Obudziłam się spojrzałam na zegarek w telefonie była 4:20 w nocy spojrzałam w bok Niall spał słodko. Zaczęłam się cichutko śmiać ponieważ był przytulony do poduszki.Złapałam go lekko za rękę i położyłam głowę na poduszce a on jak jakiś automat puścił poduszkę i objął mnie zaczęłam się cicho śmiać. Po chwili zasnęłam ponownie.Obudził mnie lekki ruch dłoni otworzyłam oczy nade mną pochylony był Horan chyba nie chciał mnie obudzić ale jak zawsze mnie obudził.
- Hej - powiedziałam uśmiechając się
- O obudziłem cię. Przepraszam - powiedział smutny Irlandczyk
- Nic się nie stało - odpowiedziałam i pocałowałam go w policzek.
Wstałam z łóżka ale oczywiście nie obeszło się od pytania
- Gdzie idziesz ? - spytał blondyn
- Do łazienki - uśmiechnęłam się i zaczęłam iść w stronę łazienki
- Aha to ja tu poczekam - powiedział Horan
- Dobrze poczekaj tu - zaśmiałam się i weszłam do toalety wzięłam prysznic ogarnęłam się i wyszłam z łazienki.Ku mojemu zdziwieniu Irlandczyka nie było ale bardzo się tym nie przejęłam " pewnie za długo byłam w łazience" pomyślałam. Wyszłam z pokoju i zeszłam na dół po schodach lecz tam też nikogo nie było. Przeszłam po wszystkich pokojach. Pustka ani żywej duszy.Nagle w moją stronę leciał nóż i wtedy uświadomiłam sobie. Zamknęłam oczy i otworzyłam je ponownie. Wiedziałam to był tylko sen. Wystraszyłam się trochę i przez przypadek obudziłam Horana
- Coś się stało - spytał zaspany chłopak
- Nie. - odpowiedziałam ale moje oczy ujawniały prawdę
- Przecież widzę. - powiedział zaniepokojony blondyn
- Miałam zły sen - odpowiedziałam szybko
Chłopak przybliżył się do mnie przytulił mnie i pocałował
- Nie bój się jestem przy tobie - powiedział delikatnie mnie całując. Wtuliłam się w chłopaka a z moich oczu wyleciało kilka łez. - Spokojnie to tylko sen - powiedział chłopak i mocno mnie przytulił. Czułam się przy nim bezpiecznie
- Kocham cię - szepnęłam
- Ja ciebie też - odszepnął
Złapałam go za rękę i szepnęłam
- Dziękuje że przy mnie jesteś - powiedziałam czule ze łzami w oczach
- To ja dziękuje ci że mi wybaczyłaś i jesteś przy mnie - powiedział i pocałował mnie po czym dodał - nie wiem co bym bez ciebie zrobił.
Czułam że łzy zaraz spłyną mi po policzkach.Nie powiedziałam nic wtuliłam moją twarz w jego koszulkę i przytuliłam się do niego mocno chłopaka to trochę zaskoczyło ale po chwili przytulił mnie mocno.
- Przez ciebie w coś uwierzyłam - powiedziałam poważnie
- W co ? - spytał zdziwiony chłopak
- W bezinteresowną miłość od pierwszego wejrzenia - powiedziałam wtulając się mocno i lekko "głaszcząc" jego dłoń.
Chłopak się uśmiechną i odpowiedział
- Ja też w to uwierzyłem przez ciebie - delikatnie pocałował mnie w policzek.Ja przysunęłam swoją głowę do jego i pocałowałam go czule. Oboje się zarumieniliśmy i nastała cisza.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz