Obudziłam się.
- To był sen ale które to prawda- spytałam samą siebie rozejrzałam się. Spałam na schodach. " Ah tak Niall wyjechał ja przybiegłam tu zaczęłam płakać i zasnęłam a reszta to sen. Zaczęłam płakać. Nagle zadzwonił telefon.
Z : Hej jak się czujesz ?
K : Cześć. Mogę pogadać z Niallem ?
Z : Wątpię żeby chciał z tobą gadać ale mogę go spytać.
N : Cześć. Podobno chcesz rozmawiać.
K : Tak. Mam pytanie
N : Jakie ?
K : Tak w sumie mam dwa pytania..
N : No powiedz.
K : Jedno to czy my nadal jesteśmy razem ? Bo nie rozumiem tego wszystkiego a drugie to gdzie jesteście ?
N : Jesteśmy tak z 90 kilometrów od Londynu a co do nas ... bardzo za tobą tęsknie - powiedział a mnie zatkało identycznie jak w moim śnie zobaczymy czy ten sen to była przyszłość. Oby tak.
K : Ja też za tobą tęsknie i to bardzo. Brakuje mi twojego głosu i tych pocałunków. Jest mi źle bez ciebie.
N : Mi bez ciebie też. Brakuje mi bardzo ciebie nie poradzę se z tym sobie. Muszę kończyć do zobaczenia. Kocham cię.
K : Ja ciebie też.Pa. Jak do zo.... - i tak jak w moim śnie rozmowa zakończona. Czy będzie tak jak z mojego snu. Zadawałam sobie to pytanie. Nagle usłyszałam dzwonek do drzwi " To pewnie Eric " - pomyślałam. Otworzyłam oczy i nie myliłam się.
- Hej co się stało ? - powiedział Eric
- Cześć. Chodzi o Nialla. Może wejdziesz ?
- Jasne. Co ten palant zrobił ?
- Nie mów tak na niego.. On musiał się przeprowadzić.
- Jak to ?! Zostawił cię tu ?! - spytał zdziwiony chłopak ale bardziej ja byłam zdziwiona że wszystko z mojego snu się powtarza trochę przerobione. To jest dziwne.
- Tak - powiedziałam i zaczęłam płakać - Tęsknie za nim - szepnęłam przez płacz.
- Nie martw się - powiedział i nagle zadzwonił telefon. Spojrzałam na wyświetlacz to Zayn.
Z : Hej!
K : Cześć po co dzwonisz ?
Z : Niall powiedział nam że nie może znieść tego że cię zostawił i pojechał do ciebie. Próbowaliśmy go zatrzymać ale się nie dało.
K : Jak to ?! Czym pojechał ??
Z : Samochodem.
K : Czyim ??
Z : Nie wiem.
K : Jak to nie wiesz jaki z ciebie kumpel ?! A jak pojechał busem albo na stopa ?!
Z : Spokojnie on jest facetem i na dodatek gwiazdą poradzi sobie.
K : No właśnie. Fanki go oblezą całego i pożrą żywcem.
Z : Hehe. Da sobie rade. Zostań w domu jak on dojedzie to zadzwoń.
K : Dobra cześć.
Z : Pa.
- Co jest ?? - spytał Eric. Ja mocno się uśmiechnęłam i powiedziałam
- Niall do mnie jedzie. - odpowiedziałam
- To ja pójdę bo jeszcze się wkurzy.- powiedział chłopak
- Zostań przecież jesteśmy tylko przyjaciółmi. - powiedziałam
- No tak. - odpowiedział lekko zasmucony
- Powiedziałam coś nie tak ? - spytałam zdziwiona
- Nie tylko ja.. nie ważne - powiedział
- Jak zacząłeś to skończ - powiedziałam i wstałam
- No bo ja ... - mówił chłopak. Nagle zadzwonił dzwonek do drzwi. Podeszłam i otworzyłam je. Od razu Horan przytulił mnie mocno ja się w niego wtuliłam.
- Tak mi cię brakowało - powiedziałam
- Mi ciebie też skarbie. - powiedział chłopak. Złapałam go za rękę i weszłam z nim do środka po czym zamknęłam drzwi.
- Kto to ? - spytał Irlandczyk i wskazał na Erica
- To mój kolega. Przyszedł sprawdzić czy nic mi nie jest. - powiedziałam i poszłam do kuchni. Stwierdziłam że chłopaki się sami dogadają. Co trochę na nich patrzyłam i podsłuchiwałam ich. Niall chyba był zazdrosny.
-------------- Oczami Nialla ----------------
Nie podoba mi się ten chłopak. Jeśli ona mnie zdradza nie.. wtedy wygoniłaby go z domu.
- Jesteś tylko jej kumplem tak ? - spytałem
- Tak. - powiedział chłopak
- Nic do niej nie czujesz oprócz przyjaźni ? - spytałem podejrzliwie
- .. Nie. - tu chłopak lekko się zawahał. Kłamał on do niej czuł coś więcej.
- Nawet jeśli do niej czujesz coś więcej to powiedziałeś jej to ? - spytałem
- Powiem prawde.. - odpowiedział chłopak
- No mów - powiedziałem i szykowałem się na to że to jej chłopak
- Ja się w niej zakochałem.. Ale ona jest szczęśliwa z tobą więc nic jej nie mówiłem. Bo chce żeby była szczęśliwa.. - powiedział. Trochę mi ulżyło że oni nie są razem.
- Miło mi słyszeć że ona na prawdę jest ze mną szczęśliwa. Ale ja też pragnę jej szczęścia więc jakby wolała innego i miałaby być z nim szczęśliwa to bym cieszył się razem z nią. - powiedziałem
- Może spytajmy się kogo woli ? - zaproponował chłopak
- Dobry pomysł. Ja się jej zapytam ale razem podejdziemy ok ? Musimy się jej spytać bo później ona może zrobić coś głupiego.. - powiedziałem i wstałem on też wstał i poszliśmy w strone kuchni.
------- Oczami KAROLINY ------------
- Mamy pytanie... - powiedział Niall. Trochę mnie to zaciekawiło więc odłożyłam na chwilę naczynia.
- On chce ci coś powiedzieć - powiedział Niall
- Tak ? - spytałam i spojrzałam na Erica
- Bo ja... ja się w tobie zakochałem i ... Mamy teraz pytanie....
- Kogo wolisz mnie czy jego tylko szczerze - powiedział Niall. Zatkało mnie stałam jak słup i gapiłam się na nich.
- To jakieś żarty ?- powiedziałam zdziwiona
- Nie. Chcemy wiedzieć z którym będzie ci lepiej. - powiedział Niall
- Zwariowaliście - powiedziałam i dodałam - Co wam w ogóle do głowy strzeliło żeby coś takiego mówić?
- Chcemy wiedzieć z którym będziesz szczęśliwa.. - powiedział Eric
- Eric doceniam i szanuje twoje uczucia ale kocham Nialla i to raczej się nie zmieni. Pozostańmy przyjaciółmi.. - powiedziałam. Eric spojrzał na mnie odwrócił się i poszedł. Pobiegłam za nim. Gdy do niego podbiegłam.
- Eric przepraszam ale już kocham kogoś. Nie chciałam ci zrobić przykrości. Przepraszam. - powiedziałam. Chłopak się zatrzymał spojrzał na mnie i powiedział.
- Jesteś dla mnie bardzo ważna ale rozumiem cię. Masz rację bądźmy przyjaciółmi tak będzie lepiej. A teraz przepraszam cię ale chcę być sam. - powiedział. Przytuliłam chłopaka i powiedziałam
- Nie martw się będzie dobrze.
Chłopak się uśmiechnął.
- A mogę dostać chociaż całusa w policzek ? - spytał z uśmiechem
- Widzę że ci humor wraca. Dostaniesz całusa ale tylko w policzek - zaśmiałam się
- No dobrze - powiedział chłopak z uśmiechem. Przysunęłam usta do jego twarzy i dałam mu całusa w policzek.
- A w usta też dostanę ? - zaśmiał się chłopak.
- Nie - powiedziałam przez śmiech - Idziesz do mnie ? - spytałam
- Mogę pójść ale proszę nie całujcie się przy mnie. - powiedział
- No dobrze dobrze chodź bo zmarzniemy. Nie wiem czy zauważyłeś ale wybiegłam w skarpetkach - zaczęłam się śmiać
- O jezu ! Ja też nie mam butów z tego pośpiechu ich nie założyłem - powiedział chłopak i też zaczął się śmiać. Zaczęliśmy iść.
- Fajne skarpetki - zaśmiałam się.
- Dzięki. - zaśmiał się chłopak.- Poczekaj - dodał
- Co jest ? - spytałam
- Mogę ostatniego całusa póki twój chłopak nie widzi ? - spytał
- Ale tylko w policzek - powiedziałam
- No dobra.. - uśmiechną się znów chłopak. Przybliżyłam usta i pocałowałam go lecz on przekręcił głowę i moje usta wylądowały na jego. Szybko się odsunęłam.
- Ej miało być w policzek - powiedziałam trochę zdenerwowana
- Oj nie gniewaj się. To pierwszy i ostatni raz - powiedział
- No dobra ale nie mów Niallowi ok ? - spytałam
- Ok. - powiedział i poszliśmy dalej. Śmialiśmy się. W końcu doszliśmy do domu weszliśmy do środka. Horan siedział na kanapie.
- Nareszcie! Gdzie wy byliście ?! - spytał Niall
- Na dworze. Trochę go goniłam a wracaliśmy powoli bo zimno nam w nogi było - powiedziałam. Niall spojrzał na nasze nogi.
- Nic dziwnego jak na dwór wyszliście w skarpetkach. - powiedział. Podszedł do mnie chciał mnie pocałować lecz ja się odwróciłam. Chłopak się mocno zdziwił. Wzięłam go za rękę i weszłam z nim na górę.
- Nie całujmy się przy nim. Nie chcę żeby było mu przykro - powiedziałam.
- No dobrze. Ale tu możemy - uśmiechną się chłopak i pocałował mnie.
- Brakowało mi naszych pocałunków - powiedziałam i uśmiechnęłam się.
- Mi też - powiedział. Wziął mnie na ręce i zaniósł do mojego pokoju. Położył mnie na łóżku.
- Po co mnie tu zaniosłeś - spytałam zdziwiona. Chłopak się uśmiechną i powiedział
- Bo już późno i idziesz spać - uśmiechną się
- Dzisiaj śpisz u mnie prawda ? - spytałam
- Tak. - powiedział i pocałował mnie. Przypomniało mi się że miałam zdzwonić do Zayna. Wstałam z łóżka i zaczęłam iść.
- Gdzie idziesz - spytał chłopak.
- Po telefon i pożegnać Erica - powiedziałam i zeszłam na dół
- Eric już późno. Śpisz u mnie czy idziesz do domu ? - spytałam
- Pójdę do domu - powiedział. - Pa.
- Pa. - powiedziałam i przytuliłam go - trzymaj się - dodałam
- Ok.Pa - powiedział i wyszedł. Sięgnęłam po komórkę i zadzwoniłam do Zayna
Z : Cześć. Niall dotarł ?
K : Hej. Tak jest u mnie.
Z: To dobrze. Masz super chłopaka. Zaryzykował utratę kariery żeby tylko być przy tobie.
K : Wiem. Chociaż nie za bardzo podoba mi się to że przeze mnie może zniszczyć swoje marzenia i wasze..
Z : Nie przejmuj się zrywamy kontrakt. Nie przeprowadzamy się wracamy do Londynu.
K : To super! Mam nadzieje że wpadniecie do mnie.
Z : Jasne. Jutro wpadniemy. Kończe pa
K : Pa.
Zakończyłam rozmowę i weszłam na górę.
- Chłopaki zerwali kontrakt wracają tutaj - powiedziałam do Nialla
- To super. - powiedział chłopak i uśmiechną się. Spojrzałam na niego i tak jak kiedyś rozpłynęłam się w jego niebieskich oczach.
- Kocham cię - powiedziałam
- Ja ciebie też skarbie - powiedział.
- Muszę na chwilę wyjść na dwór - powiedział
- Po co ? - spytałam
- Nie ważne - odpowiedział i wyszedł. Zeszłam powoli na dół i wyjrzałam przez okno. " On pali ?! " - pomyślałam sobie i wbiegłam na górę. Czemu mi nie powiedział że pali. Po kilku minutach do pokoju wszedł Horan.
- Ty palisz ? - spytałam i spojrzałam na chłopaka.
- No wiesz.. te kłótnie z tobą i ten wyjazd... przepraszam postaram się nie palić. - powiedział zmieszany
- Nie o to chodzi. Czemu mi nie powiedziałeś ? Przecież to nie jakaś wielka tajemnica a ja bym ci pomogła. - powiedziałam
- Przepraszam - powiedział chłopak ze smutkiem
- Nie ważne nic się nie stało - powiedziałam i pocałowałam go. Chłopak mnie przytuliłam
- Ja to mam szczęście - powiedział
- Jak to ? - spytałam
- Wielu by chciało taką dziewczynę jak ty. - powiedział
- Nie jestem taka idealna.. - powiedziałam.
- Dla mnie jesteś - powiedział i pocałował mnie. Niby takie normalne słowa ale w sercu zrobiło się przyjemnie ciepło.
- Skarbie bardzo cię kocham - powiedział
- Ja ciebie też kochanie - odpowiedziałam
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz