegę z zespołu który mile przywitał się ze mną moją uwagę przykuły jego ciemne czekoladowe oczy i piękny uśmiech ale nie mogłam tak rozmyślać bo Harry przedstawił kolejnego kolege
- A to jest Louis - chłopak sprawiał bardzo miłego ślicznie się uśmiechną podszedł do mnie i się przywitał przez głowę przeleciała mi jedna myśl " też niczego sobie" zaraz co ja gadam nie moge tak myśleć o nowo poznanych osobach ale długo nie myślałam bo Hazza przedstawił kolejnego chłopaka
- To jest Liam - chłopak całkiem zadbany podszedł do mnie z uśmiechem na ustach przywitał się ja również się uśmiechnęłam
- A to jest ostatni chłopak Niall - jedyny blondyn pomyślałam był ubrany w jasne dżinsy jakiś sweter miał piękne niebieskie tęczówki które przykuły mój wzrok przywitał się ze mną i uśmiechnął się mój wzrok był cały czas przykuty do blondaska
On chyba zauważył że się na niego patrze i powiedział
- Ty do Londynu ? - najpierw nie wiedziałam o co mu chodzi później przypomniałam sobie że przecież za kilka minut mam wylot do Londynu spojrzałam na zegarek zapłaciłam za kawę i powiedziałam- Miło było was poznać a teraz lecę na samolot - powiedziałam i zaczęłam iść w stronę włożenia walizek i pobiegłam szybko do samolotu gdy nagle...
________________________________________________________________________________
mój pierwszy rozdział i blog więc prosze o wyrozumiałość i komentarze :) następny rozdział za minimum jeden komentarz Przepraszam że taki nudny ale będę się rozkręcać obiecuje :)
{[]} {[=====]} {[]}
{[]} {[ ]} {[]}
====== {[=====]} ======
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)








