Nastała cisza. Smutna patrzyłam na chłopaka i w końcu się odezwałam.
- Ja cię tu nie trzymam jeśli masz przeze mnie zniszczyć karierę to nie pozwolę na to. Po prostu pojedź- powiedziałam choć tak naprawdę miałam nadzieje że Irlandczyk zostanie ze mną tutaj.
- To nie takie proste wybrać pomiędzy miłością a karierą. - powiedział zasmucony. - Ale muszę coś wybrać - dodał po chwili.
- Skarbie znajdziesz inną dziewczynę a drugi raz kariery raczej nie. - powiedziałam załamana.
- Nie znajdę. Chcę tylko ciebie a nie inną. Nie dam rady bez ciebie - powiedział chłopak ze łzami w oczach oboje byliśmy załamani.
- Znajdziesz. Zapomnisz o mnie szybciej niż ci się wydaje. - powiedziałam obojętnie lecz naprawdę byłam bardzo zdołowana i załamana myślą że muszę się z nim rozstać.
- Przepraszam ale chyba nie ma innego wyjścia niż ..- i tu załamał się chłopakowi głos. Zaczął płakać był załamany tak jak i ja. Pierwszy raz widziałam go aż tak smutnego.
- Rozstać.. Tak wiem. Tylko o jedno proszę pamiętaj o mnie. Zawsze możesz na mnie liczyć. Kocham cię. - powiedziałam zapłakana
- Ja ciebie też skarbie nie zapomnę o tobie - powiedział przytulił mnie mocno - Nasz ostatni pocałunek - powiedział załamany i pocałował mnie czule.
- Żegnaj - powiedziałam i rozpłakałam się jeszcze bardziej.
- Żegnaj - odpowiedział przytulił mnie jeszcze raz i odszedł machając mi na pożegnanie. Gdy jego sylwetka zniknęła w oddali. Runęłam na ziemie i płakałam. Zaczął padać deszcz. Byłam załamana. Straciłam chłopaka którego tak bardzo kochałam.
- Boże dlaczego mam taki los ?! - krzyczałam płacząc. Wstałam i zaczęłam biec w stronę domu gdy dobiegłam otworzyłam drzwi i weszłam do środka usiadłam na schodach i płakałam. Nagle usłyszałam dźwięk telefonu. Powoli go wyciągnęłam i odebrałam.
K : Halo ?
Z : Cześć. Pewnie jest ci ciężko po rozstaniu. Bardzo ci współczuję. Pomyślałem że może chcesz pogadać.
K : Dzięki że się o mnie martwisz. Powiedz mi dlaczego świat jest taki okrutny ? - powiedziałam załamana
Z : Nie wiem. Szkoda że tak się to skończyło. Mam nadzieję że dasz radę wytrzymać. Musisz bardzo cierpieć ale musisz być dzielna i znieść to niestety takie życie.
K : Nie wiem czy to życie w ogóle ma sens.
Z : Nie mów tak. Ma sens. Nie rób niczego głupiego. Powiem ci że Niall też to bardzo przeżywa. Nigdy go nie widziałem tak zdołowanego. Cały czas płacze i do nikogo nie chcę się odezwać.
K : Przekaż mu że ma się trzymać. I że ma się nie poddawać niech to zrobi dla mnie a jak nie dla mnie to nawet dla samego siebie.
Z : Przekaże mu. Później jeszcze zadzwonię może Horan będzie chciał z tobą pogadać. Trzymaj się cześć.
K : Pa. A i powiedz mu żeby się wziął w garść a jak będziecie na miejscu to powiedz że ma o mnie zapomnieć i znaleźć sobie nową dziewczynę. I powiedz że go kocham...
Z : Powiem. Cześć
K : Pa.
Odłożyłam telefon i dalej płakałam. Nie mogłam uwierzyć że tak zakończył się nas związek. Coś tak pięknego w jednej chwili rozpadło się.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz