Translate

środa, 13 lutego 2013

rozdział 21 2/3

Usiedliśmy na ławce w ich parku i patrzyliśmy na siebie trzymając za ręce. Czasem lepsza jest cisza niż tysiące bez sensownych słów. Atmosfera była bardzo romantyczna. Ciszę przerwał Niall mówiąc
- Kochasz mnie ? - spytał. Zdziwiło mnie to pytanie nawet bardzo zdziwiło.
- Oczywiście że cie kocham - powiedziałam i dodałam po chwili - Coś się stało ? - zapytałam zaniepokojona.
- Nie ..- powiedział poważnym głosem chłopak a gdy spojrzałam na niego on odwrócił głowę.
- Skarbie widzę że coś się dzieje mi możesz powiedzieć. Nawet żeby prawda miała mnie zaboleć - powiedziałam i złapałam chłopaka za rękę.
- Bo... - mówił chłopak patrząc mi w oczy - jest pewna sprawa - dodał
- Jaka ? Powiedz. - powiedziałam.
- Bo mamy podpisać kontrakt.
- I co z tego ? - spytałam zdziwiona
- To że muszę się przeprowadzić. - powiedział zmartwiony.
- Gdzie ?! - spytałam podwyższając ton
- Do Szwecji - powiedział. Ja wyraźnie posmutniałam i zamknęłam się w swoich myślach. - Ale mogę też nie jechać. - powiedział
- Jak to ? - spytałam ze zdziwieniem
- Są trzy opcje. Pierwsza : Podpisujemy kontrakt i wyjeżdżamy zostawiając wszystkich tutaj. Druga : Podpisujemy kontrakt ale ja odmawiam pojechania i to grozi zawaleniem się zespołu i trzecia opcja : Nie podpisujemy kontraktu i nie jedziemy nigdzie. - powiedział
- Decyzja należy do ciebie ja nie mogę decydować o twoim życiu. Postąpisz jak uważasz za najsłuszniejsze. - powiedziałam
- Myślę że wybiorę .. - nie dokończył Niall bo jego komórka zadzwoniła. Wstał i odebrał. Podsłuchałam trochę rozmowę mówili tak :
N : Halo ?
1D: Cześć powiedziałeś jej ?
N: Tak. Ale w trochę innej wersji.
1D : Jak to ?!
N : Powiedziałem jej że są trzy opcje.
1D : Jakie ?!
N : Jedna że nie podpisujemy i nie jedziemy. Druga że podpisujemy ale ja nie jadę. Trzecia podpisujemy i jedziemy.
1D : Ale wiesz że masz tylko dwie opcje ?
N : Tak wiem.
1D : Wybierz jedną z nich. Ja wiem że ją kochasz ale czasem trzeba poświęcić miłość. Jesteś gwiazdą znajdziesz sobie lepszą bogatszą i ładniejszą. Zrób jak uważasz. Trzymaj się cześć.
N : Cześć.
" Czy on mnie zostawi " - ta myśl nie dawała mi spokoju mało mi brakowało do rozpłakania się.
- Kochanie ja...
- Wiem słyszałam o czym mówiliście. Nie będę cię zatrzymywać przecież znajdziesz sobie lepszą i ładniejszą. - powiedziałam , wstałam i zaczęłam iść.
- Poczekaj to nie tak - krzyknął chłopak i podszedł do mnie. - Karolina ja cię kocham ale..
- Wiem musisz wyjechać. Kariera ponad wszystko niestety.- powiedziałam ze łzami w oczach
- Skarbie to nie tak. Kariera nie jest wszystkim ale kawałkiem mojego życia. I muszę wybrać to co dla mnie i dla reszty zespołu będzie słuszną decyzją.- powiedział
- A ja nie jestem kawałkiem twojego życia ? - spytałam. Łzy spłynęły po moich policzkach. Oczekując na odpowiedź coraz bardziej godziłam się z myślą że ostatni raz go widzę. - Nie jestem? - zapytałam. Poczekałam jeszcze chwilę i zaczęłam iść.
- Karolina - podbiegł do mnie chłopak. - Nie jesteś częścią mojego życia.. - mówił powoli chłopak
- Nie jestem. Czyli nigdy mnie nie kochałeś ? - powiedziałam ze łzami.
- Daj dokończyć..
- Ja chyba nie chcę już nic słyszeć - powiedziałam i zaczęłam powoli iść.
- Nie jesteś kawałkiem mojego życia. Bo jesteś moim życiem i przyszłością. - krzyknął chłopak. Stanęłam jak wryta. Odwróciłam się i zobaczyłam w oddali jego. Chwilę jeszcze stałam i po chwili zaczęłam biec w jego stronę. Gdy dobiegłam do niego rzuciłam mu się na szyję i mocno się w niego wtuliłam.
- Już myślałam że mnie nie kochasz - powiedziałam zapłakana. Chłopak przytulił mnie.
- A ja myślałem że odejdziesz na zawsze. A z tym bym się nie pogodził - powiedział. Odkleiłam się od niego i powiedziałam
- A co z tym wyjazdem ? - spytałam zmartwiona

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz