Translate

środa, 2 stycznia 2013

Rozdział 7 1/2

Szłam w stronę światła byłam już tak blisko gdy nagle przed wejściem do światła staną Bóg i powiedział
- Dla ciebie będzie raj i wszystko co w nim jest lecz to jeszcze nie czas. Na Ziemi jest ktoś kto potrzebuje cię bardziej. - po tych słowach otworzyłam oczy ten sen o Bogu był bardzo realistyczny. Gdy otworzyłam oczy ujrzałam Nialla miał całą opuchniętą twarz jakby płakał kilka lat trzymał mnie za rękę gdy otworzyłam oczy on ucieszył się i pocałował mnie w czoło.
- Ile już tu jestem - spytałam
- trzy dni - odpowiedział chłopak
- wyglądasz jakbyś płakał co najmniej jeden dzień
- To nie prawda - zatrzymał się i dodał po chwili - ja płakałem trzy dni
- Przecież mnie nie kochasz po co w ogóle tu jesteś? - spytałam
- Ja kocham ciebie ponad życie wtedy skłamałem ponieważ nie chciałaś uwierzyć w prawdę. Wybacz mi to jesteś moim całym życiem.
Złapałam go mocniej za rękę spojrzałam na niego i szepnęłam
- Kocham cię
- Ja ciebie też - odpowiedział
- Która jest godzina ? - spytałam szybko
- Druga w nocy - odpowiedział
- Co ty tu robisz o tej godzinie ?! - spytałam i spojrzałam na niego i dodałam - dlaczego nie śpisz ?
- Ja nie śpię odkąd tu jesteś - powiedział
- Naprawdę ?! Idź do domu i pójdź spać a nie tu siedzisz przecież nic mi nie jest - powiedziałam i popatrzyłam na niego miałam chęć go przytulić pocałować ale nie mogłam.
- Nie ja chcę być przy tobie. Proszę nie zabraniaj mi tego. - powiedział a na jego twarzy malował się smutek pomieszany z radością.
- No dobrze - powiedziałam - Miałam bardzo realistyczny sen - dodałam
- Jaki ? - spytał chłopak
- Szłam w stronę światła ale przede mną staną Bóg i powiedział - Dla ciebie raj i wszystko co w nim jest ale to nie czas.Bo na ziemi jest ktoś kto potrzebuję cię bardziej. I wtedy otworzyłam oczy i ujrzałam ciebie - opowiedziałam mu sen.
Zapadła cisza lecz ja ją przerwałam.
- Tą osobą która mnie potrzebuje jesteś ty - dodałam i spojrzałam na chłopaka
- To na pewno nie ja ... ja nie zasługuje na to - odpowiedział - za bardzo cię zraniłem.
- Niall ?
- Tak ?
- Dziękuje że jesteś przy mnie - złapałam chłopaka mocno za rękę i powiedziałam - obiecujesz że zawsze będziesz przy mnie choćby myślami ? - spytałam i czekałam na odpowiedź
- Obiecuję - powiedział chłopak
- A ... - zatrzymałam się
- Tak ?
- A obiecujesz że zawsze będziesz mnie kochał - spytałam niepewnie
- Tak obiecuję - chłopak nawet nie zastanawiał się nad odpowiedzią i dodał - Kocham cię i zawszę będę cię kochał nawet jeśli ty mnie nie. Kocham cię ponad wszystko oddałbym za ciebie życie żebyś ty mogła żyć - powiedział
To było wzruszające łzy napłynęły mi do oczu i powiedziałam
- Zawsze razem choćby nie wiem co
- Zawsze razem - powtórzył chłopak i pocałował mnie     l
--------------------------------------PRZECZYTAĆ !! \/   
Trochę wzruszające przy pisaniu się popłakałam przy tym jak i przy poprzednim rozdziale no i miłość z happy endem może dzisiaj dodam kolejną część :) MIŁEGO CZYTANIA ;**

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz