Spojrzeliśmy sobie w oczy. Resztę drogi znów każdy się śmiał i opowiadał różne historie. Dotarliśmy już do miejsca drugiego koncertu. Podróż była wyczerpująca każdy był zmęczony. Wysiedliśmy z auta i ruszyliśmy do środka hali .Ja z Danielle znów usiadłyśmy z samego przodu. Ludzie powoli się zbierali na sali. Chłopcy z wielu zespołów grali pierwsi. Po długim oczekiwaniu chłopcy w końcu wyszli na scenę i zaczęli śpiewać. Ja z Danielle uważnie ich słuchałyśmy gdy chłopcy zaśpiewali już parę piosenek zeszli ze sceny porozdawali autografy i poszliśmy z powrotem do samochodu. Tę podróż do następnego miejsca chyba wszyscy przespali. Obudziliśmy się prawie na miejscu. Ale że mieliśmy jeszcze dużo czasu to przeszliśmy się po mieście na spacer. Chodziliśmy tak gdy nagle kilka metrów od nas szła ta dziewczyna z którą Niall miał nakręcać teledysk. Dziewczyna podeszła do nas i popatrzyła na mnie trzymającą rękę Nialla.
- Hej kochanie - powiedziała dziewczyna. " Cooo ?! .. " - pomyślałam czy on mnie okłamał. Spojrzałam na chłopaka on zakłopotany patrzył na nas dwie. Czułam że łzy już napływają mi do oczu puściłam Nialla i pobiegłam przed siebie on biegł za mną lecz ja skręciłam w parę uliczek i go zgubiłam. Chodziłam tak po tym mieście którego całkiem nie znałam. W pewnym momencie usiadłam na ławce i uświadomiłam sobie że się zgubiłam.Łzy dalej spływały. " Już gorzej być nie może. Mój chłopak mnie zdradza ja się zgubiłam w wielkim mieście i jeszcze zostawiłam telefon w aucie. " - pomyślałam smutna a zarazem zdenerwowana. Spuściłam wzrok i patrzyłam w ziemie.
- Co tu robisz o tej porze sama - spytał głos nad moją głową. Spojrzałam w górę nade mną stał jakiś brunet z niebieskimi oczami. Był całkiem przystojny był schludnie ubrany.
- Zgubiłam się - odpowiedziałam ze smutną miną.
- Nie jesteś stąd ? - spytał i usiadł koło mnie.
- Nie. Jestem z Polski. - odpowiedziałam
- A dokąd cię zaprowadzić - odpowiedział chłopak
- Nie znam ulicy ale to jest taka hala. One Direction tam dzisiaj śpiewa. - wytłumaczyłam
- Oh.. kolejna fanka tak ? - spytał
- Nie. Jeden chłopak z tego zespołu jest moim chłopakiem. - odpowiedziałam. - tylko to właśnie przez niego się zgubiłam. - dodałam
- Aha. Jak to przez niego dlaczego ? - spytał zdziwiony chłopak
- Pokłóciliśmy się - odpowiedziałam
- Aha. Przykro mi. - powiedział chłopak
- To zaprowadzisz mnie pod tą halę - zapytałam z uśmiechem
- Jasne. - odpowiedział i wstał. Ja również wstałam.
- Jak się znalazłaś tutaj ? - spytał
- Pojechałam z moim chłopakiem w trasę a tak ogółem to teraz mieszkam w Londynie. - odpowiedziałam
- Ja też mieszkam w Londynie. Przyjechałem tutaj bo mieszka tu moja ciocia. - powiedział chłopak
- A na jakiej ulicy mieszkasz ? - spytałam z ciekawością
- Na Greenstreet a ty ? - spytał chłopak. Ja zaśmiałam się. - Co w tym zabawnego ? - spytał z uśmiechem chłopak
- Bo ja mieszkam na tej samej ulicy - zaśmiałam się. Chłopak również zaczął się śmiać. Całą drogę żartowaliśmy i rozmawialiśmy. Na koniec wymieniliśmy się numerami telefonów.
- No leć już bo zaraz się zacznie koncert - powiedział chłopak
- Mam nadzieje że się jeszcze spotkamy. Do zobaczenia. - powiedziałam i uśmiechnęłam się
- Ja też. Pa. - odpowiedział chłopak również uśmiechnięty. Weszłam do środka hali zauważyłam Danielle i podeszłam do niej.
- Gdzie ty byłaś - spytała Danielle
- Zgubiłam się. odpowiedziałam
- I jak odnalazłaś drogę ? - spytała
- Jakiś chłopak mnie doprowadził - odpowiedziałam i usiadłam obok niej na krześle które mi wskazała. W tej chwili chłopcy wyszli na scenę Niall szukał mnie wzrokiem i znalazł. Ja udałam dalej smutną i obrażoną. On również posmutniał i zaczęli śpiewać. Przez cały ich koncert żeby Niall był trochę zazdrosny rozmawiałam z jakimś chłopakiem który siedział obok mnie. Śmialiśmy się trochę. Gdy koncert się skończył Niall zszedł ze sceny i podszedł do mnie.
- Przepraszam cię to nie jest moja dziewczyna. Uwierz mi. - szepnął do mnie.
- No dobrze wierze ci - powiedziałam i pocałowałam go
- A kim był ten chłopak z którym rozmawiałaś - spytał chłopak i spojrzał na mnie zazdrosny
- Zazdrośnik. - powiedziałam i dodałam - Nie mogę już z żadnym chłopakiem oprócz ciebie rozmawiać ? - spytałam ze śmiechem
- Możesz - powiedział chłopak i się zaśmiał po czym mnie przytulił. To był ostatni ich koncert. Poszliśmy do auta i odjechaliśmy. Podróż była długa połowę spaliśmy trochę rozmawialiśmy i śmialiśmy się. Nagle mój telefon zadzwonił spojrzałam na niego i pomyślałam " to ten chłopak ". Odebrałam i usłyszałam
- Hej Karolina - powiedział chłopak
- Cześć - odpowiedziałam i mimowolnie się uśmiechnęłam. Serce mi szybciej zabiło. Niall się na mnie spojrzał.
- Co u ciebie ? Jak tam po koncercie ? - spytał
- Dobrze - odpowiedziałam - już jestem prawie w domu - dodałam
- Aha ja też właśnie jadę do Londynu może się spotkamy już jak będziemy na miejscu ? - spytał
- Jasne. - odpowiedziałam
- To do zobaczenia - powiedział
- Do zobaczenia - odpowiedziałam i rozłączyłam się. Na mojej twarzy pojawił się lekki uśmiech
- Kto to ? - spytał Horan
- Kolega - odpowiedziałam szybko
- Jaki kolega ? Przez niego się tak uśmiechasz ? - spytał chłopak
- Kolega dzisiaj mi pomógł trafić na hale bo się zgubiłam. - odpowiedziałam
- Na pewno to kolega ? - spytał zazdrosny
- Tak - powiedziałam i pocałowałam go czule
- Wiesz jak ja cię bardzo kocham ? - spytałam wtulając się w niego
- Nie. Pokaż mi. - powiedział z uśmiechem. Ja go zaczęłam całować. Gdy przestałam spytałam
- Teraz wiesz ? - pocałowałam go znów
- Teraz wiem - odpowiedział chłopak z uśmiechem i pocałował mnie. Wszyscy spali tylko my rozmawialiśmy. Gdy już byliśmy pod domem blondyna .
- Ja idę do siebie do domu. - powiedziałam
- Odprowadzę cię - powiedział Irlandczyk
- To chodź -powiedziałam. I ruszyliśmy. Przez całą drogę trwała cisza szłam tak z nim ale cały czas myślałam o .. zaraz jak on miał na imię - pomyślałam a no tak Eric. Gdy doszliśmy do mojego domu wyjęłam klucze od drzwi do domu i je otworzyłam.
- Kocham cię. Pa - powiedział chłopak
- Ja ciebie też. Pa -odpowiedziałam i pocałowałam chłopaka. Weszłam do domu zamknęłam drzwi. Wyjęłam telefon z torebki i zadzwoniłam do Erica
- Hej - powiedziałam
- Hej jesteś już w domu ? - spytał
- Tak - odpowiedziałam
- Ja właśnie dojechałem to może za pół godziny w parku ? - spytał chłopak
- Dobra - odpowiedziałam i dodałam - to pa
- Pa - odpowiedział i rozłączył się pobiegłam szybko na górę. Wykąpałam się i przebrałam. Zrobiłam lekki makijaż i zeszłam na dół. Wyszłam i zamknęłam drzwi. Zapowiadał się fajny wieczór..