Translate

środa, 2 stycznia 2013

Rozdział 6

Zapadła cisza którą przerwał głos otwieranych drzwi do domu wszedł Niall chyba też płakał zasłonił twarz i pobiegł szybko na górę.
- Pójdę do niego porozmawiam z nim - powiedziałam do Stylesa
- Dobrze idź jak coś jestem tutaj
Powoli szłam po schodach gdy weszłam na górę zobaczyłam otwarte drzwi do pokoju Nialla wystraszyłam się wbiegłam szybko do jego pokoju rozejrzałam się Horan był w toalecie chciał podciąć sobie żyły
- Nie rób tego ! - krzyknęłam przerażona
- Dlaczego ? - spytał
- Ponieważ ja się zabiję proszę cię odłóż tą żyletkę - prosiłam błagalnie płakałam
Podeszłam do Nialla wyrwałam mu żyletkę i przyłożyłam do swojej ręki
- Ja mogę odejść ale ty zostań proszę nie rób niczego głupiego bo ja też umrę. Jeżeli twoje serce przestanie bić moje również błagam cię nie rób nic
- Zostaw żyletkę nie zabijaj się- powiedział a ja wtedy przyłożyłam żyletkę bliżej tak że lekko drażniła moją skórę z której zaczęła lecieć krew
- Błagam nie rób tego - powiedział chłopak w oczach miał strach
- Dlaczego ? - spytałam
- Bo jesteś dla mnie ważna nie chcę cię stracić - patrzył mi prosto w oczy ale nie płakał ani nie zadrżał nic on kłamał
- Nie mówisz mi prawdy.Powiedz prawdę a odłożę ją. - powiedziałam
- Chcesz znać prawdę ? Nigdy nie byłaś dla mnie ważna to była tylko gra twoimi uczuciami nigdy cię nie kochałem i nie kocham. Mam inną dziewczynę - Te słowa mnie przybiły już miałam odłożyć żyletkę lecz pomyślałam " taki jest to go nastraszę".
Wzięłam porządny ruch dłonią lekko musnęłam po skórze tak żeby wyglądało że podcinam żyły ale ja tylko rozdarłam lekko skórę
- Nie kochasz nie kochałeś . A ja ciebie tak a to dowód mojej miłości zabijam się dla ciebie - krew zaczęła lecieć częściej i więcej widziałam w jego oczach strach ale też radość może on chce żebym się zabiła.Udawałam że umieram upadłam na podłogę. Wyglądało że zemdlałam i wtedy usłyszałam
- Kłamałem zawsze byłaś dla mnie ważna nie liczył się nikt inny oprócz ciebie. Gdy byłaś przy Harrym czułem się zazdrosny. Kocham cię powiedziałem to bo chciałem żebyś uwierzyła w kłamstwo żebyś odłożyła żyletkę nie chciałem pokazywać jaki jestem miękki w środku. Przepraszam cię za wszystko nie chciałem cię zranić. - w tym momencie naprawdę zaczęło mi się robić słabo usłyszałam tylko krzyk Nialla
- Harry dzwoń po karetkę. Karolina podcięła sobie żyły szybko
- Ty debilu jak do tego dopuściłeś już dzwonię - I tyle słyszałam czy to mój koniec czy naprawdę zginę przez chłopaka. Czy ja już nie żyję. Dlaczego tak się stało przecież nie przecięłam żył. Spojrzałam resztkami sił na rękę żyła była nadcięta. Godziłam się z myślą że to moje ostatnie chwile. Przed moimi oczami przeleciały wszystkie momenty mojego życia. Aż doszły do tych z Niallem były piękne byłam naprawdę szczęśliwa i czy to przez tego chłopaka który dał mi tyle szczęścia teraz mi je zabierze razem z życiem. To były moje ostatnie myśli.
- Kocham cię - wyszeptałam i straciłam przytomność " czy to mój koniec? " pomyślałam i już zbliżałam się ku niebu.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz