Translate

niedziela, 17 lutego 2013

rozdział 241/3

Położyliśmy się do łóżka. Trochę myślałam o Ericu może ja coś do niego czuję. Ale cały czas uświadamiałam sobię coraz bardziej że kocham Erica lecz nie mogłam tego pokazywać ani pogłębiać uczucia ponieważ najważniejszą osobą dla mnie jest Niall ale czy dam radę tak ukrywać to i nie myśleć o tym. Rozmyślałam tak aż w końcu zasnęłam. Obudziłam się około 9.00. Niall jeszcze smacznie spał więc nie chciałam go budzić. Delikatnie zeszłam z łóżka i po cicho zeszłam na dół. Ledwo zeszłam i zadzwonił telefon.
K : Halo kto mówi ?
E : Hej to ja Eric
K : Hej. Dziwne nie wyświetlił mi się twój numer.
E : Nie ważne. Co robisz ?
K : Nic a co ?
E : Moglibyśmy pogadać w parku ?
K : Jasne kiedy ?
E : Teraz.
K : No dobra. Zaraz będę.
E : Ok. Pa
K : Pa.
Po rozmowie szybko się ubrałam i wyszłam. Poszłam do parku. Od razu zobaczyłam siedzącego na ławce Erica.
- Hej coś się stało ? - powiedziałam i usiadłam obok niego.
- Chciałem ci tylko powiedzieć że wyprowadzam się do Nowego Yorku. - powiedział
- Dlaczego ? - spytałam zdziwiona
- Nie chcę tu mieszkać - powiedział
- Nie wyjeżdżaj - powiedziałam lekko zasmucona
- Dlaczego ? - spytał
- Bo mi na tobie zależy bo jesteś moim przyjacielem i nie chcę żebyś wyjeżdżał. - powiedziałam coraz bardziej smutna
- Zależy tobie na mnie ? - zapytał
- Jasne że tak jesteśmy przyjaciółmi. Kto mnie będzie pocieszał jak pojedziesz ? - powiedziałam i spojrzałam na chłopaka. Chłopak spojrzał na mnie i się uśmiechną.
- Nie wyjeżdżam. Będę cię dalej pocieszał w trudnych momentach. - powiedział z uśmiechem
- To dobrze - powiedziałam. Chłopak mnie przytulił. Moje serce szybciej zabiło lecz nie mogłam na to pozwolić nie mogłam się zakochać. Nie mogę przecież kocha dwóch chłopaków na raz. Poczułam się z tym źle ponieważ wiedziałam że muszę któregoś z nich wybrać...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz