Translate

piątek, 28 grudnia 2012

Rozdział 4 1/2

----------------------------------------OCZAMI KAROLINY----------------
Nie spodziewałam się tego. Zayn był z kilko nastoma różami podszedł do mnie i powiedział kocham cię. Ja byłam tak zaskoczona łzy spływały po moich bladych policzkach. Tuż rozmazał mi się po twarzy a ja patrzyłam na Zayna i nawet się nie odezwałam ponieważ zatkało mnie totalnie i w tym momencie po schodach zszedł Niall a ja stałam pomiędzy nimi i płakałam Niall podbiegł do mnie i przytulił mnie a Zayn'a spiorunował wzrokiem nie wiedziałam co zrobić a wtedy Niall podszedł do Zayn'a i zaczął się z nim kłócić a ja patrzyłam i próbowałam ich uspokoić ale nie umiałam gdy nagle krzyknęłam
- Przestańcie! - krzyknęłam tak głośno i błagalnie że oboje ucichli i spojrzeli na mnie a ja dodałam
- przestańcie się kłócić i tak nic nie poradzicie do mnie należy wybór kogo kocham - pobiegłam z płaczem do domu wbiegłam na górę i zaczęłam płakać w poduszkę gdy nagle poczułam ciepły delikatny dotyk na plecach aż poczułam się bezpieczna i odwróciłam się i zobaczyłam niebieskookiego blondyna z czerwoną twarzą "chyba płakał" pomyślałam i wtedy wiedziałam że to przy nim czuje się bezpieczna wstałam i przytuliłam się do niego mocno. Myślałam co mu powiedzieć bo tak naprawdę się w nim zakochałam i czułam się przy nim tak bezpiecznie. Gdy miałam już powiedzieć co do niego czuje w drzwiach od pokoju staną Zayn.
- Wszystko w porządku ? - zapytał niepewnie Mulat.
- Nie nic nie jest w porządku - powiedziałam i znów się rozpłakałam Zayn wyszedł zdenerwowany a ja dalej byłam wtulona w niebieskookiego blondyna. Ale nagle przestałam płakać Horan cały czas mnie pocieszał. To on był wtedy jedyną osobą którą chciałam widzieć.
- Nie martw się wszystko będzie dobrze. Wszystko się ułoży. - powtarzał wciąż do mnie a ja poczułam się doceniona i kochana. W moim życiu nie było mi nigdy tak dobrze jak teraz. Bo ja w sumie nie miałam dzieciństwa ojciec zostawił moją Mamę samą ze mną a ona ledwo się mną zajmowała. Ale jestem jej wdzięczna że zawsze była przy mnie.
- Dziękuje że jesteś - powiedziałam z leciutkim uśmiechem który nie był wykrywalny. Chłopak zarumienił się ale dalej był roztrzęsiony tak samo jak ja.
- Zawsze możesz na mnie liczyć pamiętaj - szepną Irlandczyk
Oderwałam się na chwile od niego i szepnęłam
- Ty na mnie też choćby nie wiem co - uśmiechnęłam się tym razem szczerze. "On jest tym jedynym  na którego czekałam tyle" - pomyślałam i znów przytuliłam się do niego gdy nagle przez moją głowę przeszła myśl " przytulam się do jednego chłopaka z 1D"
- Mam szczęście - powiedziałam tak cicho z nadzieją że chłopak nie usłyszał ale myliłam się usłyszał wszystko.
- Dlaczego? - spytał zdziwiony
- Bo przytula mnie sławna osoba - "idiotka" pomyślałam sobie. Teraz pomyśli że lecę tylko na jego sławę i pieniądze. A ja przecież nie dlatego jestem szczęśliwa że jest przy mnie mogłam się wykręcić. Ehhhh..
- Obchodzi cię że jestem sławny ? - spytał
No i co ja mam odpowiedzieć jak powiem "tak" to na pewno pomyśli że lecę na sławę i kasę. A jak powiem "nie" to pomyśli że kłamie
- Nie to nie tak.. - próbowałam się tłumaczyć - tylko dziewczyny z całego świata by się zabiły żeby być przy tobie - uśmiechnęłam się i oczekiwałam na odpowiedź
- Wiem ale ty taka nie jesteś. Ty jesteś inna nie jesteś jakąś nachalną fanką które zjadły by mnie żywcem. - uśmiechnął się i przytulił mnie mocniej i pocałował. Chciałabym tą chwilę zatrzymać na zawsze i żyć tylko nią lecz długo to nie trwało niestety.
- Ale obiecaj że co by się nie stało będziesz o mnie pamiętać. Jak wybierzesz Zayn'a to ja będę się cieszył twoim szczęściem. Jeśli masz być szczęśliwa z nim nie ze mną to cię nie zatrzymuję. - powiedział oczekując mojej decyzji. Było to trudne nie powiem.
- Odpowiem ci za góra 3 dni dobrze ? - powiedziałam z niepewnym głosem na mojej twarzy malował się strach ponieważ nikogo nie chciałam zranić.
- Dobrze ale czekam.A teraz muszę iść do domu. Trzymaj się. -pocałował mnie pomachał ręką i wyszedł. Wybiegłam przed drzwi i patrzyłam jak jego samochód znika w oddali. Gdy zniknął całkiem zamknęłam drzwi i poszłam na górę ledwo położyłam się na łóżku i od razu zasnęłam.
--------------------------------------OCZAMI ZAYNA-------------------
To było straszne myślałem że się rozpłacze. Nigdy się tak nie poczułem. Nigdy nie było mi tak źle. Ale cóż jeżeli ma być z nim szczęśliwa niech będzie.Trudno nie zawsze jest super. Debil ze mnie mogłem tak nie robić wiedziałem że ona jest zakochana w nim ale miałem jeszcze nadzieje. Zabolało mnie to i to strasznie.
-----------------------------OCZAMI KAROLINY-----------
Obudziłam się w nocy ale stwierdziłam że przejdę się po parku i wszystko przemyśle. Nie wiem co mam robić.Weszłam do parku wędrowałam po nim już 5 minut i nadal nie wiedziałam co zrobić cały czas o tym myślałam gdy nagle na ławce zobaczyłam Zayna.
- Zayn co ty tu robisz ? - spytałam zdziwiona
- Siedzę i myślę a ty ? - spojrzał na mnie miał łzy w oczach
- A ja chodzę i myślę - mi też łzy napłynęły do oczu ale robiłam wszystko żeby nie wyleciały
Siadłam obok niego i przykułam wzrok do trawy nie chciałam na niego patrzeć po tym co zrobiłam zraniłam go strasznie.Trzeba coś z tym zrobić
- Przepraszam - szepnęłam do niego
- Za co ? - udał zdziwionego ale ja wiedziałam że on wie o co chodzi
- Nie udawaj że nie wiesz.Przepraszam że tak postąpiłam nie chciałam cię zranić. - powiedziałam
-----------------OCZAMI ZAYNA------------------------
Nie chciała mnie zranić. Ale zraniła. Przez tego blondyna wszystko się nie udało nienawidzę go! Ale mnie wkurzył gdyby nie on ona była by moja tylko dla mnie. Ehh..
- Nic się nie stało - wyszeptałem
Co innego miałem powiedzieć przecież nie powiem spadaj albo idź do swojego blondyna bo nic tym nie zrobię nie dość że ją zranię to jeszcze się z nią pokłóce.
- Przecież widzę że jest - powiedziała
- Wcale nie - muszę stąd iść jak najszybciej od Niej - Muszę już iść do domu. Pa.
- Pa.
Krążyłem jeszcze po ulicach gdy doszedłem pod mój dom powoli wszedłem do środka Niall zdenerwowany na mnie patrzył i oczywiście coś jadł a ja szybko poszedłem do swojego pokoju. Położyłem się a nagle do drzwi ktoś zapukał
- Mogę wejść - zapytał głos zza drzwi . To był Niall co on ode mnie chcę ?!
- Tak- odpowiedziałem
Drzwi się otworzyły i wszedł blondyn cały zdenerwowany i spytał
- Gdzie byłeś ? - spytał ale nie ze złością tylko z..... troską ?!
- W parku - odpowiedziałem i spojrzałem na niebieskookiego
- Aha. Po mimo to co się zdarzyło ... - zastanowił się i dodał - martwiłem się o ciebie. I sory że tak się wkurzyłem na ciebie.
- Spoko. Rozumiem. - odpowiedziałem ale naprawdę rozumiałem go.
Blondyn wyszedł a ja jeszcze długo myślałem o tym wszystkim aż w końcu zasnąłem.
--------------OCZAMI KAROLINY---------------
Siedzę nadal w parku pomimo tego że jest już trzecia w nocy. Nagle usłyszałam zbliżające się do mnie kroki. Pomyślałam że to pewnie Niall albo Zayn więc się nie bałam.Ale gdy kroki były coraz głośniejsze odwróciłam się i spojrzałam do tyłu. Lecz ku mojemu zdziwieniu nikogo nie było wtedy się wystraszyłam. Ktoś mnie śledzi ?? Wstałam z ławki i szybko biegłam do mojego domu lecz po minucie stanęłam ponieważ się zmęczyłam. Znowu usłyszałam jak ktoś idzie odwróciłam się lecz znowu nikogo nie było czułam się jak w horrorze. I odwróciłam się jeszcze raz ale wtedy ujrzałam jakiegoś mężczyznę zbliżającego się do mnie więc szybko zaczęłam biec i wyjęłam komurke i zadzwoniłam do pierwszej osoby która jest w Londynie akurat trafiłam na Nialla
- Niall ! w parku goni mnie jakiś koleś - krzyknęłam tak głośno że musiał usłyszeć i się rozłączyłam mężczyzna zaczął biec za mną biegłam tak z kilka minut ale mężczyzna też biegł nagle wpadłam na Nialla a on złapał mnie za rękę bo prawie się wywróciłam przytulił mnie i spojrzał przed siebie ja też się spojrzałam widać było mężczyznę który odchodzi
- Nic ci nie jest - spytał z troską Niall
- Na szczęście nie - odpowiedziałam
- Znasz tego faceta ? - spytał Irlandczyk
- Nie - odpowiedziałam ze strachem w oczach
- Ja też nie. Dobrze że nic ci się nie stało
- Dziękuję że przyjechałeś - wtuliłam się w chłopaka
- Może zostanę u ciebie na jeszcze jedną noc - spytał
- Jeżeli chcesz .. - powiedziałam
- Jasne że chce. Gdybym pojechał do siebie to chyba bym co pięć minut dręczył cię telefonami czy wszystko w porządku - uśmiechną się chłopak - chodź jedziemy do ciebie
----------------------------OCZAMI NIALLA---------------
Byłem bardzo przejęty tą sytuacją czemu ten facet ją gonił. Na szczęście zgodziła się abym u niej został. Nie darował bym sobie gdyby została sama w domu i coś by jej się stało. Już dojechaliśmy na miejsce weszliśmy do domu i poszliśmy od razu na górę. Ja poszedłem do jednego z pokoi bo nie chciałem wpraszać się do Karolin. Lecz ona weszła do " mojego" pokoju i powiedziała
-jak chcesz możesz spać u mnie - uśmiechnęła się. A ja nie wiedziałem czy iść do niej czy zostać tu.
- A jak ty chcesz ? - spytałem zaciekawiony co odpowie
- Hmm.. może chodź do mnie - odpowiedziała
- Dobra - odpowiedziałem
Poszliśmy do jej pokoju położyliśmy się na łóżku ona od razu zasnęła i chyba przez sen się we mnie wtuliła a ja nie mogłem spać przez te sytuacje z dzisiaj ale gdybym wiedział co będzie potem..

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz