20 Rozdział już będziecie czytać ^^ myślałam że dojde do góra 15 a tu 20 miłe zaskoczenie mam nadzieje że wam się podoba no i oczywiście MIŁEGO CZYTANIA :*****
--------------------------------------------------------------------------
- A gdzie ty w ogóle byłaś ? - spytał chłopak.
- A nie zdenerwujesz się ? - spytałam
- Jasne że nie - odpowiedział
- Z kolegą na spacerze - powiedziałam
- I to był powód że nie odpisywałaś ? z kolegą ?! czy ty mnie zdradzasz ?! - mówił chłopak
- Nie zdradzam cię. Kocham tylko ciebie a to jest tylko mój kolega i nic więcej. Skarbie uwierz mi - powiedziałam i złapałam chłopaka za rękę
- No dobrze wierze ci - powiedział
- Kocham cię - powiedziałam i pocałowałam go
- Ja ciebie też - odpowiedział. Gdy odkleiliśmy się od siebie chłopak siadł na kanapie a ja poszłam zrobić coś do jedzenia.
- Co to jest ? - spytał Niall przychodząc z arafatką w ręku.
- Chustka a co nie widzisz ? - zaśmiałam się
- Widzę tylko dlaczego pachnie męskimi perfumami. - powiedział
- To mojego kolegi zapomniałam mu oddać - odpowiedziałam
- Aha. - odpowiedział i rzucił arafatkę za siebie. " A jak ja kocham dwóch chłopaków na raz ? " - zapytałam siebie w myślach. Moja mina od razu przybrała smutny wygląd. - Co się stało skarbie ? - spytał chłopak
- Nic - powiedziałam szybko i odwróciłam się do niego plecami. Jedna łza spłynęła powoli po policzku.
- Przecież widzę. Powiedz mi.- powiedział i przytulił mnie. Ja wtuliłam się w niego i zaczęłam płakać. - Skarbie nie płacz. O co chodzi ? - powiedział
- Boje się - powiedziałam cicho
- Czego ? - spytał
- Mojego wyboru. - odpowiedziałam
- Jakiego wyboru? - zapytał
- Nie ważne. - powiedziałam i wtuliłam się bardziej w chłopaka on mnie mocniej przytulił - Już się nie boje.
- Jak to przed chwilą się bałaś - powiedział zdziwiony
- Ale przy tobie czuje się bezpiecznie - powiedziałam.Chłopak pocałował mnie w czoło i dalej mnie przytulał.
- Kocham cię - powiedział
- Ja ciebie kocham bardzo mocno - powiedziałam.Staliśmy tak wtuleni w siebie aż w końcu zapytałam.
- Która godzina ? Chłopak wyjął telefon. Zauważyłam że jako tapetę ma nasze zdjęcie uśmiechnęłam się a chłopak odpowiedział
- Pierwsza w nocy
- Już tak późno ?! - powiedziałam
- No. Ja już jadę do domu a ty idź spać. - powiedział
- Aa.. - mówiłam
- Tak ? - spytał
- Mógłbyś zostać na noc u mnie ? - spytałam zmieszana
- Oczywiście - powiedział chłopak i pocałował mnie. Poszliśmy na górę , przebraliśmy się, zgasiliśmy światło i położyliśmy się na łóżku. Ja położyłam głowę na jego brzuchu a on gładził moje włosy dłonią.
- Kochanie ? - spytałam
- Tak? - powiedział
- Zaśpiewasz mi coś ? - spytałam
- A co chcesz ? - spytał chłopak
- Może być jakaś kołysanka. Albo wasza piosenka co chcesz - powiedziałam a chłopak zaczął śpiewać kołysankę. Tak pięknie śpiewał że od razu zasnęłam. Obudziłam się około 9.30.
- Moja księżniczka już wstała ? - spytał chłopak
- Tak mój książę - powiedziałam
- Tak ślicznie śpiewałeś kołysankę że od razu zasnęłam - zaśmiałam się
- A jak słodko spałaś. Wtuliłaś się we mnie mocno co bardzo mi się spodobało bo jak chciałem się ruszyć to mi nie dawałaś i robiłaś taką fajną minę że nie miałem serca się ruszać. - powiedział. Zaśmiałam się głośno. Nagle usłyszałam dzwonek do drzwi.
- Otworze - powiedział Horan
- Dobrze jak by co to wołaj - powiedziałam. Niall zszedł na dół i otworzył drzwi. Po chwili krzyknął
- Karolina twój kolega. - gdy to usłyszałam szybko zerwałam się z łóżka szybko uczesałam włosy i zezłam na dół.
- Cześć - powiedziałam z uśmiechem do Erica
- Hej - powiedział i zaraz dodał - chyba jesteś zajęta to przyjdę później. - powiedział
- Nie. Wejdź - powiedziałam. Chłopak wszedł ja zamknęłam za nim drzwi i usiadłam na kanapie a koło mnie Niall.
- Chciałem ci coś powiedzieć.
- Co ? - spytałam Erica
- A możemy na osobności ? - spytał. Spojrzałam na Nialla jego oczy mówiły okey więc powiedziałam
- Jasne. - Wstałam i poszłam z Erickiem na górę.
- Tak ?- spytałam
- Lubisz mnie ? - spytał
- Oczywiście że cię lubię - powiedziałam
- A ja ciebie lubię za bardzo - powiedział chłopak. Zrozumiałam o co mu chodzi.
- Ja ciebie bardzo lubię ale ja mam chłopaka. - powiedziałam
- Wiem i właśnie w tym problem. - powiedział
- To znaczy ?- spytałam
- Bo ja się w tobie zakochałem a mi się to rzadko zdarza ponieważ czekam na tą jedyną - powiedział
- Eric nie zrozum mnie źle ale ja nie mogę być z tobą. Ja mam chłopaka i go kocham. Przepraszam ale nie mogę.- powiedziałam - Bądźmy przyjaciółmi - dodałam po chwili. Chłopak spojrzał smutny ze łzami w oczach.
- Przepraszam - powiedziałam. Chłopak spojrzał na mnie i powiedział
- Mogę cię ostatni raz przytulić ? - spytał. Ja nic nie odpowiadając podeszłam do chłopaka i przytuliłam go.
- Naprawdę cię przepraszam - powiedziałam
- Nie ważne - powiedział. Odkleił się ode mnie i dodał - Muszę ochłonąć cześć
- Pa - powiedziałam. Chłopak wybiegł z domu. Mi łzy same spłynęły po policzkach. Nie chciałam w takim stanie iść na dół więc oparłam się o ścianę i zaczęłam płakać. Zakryłam twarz rękami. Po chwili poczułam ciepły dotyk.
- Co się stało kotku ? - spytał chłopak. Ja nic nie mówiąc wtuliłam moją twarz w jego bluzkę i płakałam.
- Zraniłam przyjaciela - powiedziałam cicho.
- Jak ? - spytał chłopak przytulając mnie.
- On się we mnie zakochał a ja go wyśmiałam. Nie powinnam tak postąpić. - płakałam dalej
- Nie płacz już. Jeżeli cię kocha to ci wybaczy a ty masz mnie. Ja ciebie bardzo kocham mam nadzieje że ty mnie też. Może nie powinnaś go wyśmiać ale lepiej byś na pewno nie zrobiła zrywając ze mną. Ale jeżeli masz być z nim szczęśliwa to ci nie zabronię. - powiedział
- Chce być z tobą. Bo cię bardzo kocham. Nikogo innego tak nie kocham jak ciebie. - powiedziałam. łzy dalej płynęły.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz