Otworzyłam oczy. Byłam w pokoju Nialla. Irlandczyk siedział obok łóżka.
- Co się stało? - spytałam
- Zemdlałaś w lesie - odpowiedział chłopak
- A ile już jestem nieprzytomna ?
- Jakieś 2 godziny - powiedział Horan
- Aha - odpowiedziała i chciałam wstać
- Nie wstawaj - powiedział chłopak cofając mnie na łóżko
- Dlaczego ? - spytałam zdziwiona
- Bo możesz znowu zemdleć . - powiedział i dodał - połóż się
- Dobrze - powiedziałam i położyłam się z powrotem na łóżko. Nagle ktoś zapukał do drzwi.
- Kto tam ? - spytał blondyn
- Harry - odpowiedział chłopak stojący za drzwiami
- Wejdź - odpowiedział Horan. Harry wszedł i powiedział
- Mogę powiedzieć jedno słowo Karolinie na osobności - spytał
- Tak - powiedział zmieszany Niall i wyszedł z pokoju. Harry przekręcił kluczyk w drzwiach
- Dlaczego nas zamykasz - spytałam
- Chcesz zobaczyć co Niall robił wtedy co poszedł.- spytał Hazza
- Niby co ? - spytałam. Harry podszedł do mnie i pokazywał mi zdjęcia na których mój chłopak całuje się z jakąś dziewczyną. Zamarłam. " Czy on mnie okłamał ?"- zapytałam sama siebie w myślach
- Skąd to masz - spytałam zdziwiona
- Od paparazzi - odpowiedział Styles. Łzy zaczęły spływać mi po policzkach.
- Prześlij mi te zdjęcia na komórkę. Muszę pogadać z Niallem - powiedziałam. Hazza wziął mój telefon i przesłał zdjęcia na mój telefon po czym otworzył drzwi i wyszedł. Byłam załamana schowałam twarz w rękach i płakałam.
- Co znowu ci coś nagadał ? - spytał zdenerwowany chłopak obejmując mnie.
- Nie dotykaj mnie wrzasnęłam i rzuciłam w jego stronę moją komórkę ze zdjęciem. Weszłam do łazienki i zamknęłam się w niej. Płakałam cały czas nie mogłam się uspokoić łzy ciekły cały czas byłam strasznie załamana.
- Otwórz drzwi a wszystko ci wytłumaczę - powiedział Irlandczyk. Otworzyłam drzwi.
- No słucham - powiedziałam płacząc
- Bo to nie tak. - powiedział chłopak - Ja się z nią nie całowałem.
- No widać na zdjęciu - powiedziałam płacząc coraz mocniej
- To zdjęcie musiał ktoś przerobić. - powiedział i dodał - ja ją tylko pocałowałem w policzek na przywitanie.
- A może pocałowałeś ją w usta na przywitanie - powiedziałam ze złością.
- Uwierz mi- powiedział
- Już za dużo razy ci wierzyłam. Wierzyłam że mnie kochasz byłam głupia jak mogłam być taka naiwna- powiedziałam to jemu prosto w oczy - myślałam że mnie naprawdę kochasz. Ale co ja mogłam się spodziewać taka gwiazda jak ty i taka zwykła prosta polka- powiedziałam z płaczem
- Ale ja ciebie naprawdę kocham. To zdjęcie to przeróbka. - powiedział i dodał - Nie jesteś dla mnie zwykłą polką. Ja może i jestem sławny ale nie obchodzi mnie to. Oddałbym nawet sławę za to żeby móc być przy tobie. Jesteś niesamowitą dziewczyną. Błagam uwierz mi. - powiedział. Nie wiedziałam co powiedzieć on to wszystko mówił z serca i to mnie poruszyło lecz bałam się trochę.
- Może odpocznijmy od siebie na jakiś czas - powiedziałam - muszę wszystko przemyśleć.- Chłopak ze łzami w oczach spytał.
- To koniec?- łza zleciałam mu i spłynęła po jego policzku
- Chyba tak - powiedziałam z poważną miną lecz w środku zalewał mnie smutek
- Błagam nie - powiedział błagalnie. Ja wzięłam torebkę i zbiegłam na dół. Chłopak zbiegł za mną.
- Żegnaj - powiedziałam a strumienie łez spływały po moich policzkach. Podeszłam i ostatni raz złapałam go za rękę i pocałowałam - nigdy o tobie nie zapomnę. - po tych słowach rozpłakałam się bardzo mocno. Już nie strumienie a całe wodospady łez spływały.
- Żegnaj. Zawsze cię kochałem. Będę czekać na ciebie choćbyś miała nigdy nie przyjść. Nigdy nie zaznam miłości z inną dziewczyną. - powiedział złapał mnie za rękę i dodał - Zawsze byłaś, jesteś i będziesz moim sercem i tlenem bez których nie da się żyć. - powiedział płacząc.
- Żegnaj mój ukochany - powiedziałam z płaczem i wyszłam zaczęłam biec przed siebie. Po pół godzinie byłam w domu. Otworzyłam go i wbiegłam na górę.Zaczęłam płakać w poduszkę. Nagle dostałam ememesa otworzyłam go był od Horana. Na nim było zdjęcie jak szczęśliwi siedzieliśmy w deszczu cali mokrzy ale uśmiechnięci. Byliśmy tam szczęśliwi i nie liczyło się dla nas nic oprócz siebie. Pod zdjęciem była wiadomość
" Patrz jacy byliśmy szczęśliwi. A teraz wszystko rozwiało się jak pył. Szkoda że nie przetrwaliśmy długo. Tęsknię. Oddany tobie Niall" - Gdy to przeczytałam stwierdziłam że źle zrobiłam ale miałam zamiar iść dopiero jutro do niego.Zasnęłam bardzo szybko.
--------------------------------------------------------------------
Popłakałam się :( Przez głupotę albo jedno słowo może rozpaść się coś tak pięknego niestety :((
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz